Emanuel ostrzega przed podwojeniem podatków od nieruchomości

1
285

rahm-emanuel-apBurmistrz Chicago Rahm Emanuel ostrzegł wczoraj przed podwojeniem wysokości podatków od nieruchomości, o ile nie zostaną szybko znalezione sposoby na zapewnienie finansowania funduszy emerytalnych pracowników sektora publicznego. Eksperci natomiast wyliczają, że nawet gdyby podatki od nieruchomości uległy podwojeniu, miasto zaś ograniczyło serwis dla mieszkańców, to i tak nie rozwiąże to finansowych problemów funduszy emerytalnych.

W Chicago przez kilkadziesiąt lat rządów Partii Demokratycznej i związków zawodowych skupiających uprzywilejowanych pracowników sektora publicznego przyjmowano kosztowne finansowo zobowiązania, na które miasta nie było stać. Już w momencie podpisywania porozumień oczywistym było, że z czasem system ten musi się zawalić. Nikogo to jednak nie interesowało.

Czytając komentarze na ten temat widać, iż politycy spoza Chicago uważają, iż to problem Chicago i miasto samo musi rozwiązać swoje problemy. W komentarzach wyczytać można, iż to wina mieszkańców Chicago, którzy wybierali nieodpowiedzialnych polityków, więc teraz niech sami ponoszą tego konsekwencje, sami sobie są wino. Mało prawdopodobna jest pomoc federalna. Pomocy takiej nie otrzymało Detroit, pewnie nie otrzyma jej także Chicago.

W tej chwili dług na przeciętnego mieszkańca Chicago w funduszach emerytalnych wynosi $7.100 i rośnie. Najgorsza jest sytuacja w funduszach emerytalnych pracowników miejskich, policjantów oraz strażaków, gdzie na każdego wydanego dolara do kasy wpływają tylko 33 centy. Nieco lepiej jest w funduszu emerytalnym nauczycieli, gdzie wpływa do kasy 54 centy na każdego wydanego dolara.

W ubiegłym tygodniu Rada Miasta zgodziła się na wyemitowanie kolejnej transzy obligacji, w sumie o wartości 1.07 miliarda dolarów. Obecnie 1/3 budżetu miasta to wydatki związane z funduszami emerytalnymi. To jednak tylko kupowanie czasu, w sumie wysokość braków w funduszach oceniana jest w Chicago na 19.4 miliarda dolarów. Taką liczbę wyliczył “Financial Times”.

Jakąś szansą byłaby renegocjacja kontaktów, podniesienie wieku emerytalnego, czy podniesienie wysokości składki wnoszonej przez zainteresowanych, ale związkowcy na sektora publicznego razie nie chcą o tym słyszeć.

Podniesienie podatków od nieruchomości o 100% spowoduje katastrofę biznesową w mieście. Obecnie w wielu polonijnych mediach można na przykład usłyszeć o tym, iż wraz z nastaniem wiosny należy kupować domy, mieszkania. Firmy pożyczkowe jak i sprzedawcy nieruchomości zapewniają jaki to znakomity interes. Jak będzie wyglądał ten interes po tak drastycznej podwyżce podatków, już się nie zastanawiają. Do czasu rozwiązania tego problemu, sprowadzającego się w sumie do tego, czy Chicago uniknie losy Detroit, czyli, czy uniknie bankructwa, inwestycje w Chicago są więcej niż ryzykowne.

Zresztą Illinois zajmuje w USA drugie miejsce na liście stanów o największej liczbie wyprowadzającej się ludności.W przypadku bankructwa, pracownicy sektora publicznego dostaną na przykład 20% obiecanej wcześniej emerytury. Tak to wygląda w tej chwili.Pewna elastyczność leży więc w interesie pracowników sektora publicznego.

Andrzej Jarmakowski

Foto: breitbard.com

 

 

 

 

1 Komentarz

  1. taka podwyzka spowoduje drastyczny wzrost cen wynajmu mieszkań. Moim zdaniem lepiej, aby Chicago zbankrutowało jak Detroit i zacząć od nowa. Niech nauczyciele, policjanci, strazacy dostaną 20% swojej emerytury I już i niech podziekują politykom, których wybierali przez 40 lat.

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: