Hołownia podobno niedobry więc atakują

1
83
Samochód grupy piaseczyńskiej Szymona sam się wysłał do gminy Jasło z pomocą dla powodzian. Fot. Dorota Cichocka-Zawada

Szymon Hołownia, który wprowadził nową jakość do naszego życia politycznego, ale także inni liderzy, którym się nie udało, są odsądzani od czci i wiary. To podobno oni, a nie pranie mózgów przez media narodowiane, spowodowali klęskę Rafała Trzaskowskiego i to mimo tego że uzyskał znakomity w takich warunkach wynik. Bardzo wielu ludzi tych opcji wsparło Rafała Trzaskowskiego po prostu korzystając z tego, co mówili liderzy w czasie całej kampanii. Lepiej nie mogło być, bo tak wynika z psychologii. Zawsze ktoś nie pójdzie, albo zagłosuje nie tak. Żaden lider w głowach takim nie siedzi i nie powinien siedzieć. Kierowanie czymkolwiek na poziomie fachowym polega właśnie na dawaniu ludziom kompetencji do podejmowania decyzji. Skuteczność takiego kierowania jest wielokrotnie większa. Czym jest odbieranie decyzyjności ludziom przekonaliśmy się w Smoleńsku. Fakt: kilkaset tysięcy wyborców Szymona Hołowni w drugiej turze poparło Andrzeja Dudę, ale przecież to oczywiste, że wyborcy przejęci przez Hołownię od Dudy mogli, bez niego powrócić „na swoje” miejsce. Nie wszyscy są w stanie zupełnie abstrahować od swoich poglądów. Kazać nie można.

Tymczasem dobrze zasada samodzielnej jedności się pokazała, gdy piaseczyńska (podwarszawska) grupa samodzielnie zadziałała udzielając pomocy powodzianom w gminie podkarpackiej. Ludzie się pytali patrząc na afisze w samochodzie: to pan Hołownia was przysłał? To nie pan Hołownia nas przysłał. Sami się przysłaliśmy… Ale to Szymon Hołownia nas połączył – decyzją o starcie w wyborach prezydenckich… I tak to działa, a ludziom się zdaje, że wszystko na gwizdek, jak w wojsku.

To, że PIS zastosował przemoc prania mózgów miało główne znaczenie tylko ze względu na liczność zastosowanych środków. Sam kandydat przekazał 2 miliardy zł na TVPInfo, co było po prostu bezczelnym początkiem „uczciwej” kampanii. Jego wyciąganie ręki do Trzaskowskiego, bez rezygnacji z owoców tego oszustwa jest po prostu żałosne. Podobnie jak zapowiadanie ulicy Lecha Kaczyńskiego w Warszawie przez Trzaskowskiego (przypodobać się chce?) bez patrzenia na to, że ten faktycznie spowodował katastrofę pozbawiając pilotów decyzyjności, a jego nazwisko łączy się bezpośrednio z nieuczciwym sposobem przejmowania władzy i późniejszymi awanturami. Prezydent Warszawy nie jest zbulwersowany bezczelną kradzieżą Warszawie placu pod oszukańczym pretekstem – nie dla pomników, a dla potrzeb obronnych? O tym, że Aleja Kaczyńskiego już jest i nie należy nadawać tych samych nazw nie wspomnę.

Komuś zależy, by odwracać uwagę od prawdziwych przyczyn: sfałszowania wyborów na poziomie prania mózgów. Dają się łatwo napuszczać na niego, ale też na innych – przegranych. Jakby to wystarczyło, żeby się przełącznik przestawił. O miliardach na swoją propagandę już wszyscy zapomnieli.

Twierdzenia, że Hołownia ma ego, jest kościółkowym ministrantem, się obraził itp. są żenujące. Każdy przywódca musi mieś poczucie własnej wartości, żeby być liderem. Więcej – w sprawie rozdziału kościoła od państwa był bardziej wiarygodny właśnie przez swe relacje religijne. Formułowane przez niego poglądy są bardzo dojrzałe, systemowe, wsparte wielką wiedzą i wymagają wsparcia. Prawda w oczy kole. Gdy ja o tym pisałem – jako ten nie z telewizji wywrzaskiwano np. że płaczę i mam się zamknąć, bo Duda, choć tak jak należy być samokrytycznym wobec siebie tak też trzeba krytycznie oceniać swoich. Bez tego po prostu stawia się podwaliny po degenerację systemu. Ubliżanie Hołowni to karanie go za prawdę, którą dobrze formułuje. Taki jest poziom “dyskusji” na fb.

Ludziom się infantylnie wydaje, że skoro matematycznie im wyszło to tak powinno być. I tak wyszło im, że Hołownia był zobowiązany zamknąć mordę i kazać swoim głosować na Trzaskowskiego. Oczywiście przyniosłoby to efekt odwrotny, bo ludzie nie lubią być popychadłami. Szczególnie dotyczy to ludzi Hołowni: mówił o tym ileś razy. Skoro tak było jak było – można się zemścić na Hołowni, np. że jest infantylny. Umiejętność analizy faktów nie jest jednak powszechna. Prymitywne pretensje zastępują każdą głębszą myśl.

Nie dajmy się napuszczać na liderów przegranych lub niedostatecznie wygranych, jak Hołownia. Oni nie mają obowiązku zachowywać się jak wyznawcy Trzaskowskiego. Oni są autonomicznymi bytami i nie mogą kazać swoim ludziom. Ich głosy wynikają z tego co mówią w czasie całej kampanii. To właśnie to zebrało takie, a nie inne grupy wokół liderów.

Sam myślałem, że powinno coś takiego powstać, żeby przełamać schemat polityczny i zjawił się Szymon Hołownia zdolny przeprowadzi takie długotrwałe działania. Chce je kontynuować przy pomocy fundacji Polska 2050. Wielokrotnie mówił, wyjątkowo trafnie, że wszelkie działania muszą być obliczone na pokolenie, a nie na kadencję, po której się rozpadają i trzeba od nowa.

RAFAŁ WODZICKI, ekspert eksploatacji

1 Komentarz

  1. Cytat z wiadomości.gazeta.pl (my byliśmy pierwsi z trafna diagnozą): >Pobrzmiewa z tego naiwna bądź udawana wiara w to, że gdyby Szymon Hołownia czy Robert Biedroń zaapelowali do swoich wyborców o głosowanie na Trzaskowskiego, to ci ze 100 proc. frekwencją i 100 proc. karnością dokładnie tak by zrobili. <

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: