Frank szwajcarski po 4.20 zł?

2
334

FrancW najbliższym czasie na rynkach finansowych panować będzie podwyższona zmienność – uważa Adam Czerniak, wykładowca SGH i główny ekonomista Polityki Insight. Powodem są obawy inwestorów o kondycję chińskiej gospodarki, a także o sytuację geopolityczną w krajach produkujących ropę naftową. Wahania mogą być szczególnie odczuwalne w przypadku Polski. Tutaj oprócz czynników zewnętrznych duży wpływ na zachowanie inwestorów mają także działania rządu.

– Nastroje wokół polskiej waluty są zależne tak naprawdę od tego, co dzieje się na świecie. Jeżeli myślimy o tym, czy inwestorzy kupują złotego, czy też sprzedają, to musimy patrzeć nie tylko na to, co dzieje się w Polsce, lecz przede wszystkim na to, co dzieje się w Stanach Zjednoczonych oraz Chinach  – mówi agencji informacyjnej Newseria Inwestor Adam Czerniak, główny ekonomista Polityki Insight.

Ekspert przewiduje, że w najbliższych tygodniach na światowych rynkach finansowych może panować podwyższona zmienność. Zaznacza, że powodem jest głównie niepewność co do sytuacji panującej w chińskiej gospodarce, a także obawy o sytuację geopolityczną w Ameryce Łacińskiej. Niepewność odbije się także na polskim rynku.

– Prawdopodobieństwo, że złoty w stosunku do euro osłabi się do poziomu 5 zł jest na razie dosyć niewielkie. Zwłaszcza biorąc pod uwagę politykę pieniężną w krajach strefy euro, która jest bardzo łagodna. To z kolei skutkuje osłabieniem kursu europejskiej waluty – zauważa adiunkt w SGH.

Ekonomista uważa natomiast, że frank szwajcarski w dalszym ciągu nie wyczerpał swojego potencjału i w najbliższym czasie może się umocnić o kolejne 10–20 groszy. Oznaczałoby to, że już wkrótce za szwajcarską walutę możemy płacić nawet 4,20 zł.

– W tej chwili najważniejsza z punktu widzenia sytuacji na polskim rynku walutowym jest kwestia sytuacji politycznej w kraju. O ile sytuacja na świecie jest czymś, co najsilniej wpływa na kurs walutowy, o tyle jednak pozostaje ona w dużej mierze poza wpływem banków centralnych i poza wpływem w ogóle polityki gospodarczej – stwierdza Adam Czerniak.

Adam Czerniak zauważa, że osłabienie polskiej waluty oraz spadki na giełdzie, jakie widać w ostatnich miesiącach, są w dużej mierze efektem niepewności związanej z działaniami rządu. Inwestorzy próbują oszacować, jaki wpływ na rynek może mieć m.in. ustawa o pomocy frankowiczom, skąd władze zamierzają zdobyć środki na finansowanie swoich obietnic gospodarczych, np. programu Rodzina 500 plus.

– W związku z tym myślę, że jeśli chcemy, by kurs złotego nie odnotowywał znaczących wahań, to musimy prowadzić lepszą, bardziej uporządkowaną komunikację polityki gospodarczej w Polsce – podsumowuje Czerniak.

Tekst Agencja Newseria.pl

Foto: 123rf.com

2 Komentarze

  1. Tylko wspolczuc tym biedniejszym rodzinom polskim, ktorzy nie majac innego wyjscia kupili mieszkania na kredyt. Kto im teraz pomoze, czy zamieszkaja na ulicy? Mieszkan socjalnych brak, a zarobki czesto po 350$ , no coz na ulicy mieszkac nie cjcieli, a aktualna sytuacja jest zla. Moze p. Lucja Sliwa zacznie zbierac na pomoc tym biednym, podobnie jak zbiera dla o. Rydzyka i na Gazete Polska?

  2. Hm. Kredyty we frankach mają chyba taczej ci pogatsi, którzy mogli dostac kredyt hipoteczny. W USA bardzo popularny. Wszyscy go maqmy i spłacamy domy, mieszkania itp. Spadek złotego powoduje, że raty są wyższe i pewnie ledwie dają radę dzieki polityce rządu

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: