Jezus Chrystus miał dwójkę dzieci z Marią Magdaleną?

4
494

gospelDwójka historyków Barri Wilson z Uniwersytetu York oraz Simicha Jacobovici książką “The Los Gospel”, którą od dzisiaj można nabyć w księgarniach, zrobili sporo zamieszania. Natychmiast powiedziano, że to kolejny Don Brown. Ten argument jednak w tym wypadku nie wytrzymuje krytyki. Don Brown pisał powieść sensacyjną. Historyk, specjalista od symboli, ratował świat od przed wymyśloną przez autora konspiracją “Opus Dei”. Jeżeli do czegoś porównywać słynną powieść, to, do przygód James Bonda, który też potrafił ratować ten dziwny w sumie świat przed zakusami groźnych paranoików. Don Brown oczywiście akcję swojej powieści odnosił do rzeczywistości oraz historii, jego prace nie miały jednak nic wspólnego z nauką. “Da Vinci”, to klasyczna powieść sensacyjna, sprzedana w rekordowym nakładzie. Kościół książki oczywiście nie cierpi, Don Brown dla potrzeb akcji podważa katolicki kanon, twierdząc, że Maria Magdalena była kobietą Jezusa, a potem we Francji została założycielką dynastii Merowingów. Kościół nie lubi, jak ktoś drwi sobie z doktryny i jeszcze doskonale na tym zarabia. Don Brown ponadto nie ukrywa, że jest ateistą i nie wierzy w istnienie Boga.

Zanim przejdziemy do istoty rzeczy trzeba, sobie powiedzieć kilka słów o tym skąd wziął się dzisiejszy tekst Biblii, wszystkie ewangelie pisano przecież wiele lat po opisywanych wydarzeniach.

Ustalenie katolickiego kanonu, jednolitego kanonu, wcale nie było łatwe i nastąpiło dopiero w roku 325 w trakcie soboru nicejskiego. Sobór był koszmarną awanturą, z ofiarami śmiertelnymi Ostatecznie jednak na wyraźne żądanie cesarza Konstantyna, który chciał chrześcijaństwo wykorzystać do budowy potęgi swojego imperium, zgromadzeni biskupi, po licznych bijatykach, doszli do kompromisu. Niezwykle ciekawym jest prześledzenie tego, co wyrzucono z czterech ostatecznie zaakceptowanych ewangelii. Na przykład z ewangelii św. Marka. Wiele usuniętych fragmentów dotyczy roli kobiet. Pewnie z powodu chęci ograniczenia roli kobiet, w kanonie nie znalazła się ewangelia św. Tekli. Tam też w trakcie omawianego soboru Marii Magdaleny zrobiono prostytutkę.

W Stanach Zjednoczonych “History Channel” oraz “Discovery” z reguły w okolicy świąt Bożego Narodzenia emitują znakomicie zrobiony mini serial pod tytułem “Banned from the Bible”. Ogląda się to ja, dobry kryminał. Ostateczny tekst Pisma Świętego jest więc wyrazem kompromisu, soborowej ugody. Potem wielokrotnie wracano do tematu, tekst zmieniał synod kartagiński oraz wreszcie będący odpowiedzią na reformację synod trydencki.

Nie tak dawno odkryto ciekawy manuskrypt koptyjski, gdzie autor lub autorzy, zupełnie inaczej widzą rolę kobiet w kościele. Badania historyków utrudnia rzecz jasna spalenie w trakcie wojen rzymskich Biblioteki Aleksandryjskiej, ale to inna sprawa.

Manuskrypt, który obecnie stał się przedmiotem kontrowersji odkryto w starym egipskim monastyrze, zaś w 1894 roku przywieziony został do British Museum. Tam początkowo uznany został za mało wiarygodny, nie znano jego autora. Dokument pochodzi z V wieku.

Autorzy książki “The Los Gospel” dziesięć lat poświęcili na tłumaczenie tekstu. Droga, która się poruszali opisana została w książce. Autor manuskryptu twierdzi, że Maria Magdalena, była żoną Jezusa, owocem związku była dwójka dzieci.

Autor manuskryptu umniejsza rolę Matki Boskiej, natomiast wywyższa Józefa, który miał także zostać wskrzeszony. Tekst stosunkowo drobiazgowo opisuje lata z życia Jezusa, które w Biblii zostały zgubione. Po narodzinach Jezus w Biblii pojawia się już jako dorosły człowiek. Gdzie spędzał dzieciństwo, jak żył, na te pytania manuskrypt przynosi sporo odpowiedzi.Nie jest to pierwszy manuskrypt w iny sposób przedstawiający zwłaszcza Marię Magdaleną. Wspomniany tekst koptyjski także wspomina o Marii Magdalenie, jako o partnerce Jezusa. Ponadto w Grecji znane są nam oryginalne teksty także inaczej patrzące na rolę kobiet w Kościele. W jednym ze starogreckich tekstów wspomina się o Marii Magdalenie jako wyznaczonym przez Jezusa następcy. Tekst garściami odwołuje sie do ewangelii według św. Marka, cytując oryginalne źródło. Kto wie, może więc coś jest na rzeczy. Barri Wilson z kolei w swojej pracy przedstawiają oryginalne ryciny dołączone do manuskryptu To oczywiście pewnie dopiero początek badań nad opisywanym manuskryptem. Sytuacja jest ciekawa.

Trzeba także pamiętać, że w II i III wieku poważnym konkurentem dla chrześcijaństwa okazał się manicheizm. Sobór nicejski niejako stanowił odpowiedź i zarazem był wyciągnięciem wniosków z tej batalii, ostatecznie wygranej przez chrześcijan. Oznaczało to wymordowanie manichejczyków. Manicheizm odrodził się jednak w cywilizacji katarów w południowej Francji w XI wieku. Ci także zostali wymordowani w trakcie krucjaty zorganizowanej przez papieża Inocentego III.

Andrzej Jarmakowski

Foto: en.paperblog.com , bbc documentary.

 

 

 

4 Komentarze

  1. Ciekawe co na to Sławomir Budzik, może on jest potomkiem syna Chrystusa, piętą dotknie jeziorko i zamienia się w wino, taki to ma dobrze, Korzysta z tego Paskowa i Jurewicz, gdyż nikt nie uwierzy, iż oni te głupoty opowiadają na trzeźwo.

  2. Thiѕ iѕ ѵery іnteresting,
    Ⲩߋu’ге a ᴠery skilled blogger.
    Ӏ’νе joined үօur rss feed andd ⅼⲟօk forward too seeking more օf yokur excellent post.
    Αlso, Ι have shared your wweb site іn mу social networks!

  3. A nikt nie pomyślał ze zdarzały się przypadki nadawania imienia Jezus dzieciom ,tak jak jest to w Meksyku .

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: