Jak Sliwa informacją manipuluje

0
384

mikO tym, że Łucja Śliwa manipuluje informacją wie każdy, kto choć raz wysłuchał jej programu. Zobaczmy jak wygląda to w praktyce, jak od kuchni niewinna wiadomość zamienia się w kłamstwo, którym każdego dnia karmieni są słuchający ten program. W poniedziałek i wtorek tego tygodnia słuchacze dwukrotnie wysłuchali nieco mimochodem rzuconej wiadomości, co miało w oczach słuchaczy zdyskredytować prezydenta Polski Pana Bronisława Komorowskiego.

Śliwa powiedziała więc, iż polski prezydent protesty w Polsce nazwał przejawem anarchii. Prowadząca przeciwstawiła mu prezydenta USA Baracka Obamę, który pytany o antynatowskie manifestacje w Chicago powiedział, że w Ameryce każdy ma prawo protestować przeciwko władzy. Nie obyło się bez komentarza, jak bardzo władze w Warszawie nie rozumieją demokracji, jak od niej są daleko. Jak zaś było naprawdę? Prezydent Komorowski w cytowanej przez Śliwę wypowiedzi nie odnosił się do protestów jako takich tylko do konkretnej sytuacji, czyli protestu ‘Solidarności”, podczas którego zablokowano wyjścia z budynku i uwięziono posłów, którzy nie głosowali tak jak chcieli tego związkowcy. Śliwa zapomniała jednak tego dodać i powiedziała, że odnosiło sie to, do protestów jako takich, co jest nieprawdą.

Popatrzmy teraz na cytowaną wypowiedź prezydenta Baracka Obamy. Prezydent odnosił się ogólnie do prawa do demonstracji, którego nikt w USA nie neguje. Jednak manifestacje muszą przebiegać według określonych reguł. W trakcie szczytu NATO grupa kilkuset manifestantów z ruchu “Occupy Chicago” chciała podejść bliżej McCormick Palce, tak, aby usłyszeli ich obradujący tam przywódcy. Policja zalokowała tę możliwość. Potężny tłum policjantów natychmiast odciął drogę w okolicy Michigan Ave, i Cermak i demonstrował, że jest gotów użyć siły, aby niedopuścić do takiego rozwoju wypadków. Policja nie dopuciła do podejścia w rejon budynku, nie wspominając już o blokowaniu wejść i wyjść.Jeśli więc popatrzeć na wspomniane sytuacje, to manifestanci w Polsce mieli znacznie więcej swobody, gdyż policja przed Sejmem nie interweniowała i związkowcy mogli nie wypuścić na przykład młodej posłanki z PO, dodatkowo karmiącej matki. W USA manifestanci nigdy nie zablokowaliby Kongresu nie wywołując interwencji policji. To oczywiste dla wszystkich. Uczynienie więc z tego przykładu dowodu na to, że polski prezydent nie jest przywiązany do zasad demokracji to klasyczny przykład manipulacji informacją. Na końcu wyszło zwyczajne kłamstwo.

Śliwa w tym przypadku zachowała się według wzorów stosowanych przez dawnych mistrzów komunistycznej dezinformacji. Przez lata straszyli oni niemieckimi rewizjonistami, zaś rolę dyżurnych wrogów Polski odgrywali niejacy Hupka i Czaja. Po upadku komunizmu obaj okazali się sympatycznymi panami, czesto zresztą odwiedzali Polskę, a jeden z nich został nawet honorowym obywatelem Raciborza skąd pochodził. Dzisiaj dla Śliwy Komorowski i Tusk odgrywają taką samą rolę jak Hupka i Czaja dla komunistycznej propagandy. Można im przypisywać poglądy i opinie, których nigdy nie wypowiedzieli. Pani Łucja Śliwa w swoim życiu odbyła zresztą znakomity kurs manipulowania informacją pracując u Roberta Lewandowskiego. Wkrótce zajmiemy się tym szerzej.

Andrzej Jarmakowski

 

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: