Grecja grozi, a niech wychodzą…

0
286

grecjaGrecja ciągle nie zawarła porozumienia z Międzynarodowym Funduszem Walutowym i Unią Europejską dotyczącym spłaty greckiego zadłużenia. Grecki rząd nie chce prowadzić polityki zaciskania pasa, domaga się redukcji zadłużenia. Rząd w Atenach nie przedstawił także programu reform gospodarczych. Grecki Bank Centralny ostrzega, że jeśli Ateny nie osiągną porozumienia z międzynarodowymi kredytodawcami, doprowadzi to do bankructwa kraju, wystąpienia ze strefy euro i możliwe, że także z Unii Europejskiej. Europa generalnie mówi. No to dobrze, występujcie, ale pomocy żadnej nie dostaniecie. Grecja nie ma pieniędzy na bieżące spłaty, których termin mija 30 czerwca.

Grecki Bank Centralny pragnie doprowadzić, aby możliwe było stworzenie warunków, które umożliwiłyby greckiej gospodarce korzystanie z dogodnego globalnego środowiska gospodarczego (…) oraz przyspieszenie trwałego powrotu na globalne rynki kapitałowe” – dodano.

Bank zakomunikował, że Grecji grozi nowa fala recesji i przewiduje, iż obecne spowolnienie gospodarcze nabierze tempa w drugim kwartale tego roku.

Gospodarka Grecji zaczęła rosnąć w zeszłym roku po latach zdławienia przez drastyczne środki oszczędnościowe, lecz w pierwszym kwartale br. odnotowała ujemny wzrost; PKB spadło o 0,2 proc. rok do roku. Jak poinformował bank centralny, trwający kryzys spowodował odpływ depozytów o wartości 30 miliardów euro w okresie od października do kwietnia.

Do porozumienia wierzycieli z Grecją potrzeba woli politycznej Aten. Wstępne techniczne warunki są spełnione – zapowiedział w środę unijny komisarz ds. euro Valdis Dombrovskis. Do uzgodnienia pozostaje jeszcze wiele wkwestii.

Jak podaje “Sueddeutsche Zeitung”, jeszcze w piątek może dojść do nadzwyczajnego szczytu przywódców krajów strefy euro, na którym mają szukać politycznego rozwiązania problemu. Jednocześnie mają przygotować wprowadzenie kontroli przepływu kapitału między Grecją a innymi krajami. Ma to zapobiec masowemu odpływowi pieniędzy z Grecji.

W strefie euro sporo do powiedzenia mają Niemcy, te zaś niechtne są pomaganiu Grecji, o ile ta nie wdroży twardego planu ratunkowego. Partie CDU, zwłaszcza zaś CSU prezentują twarde stanowisko. Grecka gospodarka to raptem 2% ekonomii strefy euro. Nie ma ona więc większego znaczenia. Europejska prasa pełna jest artykułów o leniwych Grekach, którzy liczą na darmochę. Ekonomiści wskazują, że błędem było przyjmowanie Grecji do strefy euro, gdyż kraj ten nie był na to przygotowany, ponadto system polityczny także był dysfunkcyjny. Co będzie? Europa sądzi, że Gracja blefuje, z koleji Grecja sądzi, iż Unia blefuje i w sumie przyjdzie z Atenom z pomocą bez konieczności dalszego czasu.

GA

Foto: 990.px.pl

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: