Jak w starym filmie

8
484

Pewnego poranka, wczesnym latem 1944, roku mieszkańcy Kielc, niespodziewanie mieli, nieco lepsze humory. Zauważyli sporo rozlepionych w nocy plakatów, na których widniał napis: „Gestapo zdradziło naród i siły zbrojne. Śmierć zdrajcom!«. Pod spodem widniał podpis: »Stary niemiecki wiarus«”.

Plakaty rozlepione zostały przez młodzież z Armii Krajowej, stanowiły element wojny psychologicznej, nieustannie prowadzonej z niemieckim okupantem. Słuchając polonijnych programów radiowych, można odnieść wrażenie, że nic się nie zmieniło się, nadal jesteśmy gdzieś w czasach wojny. Wyborcze zwycięstwo Andrzeja Dudy, to odzyskiwanie niepodległości i początek odbudowy kraju, odbudowy przemysłu, komuś sprzedanego. Odbudowę rozpoczyna się albo, po jakiejś klęsce żywiołowej jak wielka powódź, albo wojnie. Ani jednego, ani drugiego w Polsce nie zauważono. Do Kielc nie wkraczała żadna Pierwsza Kadrowa, żadna powódź nie zniszczyła Warszawy, ani żadne lotnictwo wroga nie bombardowało śląskich zakładów przemysłowych, które teraz trzeba z mozołem odbudowywać. Wielu chicagowskich radiowców prowadzi taką wojnę psychologiczną z urojonym, przez siebie stworzonym wrogiem. Ponieważ nie ma to żadnego znaczenia, dla rozwoju sytuacji w Polsce, odnotujmy istnienie tego faktu, który analizować można jedynie w kategoriach psychiatrycznych. Sztuka podobno opisuje rzeczywistość, w hollywoodzkich produkcjach filmowych, gdzie czasami ukazywano zakłady psychiatryczne, jak choćby w klasyku „Lot nad Kukułczym Gniazdem”, pełno było urojonych Napoleonów i innych oryginałów. Winić za taki stan rzeczy można radiowców, jak i Związek Narodowy Polski, właściciela kopniętej stacji radiowej, gdzie Polonusy korzystając z pośrednictwa „medium” łączą się z kosmitami przebywającymi aktualnie na orbicie okołoziemskiej. Zostawmy polonijne wariatkowo. 1490 AM nie jest jedyną stacją tej nieziemskiej kategorii.

Czas ekonomii absurdalnej

Fenomenem jest ponoć rosnąca popularność piosenkarza, niejakiego Kukiza. Facet, na którego głosowało nieco ponad 20% Polaków ogłosił swój program ekonomiczny. Nikt nie wie, czy program ogłosił dla jaj, czy na poważnie. Postuluje między innymi 2000 złotych podwyżki dla każdego zatrudnionego, stałą indeksację wynagrodzeń w związku z inflacją. Podatki oczywiście należy obniżyć, ale zwiększyć wydatki na ochronę zdrowia, edukację, naukę i kulturę. Kukiz, na swoich spotkaniach, gdy zaczyna brakować argumentów, obraża wszystkich, którzy pamiętają jeszcze coś tam z matematyki, wrzeszczy na dziennikarzy, krzyczy złodzieje!!!, co ostatnio modne. Facet jest klasycznym populistą, jego hasła ekonomiczne są tak absurdalne, że wątpię, czy „ciemny lud to kupi”. Mam nadzieję, że istnieje jednak jakaś granica dla opowiadania bredni, zaś nadmuchany balon pod tytułem Kukiz szybko pęknie. Kukiz to takie polskie wariatkowo, wielokrotnie groźniejsze od polonijnego wariatkowa.

W każdym normalnym kraju media rozwalcowałyby hasła Kukiza wielokrotnie, tam nic się nie zgadza, absurd goni absurd. Kukiza traktuję trochę jako potencjalnego dyktatora, trochę niebezpiecznego wariata. Liczę jednak, że szybko skończy na politycznym marginesie jak wcześniej Palikot, czy Korwin Mikke.

Rozliczenia Platformy

W Platformie brakuje intelektualnego fermentu, umożliwiającego wyciągnięcie wniosków z porażki Bronisława Komorowskiego. Modne jest natomiast dyskutowanie z młodymi wyborcami, którzy listy piszą i wyjaśniają dlaczego odeszli od PO. Czytam te listy politycznej młodzieży z zażenowaniem. Krytykują one PO za rzeczywiste i urojone błędy.

W historii Stanów Zjednoczonych mieliśmy po II wojnie przynajmniej dwóch prezydentów, którzy w swojej kampanii wyborczej, porwali młode pokolenie Amerykanów. Pierwszym był John Kennedy. Porwał on młodzież swoim poparciem dla ruchu praw obywatelskich, ale Kennedy mówił także:  “nie myśl co Ojczyzna Tobie może dać, myśl o tym, co ty możesz dać Ojczyźnie”. Potem Ronald Reagan, także mówił młodym wyborcom brutalną prawdę, iż: :”nie liczcie na to, że państwo rozwiąże wasze problemy, gdyż to to państwo jest problemem”. To, co uderza w listach młodych, rozczarowanych wyborców PO to ich roszczeniowość. Ich główna pretensja polega na tym, że państwo nie dba o nich dostatecznie. Może owym rozczarowanym należałoby powiedzieć prawdę, że im się nic nie należy, że powinni sami zadbać o swoje sprawy. A jeśli nie chcą brać spraw w swoje ręce, niech jadą na zmywak do Londynu, czy Berlina, tam już nie będą mieli wyjścia, zaś fakt, iż posiadają możliwość wyboru jest wielkim osiągnięciem, a jeżeli wierzą w bajki, niech głosują na Kukiza.

W tych listach, żaden z autorów nie usiłuje powiedzieć, co chcieliby dla kraju robić, gdzie realizować swoje aspiracje. Domagają się, aby dostali szczęście i dobrobyt na tacy.

To ciekawe, ale menadżerowie korporacji w ogóle nie chcą zatrudniać absolwentów polskich szkół wyższych. Nie chcą ich zatrudniać, gdyż nic nie umieją, a ponadto nie potrafią pracować w grupie.

Platforma, chcąc uchronić Polskę przed rządami PiS powinna szybko wrócić do swoich źródeł, przywracając obywatelskość swojej partii, mówiąc jednocześnie, po co chce rządzić przez kolejne cztery lata, o co będzie twardo walczyć.

Taki sobie początek Dudy

Prezydent elekt zaczął dziwnie. Przez pierwsze dwa dni po wyborach uciekł do księży, można było odnieść wrażenie, że Polacy nie wybierali prezydenta, a delegata Episkopatu do rządu.

Pozytywny jest fakt, iż prezydent elekt zmodyfikował nieco swój pomysł dotyczący emerytur, ale gdyby zrealizować wszystkie ekonomiczne obietnice prezydenta elekta, to zapanowałby w kraju ekonomiczny chaos. To oczywiste dla każdego, kto choć trochę pamięta z lekcji matematyki. Na razie za wcześnie jeszcze, aby określać, w którą stronę pójdzie prezydentura Andrzeja Dudy, wywodzi się on z określonego środowiska politycznego, co rodzi określone implikacje. W polityce zagranicznej niepokoją stwierdzenia, o tym, że Polska ma nie iść z głównym nurtem europejskim, tylko jakimś swoim, czyli Polska obok głównego nurtu byłaby na uboczu europejskiej polityki.

W najbliższych miesiącach polityczne wariatkowo przenikać będzie się z realizmem i rozsądkiem. Co zwycięży nie wiadomo. W demokracji ludzie mają prawo do dokonywania złych wyborów, więc nie wykluczone, że Polska straci parę lat. Jej wybór.

Andrzej Jarmakowski

Foto: antyradio.pl/ PHOTO: LESZEK KOTARBA / EAST NEWS  WROCLAW.

8 Komentarze

  1. Nie ulega wątpliwości, iż Kukiz to groźny populista, jak Duda i Kaczyński. Polskę czekają ciężkie czasy, gdyż PO z przetrąconym kręgosłupem, ociężała, bez pomysłu na państwo.

  2. Der Spiegel niezwykle trafnie pisze o PiS i Kaczyńskim. W tekście czytmy: Jarosław Kaczyński jest zdziwaczałym, 65-letnim starym kawalerem, który jeszcze do niedawna mieszkał razem z matką. 43-latek Duda prezentował się natomiast w czasie kampanii jako równy facet, wspierany przez żonę Agatę i córkę Kingę”, pisze Jan Puhl, przypominając też, że kiedy przed prawie 10 laty Kaczyński i jego tragicznie zmarły brat bliźniak wspólnie rządzili krajem, wywołali w Polsce zwady i uczynili ją w UE outsiderem.

    “Dlatego jest mało prawdopodobne, by Kaczyński powtórzył sukces Dudy: Polska jest dziś w UE respektowanym partnerem, jej zachodnie regiony i wielkie miasta gospodarczo kwitną. W sondażach Europa ma rekordowe poparcie. Z tego względu Kaczyński jest balastem już nie tylko dla krajów sąsiedzkich, ale także i dla własnej partii”, twierdzi komentator “Spiegla”.
    Oczywiście, to jsne, że PiS jak już tutaj pisano, sprowadzi Polskę do II ligi euroejskiej.

  3. Więcej rzetelności proszę w opisie “zasług” PO. Pomijając to, że dla mnie różnice między PO a PiSem są pomijalnie małe i tworzą one POPiS, to @Gospodarz pominął najliczniejszą część elektoratu, czyli tych, którzy zostali w domu. Polskim nieszczęściem jest indyferentność tych ludzi.
    @Gospodarz nie zająknął się na temat wysokości polskiego zadłużenia. Wobec zagranicy oraz wielu form zadłużenia wewnętrznego. Jego wysokość to tykająca bomba. @Gospodarz pisze o emigracji tonem pani prezydentowej. Podobnie jak ona nie rozumie tego co mówi. Ani słowa o raku rozrośniętej nadmiernie biurokracji. Znikomych próbach zaangażowania państwa w rozwój przemysłu na wzór azjatyckich tygrysów. To wszystko mają być sukcesy rządów PO?
    Dodajmy afery podsłuchowe, które ujawniły społeczeństwu co o nim myślą politycy PO i mamy to co pokazały wybory.

  4. Choć uwagi zza kałuzy są słuszne, to wydaje mi się, że ocena rządów PO to jednak obszerny, ważny inny temat, ustosunkowujc się do zagadnień poruszonych przez zza kałuży książkę można napisać. Ale teraz mamy już propozycję zaostrzenia ustawy antaborcyjnej, z zakazem uswania ciąży powstającej w wyniku gwałtu oraz gdy zagraża życiu kobiety. Mamy propozycję pomnika smoleńskiego przed pałacem Dudy, jeśli tam zamieszka. Spodziewam się różnych dziwnych rzeczy.

    • Lokalizacja nie ma żadnego znaczenia. Na miejscu PO zgodziłbym się na wszystko i odmówił jakiegokolwiek sporu i tracenia na to czasu. Ustami rzecznika powiedział, że “PO zmieniło zdanie i lokalizację tego pomnika dzisiaj ma w dupie. Niech sobie PiS go postawi na czubku Kolumny Zygmunta, jak chce”.
      Ustawa antyaborcyjna jest oczywiście teoretycznie bardzo ważna ale praktycznie kompletnie nie jest ważna. Praktycznie Polki ciąże od dawna przerywają w podziemiu, za słone pieniądze, albo za bliską granicą. Teoretycznie mogłaby być częścią ostrego sprzeciwu Kościołowi ale dzisiaj w PO są sami tchórze i nikt tam nie zaryzykuje postawienia się hierarchom.
      Gdyby to ode mnie zależało to zagrałbym va bank i całą strategię na jesienne wybory oparł o sprzeciw przeciw dominacji Kościoła.
      To byłby świeży temat, szczególnie gdyby był postawiony “na noże”.
      Religia ze szkoły – won.
      Konkordat – won.
      Biskupi zatwierdzani przez prezydenta i składający mu przysięgę na wiernosć Rzeczpospolitej.
      Symbole religijne z urzędów państwowych – won.
      Koniec finansowania Kościoła z budżetu a tylko z dobrowolnych datków podatników, tak jak w Niemczech.
      Lustracja – przez międzynanarodową komisję – majątków zwróconych Kościołowi po 1989-tym roku i sposobu zarządzania tymi majątkami.
      Itd.

  5. Zauważę, że w projekcie ustawy antyaborcyjnej zakazujące w ogóle aborcji zawarto propozycje, aby kobiety wyjeżdżające z Polski badać ginekologicznie, czy nie dokonały aborcji poza granicami kraju. Zdaje się, że takie prawo obowiązywało dawniej w Rumunii, ale nie jestem tego pewna. Zgadzam się, że w PO ą tchórze i będą się bali biskupów.

    • “Zauważę, że w projekcie ustawy antyaborcyjnej zakazujące w ogóle aborcji zawarto propozycje, aby kobiety wyjeżdżające z Polski badać ginekologicznie, czy nie dokonały aborcji poza granicami kraju.”
      Nie wiedziałem o tym.
      Są chyba jakieś granice, po przekroczeniu których polskie kobiety poiedzą dosyć?

  6. Nie wiedziałęm o tym, ale w Rumunii też obowiązywało takie prawo. Causescu badał kobiety, czy aby nie zrobiły sobie skrobanki. Rumunii podziękowali dyktatorowi stawiając go przed plutonem egzekucyjnym. Tak ku przestrodze tylko…

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: