Festiwal Filmu Polskiego w Ameryce bez dotacji

0
433

Organizatorzy polonijnjngo przegladu polskich filmów zwanego Festiwalem, chcieli 600 tysięcy złotych dotacji od polskiego podatnika, dostali raptem 10 tysięcy, więc organizatorzy jubileuszowej imprezki popularnej w środowisku polonijnych snobów, sami będą musieli zadbać o fundusze. Rzecz jasna nie krytykujemy snobów, zgadzamy się ze Stefanem Kisielewskim, który twierdził, że znobizm, był jedną z najważniejszych cech ludzkiego charakteru, napędzającą rozwój.

Już w ubiegłym roku kiedy w programie Festiwalu pojawiło się nazwisko pana Brauna, uznaliśmy, że impreza zeszła na psy i nie warto w ogóle jej komentować. Decyzję o wstrzymaniu dofinansowania przez polskich podatników uważamy za słuszną. Festiwal od dawna potrzebny był w zasadzie jego organizatorom. Na wiele projekcji pies z kulawą nogą nie zaglądał.

Dlatego brawo MSZ, że nie dano się nabrać na opowiadania bajek o propagowaniu polskiej sztuki. Festiwal od dawna był takim polonijnym biciem piany i udawaniem, że coś się robi. Nie widzimy powodu, aby polski podatnik miał sponsorować imprezy, podczas których ku radości kilku zebranych opowiadają banialuki o konieczności udawania się na strzelnice w celu ćwiczenia umiejętności, gdyż tego i owego, być może będzie trzeba odstrzelić.

JA

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: