John Brennan zostanie naczelnym szpiegiem Ameryki

0
456

John Brennan, który po zatwierdzeniu przez Senat zostanie szefem Centralnej Agencji Wywiadowczej doskonale wie, że rację miał jego legendarny poprzednik na tym stanowisku Allen Dulles mawiający, że szpiegostwo nie jest zabawą dla niewiniątek.

Wolny Świat wygrał zimną wojnę między innymi dlatego, że miał wielu znakomitych szpiegów, choć zawód ten nie cieszy, się ani społecznym uznaniem, ani sławą. Mówi się, iż szpieg to drugi najstarszy zawód świata. Historycy twierdzą, że szpiegostwo to jedna z trzech nastarszych profesji jakie znamy. Owe profesje to szamani, nierządnicy i szpiedzy. Szamani w końcu po upływie tysięcy lat zostali politykami i prawnikami. Szpiedzy i nierządnicy zostali, no cóż: szpiegami i dziwkami.

Ludzi kierujących CIA, czy szpiegów w niektórych środowiskach w ogóle odsądzano często od czci i wiary. Budzili oni emocje. Brennana krytykowano za jego poparcie dla programu byłego prezydenta George W. Busha twardej walki z terroryzmem, tworzenia tajnych więzień i agresywnych metod przesłuchiwania pojmanych terrorystów. Ocena szpiegów zależy od punktu widzenia. Amerykanie czczą pamięć Nathana Hale’a, szpiega działającego w czasach rewolucji amerykańskiej. Został on pojmany przez Brytyjczyków, a przed śmiercią powiedział, że: „żałuję, że mam tylko jedno życie do ofiarowania mojemu krajowi”.

Czytając Biblię dowiemy się, że już Mojżesz organizował szpiegów, aby zbadali Ziemię Świętą. Jednak prawdziwe, wielkie organizacje szpiegowskie powstały jakieś trzysta lat temu wraz z utworzeniem państw narodowych. Agencje wywiadowcze stały się integralną cześcią struktury państwa. Zaspakajały one nienasyconą potrzebę nowoczesnych państw przemysłowych do zdobywania wiedzy i informacji o potencjalnych przeciwnikach.

Centralna Agencja Wywiadowcza dobrze wywiązała się z tego zadania i mimo wpadek, które zdarzały się wszystkim agencjom na świecie, w ważnych momentach historii potrafiła dostarczyć przywódcom wiarygodnych informacji o zamiarach i realnej sile potencjalnego przeciwnika. To dzięki tym informacjom prezydent John Kennedy mógł ostro zagrać z Chruszczowem w trakcie kryzysu kubańskiego.

Obecnie John Brennan stanie na czele agencji będącej oczyma i uszami Stanów Zjednoczonych. To CIA dzieki swoim pracownikom ma ostrzegać i informować o ewentualnych zagrożeniach. Do funkcji tej jest dobrze przygotowany. 57-letni nowy szef CIA w Agencji spędził 25 lat. Nauczył się biegle mówić po arabsku i w trakcie pracy w Agencji zajmował się głównie regionem Bliskiego Wschodu i walką z terrorystycznym zagrożeniem. Jest wybitnym specjalistą w tej dziedzinie. Uchodzi za człowieka niezwykle inteligentnego, lubiącego wielkie wyzwania. Potrafi podejmować śmiałe i trudne decyzje.

Nominacja Brennana nie wzbudziła entuzjazmu lewego skrzydła Partii Demokratycznej. Krytykowano go za tajne więzienia z czasów prezydentury Busha i rzekome tortury stosowane na przykład wobec pojmanych przywódców Al-Kaidy. Religijni fundamentaliści islamscy z Al-Kaidy lub innych poronionych instytucji, to nie są dżentelmeni, których można zaprosić na obiad i wytłumaczyć na czym polega idiotyzm ich postępowania. To jakby istoty z innej planety. Można ich jedynie wyeliminować, dlatego osobiście nie mam z tym problemu. Rozumiem, iż najlepszą metodą walki z terrorystami jest zapewnienie im szybkiego spotkania z Allahem.

Prezydent Barack Obama ogłaszając moninację Brennana mówił, iż w ciagu ostatnich czterech lat jakie spędził on w Białym Domu jako doradca prezydenta d/s. terroryzmu należał od do najciężej pracujących. Prezydent nie miał jakiś oszałamiających sukcesów w dziedzinie polityki zagranicznej. Jednak terrorystów goniono skutecznie. Za tymi sukcecesami stał John Brennan, który rozbudował program zwalczania siatek terrorystycznych w Pakistanie i Jemenie za pomocą bezzałogowych samolotów, tak zwanych dronów. Bronił tego programu i przekonywał podczas konferencji prasowych, że ich używanie w walce z terrorystami jest etyczne. Przekonywał, że straty wśród ludności cywilnej, często używanej jako żywe tarcze są niewspółmiernie małe do strat jakie mogliby spowodować, gdyby szaleńcom udało się zrealizować ich plany.

Oczywiście obecnie zakres zainteresowań będzie znacznie większy, terroryzm nie stanowi jedynego zagrożenia. Najpilniejszym zadaniem jest zdobywanie informacji dotyczących irańskiego programu nuklearnego i takiego samego w Korei Północnej, gdzie właśnie prawdopodobnie trwają prace do kolejnej próby z bronią jądrową. Tam jednak w tych zamkniętych społeczeństwach zdobycie informacji jest niezwykle trudne, o ile wręcz niemożliwe.

BrennanWażnym kierunkiem pracy wywiadowczej będą z pewnością Chiny, aktualnie najgroźniejszy potencjalny przeciwnik Ameryki. Kierunek ten będzie znacznie ważniejszy od Rosji, co pewnie nie będzie podobać się polskim oszołomom, ale tym w Stanach Zjednoczonych doprawdy nikt się nie przejmuje.

John Brennan uchodzi za człowieka, który potrafi słuchać, wyciągać wnioski, więc ma szanse na to, aby poradzić sobie i na tych kierunkach.

Patrząc ma dotychczasowe działania Brennana widać, iż reprezentuje on starą dobrą szkole CIA, trochę przypomina Billa Donovana. Generalnie to dobra nominacja i pewnie w samej CIA zostanie dobrze porzyjęta. Wszak szefem Agencji zostanie dobrze znany weteran szpiegowskiego rzemiosła.

Andrzej Jarmakowski

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: