Fałszowanie historii

2
160

Otwarto planszową wystawę, według której Lech Kaczyński, odegrał znaczącą rolę w powstaniu Solidarności. To kompletna bzdura, bezczelność, zwykłe fałszowanie historii. Jaką  rolę odegrał Lecha Kaczyński w opozycji demokratycznej i potem w czasie Solidarności? Po skończeniu studiów prawniczych w Warszawie, Lech Kaczyński otrzymał posadę asystenta profesora na Uniwersytecie Gdańskim, gdzie zajmował się prawem pracy. Pio przyjeździe do Trójmiasta, związał się z grupą, która w przyszłości założyła Komitet Założycielski Wolnych Związków Zawodowych. Po czerwcu 1976 roku Lech Kaczyński  bronił robotników zwolnionych z pracy za udział w strajku. Wszak był specjalistą od prawa pracy.

Na tym zakończyła się jego aktywność. Należał do grupy sympatyków opozycji demokratycznej, ale szerzej się nie udzielał, gdyż nie chciał; stracić posady na Uniwersytecie.

Jako najmłodszy pracownik na uczelni prowadził zajęcie na zaocznych studiach prawniczych. Chyba najliczniejszą grupę jego studentów stanowili pracownicy Służby Bezpieczeństwa. Kto w końcu zaocznie studiował prawo?

Trochę wybiegnę do przodu. Pamiętam w Strzebielinku, na spacerniaku, już po otwarciu cel, gdy spacerowałem z Kaczyńskim, pewnego razu dołączył do nas kapitan Maciuk, Komendant Ośrodka w Strzebielinku.

Panie Doktorze, zwrócił się do Kaczyńskiego, chcę powiedzieć, aby Pan wiedział, że moi koledzy nie mają do Pana żadnych pretensji. Komendant też zresztą był studentem Lecha Kaczyńskiego.

Przyznać muszę, iż Komendant zachowywał się przyzwoicie. Mogę powiedzieć, iż też nie mam do niego pretensji.

W trakcie strajku  Lech Kaczyński został ekspertem Komitetu Strajkowego, od prawa pracy. Kilka tygodni później przekonałem się, że Kaczyński z roli eksperta wywiązał się fatalnie. Dopuścił do popełnienia poważnego błędu przez negocjatorów Komitetu Strajkowego.

Jako ekspert od prawa pracy powinien zdawać sobie sprawę z tego jakie niebezpieczeństwa niosło za sobą zgodzenie się na postulat podniesienia wynagrodzenia zatrudnionych o jedną grupą zaszeregowania. Jako ekspert od prawa pracy, powinien wiedzieć, iż właśnie w wielu branżach, wygasają zbiorowe układy pracy. Wyszło na to, że w momencie, tuż po strajku, kiedy związek się tworzył, budował swoją strukturę, ruszyła przez Polskę chaotyczna fala negocjacji nowych układów pracy. Gdy chodziło o pieniądze, które znaczyły coraz mniej, niestety kończyła się solidarność, o kasę walczono twardo i bezwzględnie, reżim zaś rozdawał pieniądze, za które i tak nie można było nic kupić. W negocjacjach kilku grup zawodowych pomógł Kaczyński, ale sytuację opanował, mój kolega z roku i przyjaciel, młody historyk Ireneusz Gust, to w dużej mierze dzięki niemu Solidarność nie rozwaliła się już na samym początku, w pierwszych tygodniach swojego istnienia.

Po pierwszych zwariowanych tygodniach po strajku, Lech Kaczyński praktycznie wycofał się zupełnie i zajął się pisaniem pracy doktorskiej, która była kompletnym bełkotem. W pracy  roiło się od cytatów z Marksa i Lenina i innych klasyków marksizmu.

Z Kaczyńskim spotkałem się gdzieś pod koniec września 1981 roku. Doszło wówczas między nami do ostrej wymiany zdań. Powiedziałem mu, że jest egoistą, że zostawił  cały ten kram, zajmując się wyłącznie sobą. Nie pomógł praktycznie ani razu.

– Ku mojemu zaskoczeniu zgodził się ze mną, stwierdzając, że nie chce wszystkiego stawiać na jedną kartę. Prosiłem Go o pomoc w jakichś negocjacjach, ale on odmówił, tłumacząc się natłokiem zajęć zawodowych.

Jak widzimy rola Lecha Kaczyńskiego, w pierwszej Solidarności była praktycznie żadna. Cała ta wystawa to mistyfikacja, kpina z ludzi, którzy jeszcze żyją i pamiętają tamte czasy. Zbiera mi się na wymioty, gdy  czytałem treść wystąpień z okazji otwarcia tej szopki. To zwykłe intelektualne łajdactwo.

Wideo: @Zbyszek G

Andrzej Jarmakowski

2 Komentarze

  1. Jak powszechnie wiadomo, śp. Lech Kaczyński prowadził w ramach działania w WZZ szkolenia z zakresu prawa dla młodych robotników. Itd., itp. Co robił w czasie przed powstaniem Solidarności pan Andrzej Jarmakowski? Przykre to ale tak jakoś teraz jest, że niektórzy ludzie dostają fiksum-dyrdum gdyż PiS przeszkadza mi w robieniu szemranych interesów.

  2. Drogi Panie! Przed powstaniem Solidarnosci, związany byłem z grupą, która potem wydawała Brtatniaka i potem założyła Ruch Młodej Polski, którego byłem współzałozycielem. Zajmowałem się drukiem podziemnej prasy, jak i prowadziłem koła samokształceniowe. Już w 1975 roku podpisałem list protestacyjny przeciwko zmianom w konstytucji, i zapisaniu tak zwanej kierowicy.

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: