Eksploatacja i utrzymanie czyli kolejna nieprawda tłumaczeniowa.

0
377
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

W ogłoszeniach na różne tematy i artykułach (fachowych!) można spotkać parę słów „eksploatacja i utrzymanie”, sugerującą, że eksploatacja to tylko procesy operowania, użytkowania rzeczy. Oznacza to brak stosownej wiedzy u piszącego i rozpowszechnianie istotnego błędu tłumaczeniowego. Oznacza to słabe rozumienie istoty procesów eksploatowania. Wypada więc przeanalizować językowy sens słów „eksploatacyjnych”. Pozwoli to lepsze zrozumienie procesów eksploatacji, co jest potrzebne dla podnoszenia ich jakości, a więc i postępu.

Co to znaczy w polskim języku eksploatacja? Jest to powszechne zjawisko techniczno-ekonomiczne o różnym stopniu profesjonalizacji. Można też powiedzieć na doktorem Józefem Koniecznym, że jest to najczęściej podejmowane działanie człowieka. Taki był tytuł niewydanej przez niego – z powodu śmierci – książki. Eksploatowanie musi trwać jak przysłowiowy show. Kwestia jest tylko jaka jest jakość tego eksploatowania. Może to być zupełna amatorszczyzna, wg intuicyjnych zasad – prowadzona lepiej lub gorzej, ale też może to być proces w pełni profesjonalny oparty na wiedzy.

Eksploatacja składa się z procesów operowania obiektem, gdzie niezbędne jest obsługiwanie operacyjne (sterowanie nim) w celu jego użytkowania (wykorzystania jego potencjału) oraz obsługiwania technicznego zawierającego w sobie tak czynności mające przywracać obiektowi zdatność do operowania nim (przeglądy i naprawy są ich istotą) jak też okresy wyłączenia z eksploatacji, czyli postoju. Oczywiście należy dążyć do minimalizacji kosztownych okresów pozaoperacyjnych, aby użytkowanie obiektu było ekonomiczne.

Po angielsku zaś występuje para określeń operation and maintenance, co wielu chce tłumaczyć jak na początku to opisałem. Wynika to wprost z poszukiwania jakiejś pary słów w języku polskim. Ponieważ w języku polskim występują para opisana wyżej – nie odpowiadające słowom z języka angielskiego, więc amatorskie tłumaczenie prowadzi do zestawu „eksploatacja i utrzymanie”. Jak to wspomniałem – jest to zasadniczo źle.

Para słów operation and maintenance odpowiada polskim pojęciom jak wyżej: operowanie, obsługiwanie operacyjne (przy użytkowaniu) i obsługiwanie techniczne, co składa się przecież razem na proces eksploatacji. Niestety – exploitation po angielsku nie jest na razie dokładnym odpowiednikiem słowa polskiego eksploatacja i się go samodzielnie nie używa w tym kontekście. Jest odpowiednikiem znaczeń potocznych, ogólnych. Stąd też można wysnuć wniosek, że próby tłumaczenia operation and maintenance jako eksploatacja i utrzymanie są absurdalne, a przecież powszechne np. w ogłoszeniach, czy nazwach wydziałów firm. Operation and maintenance należy tłumaczyć jednym słowem: eksploatacja.!

O ile słowo operowanie jest w języku polskim raczej zrozumiałe, co pozwala zrozumieć słowo angielskie operation bezpośrednio (bez tłumaczenia jako eksploatacja), o tyle słowo maintenance jest pochodzenia francuskiego (!). Próbuje się tu znaleźć proste odwzorowanie. Mimo powszechnej nieznajomości dziś języka francuskiego na ogół próbuje się je tłumaczyć jakby z tego języka. I tak: tłumacz musi rozumieć te zjawiska. Main – to po francusku ręka, a nie po angielsku główny, a tenance – trzymanie od tenir, maintien, tenue, entretien (gdzie entre – między). Bardzo narzuca się słowo utrzymanie, skądinąd znane w języku polskim i dość powszechne.. Otóż obsługuje się technicznie obiekty po to, żeby je utrzymywać w stanie zdatnym do użytkowania, czyli wykorzystywania potencjału eksploatacyjnego obiektu. Jasne, że w skrócie można czasem i tak powiedzieć.

W normie europejskiej przetłumaczono dokładnie: obsługiwanie (techniczne, pozaoperacyjne). I to powinno być ważne i powszechnie wiadome. Przykro patrzeć, gdy fachowcy wkoło piszą posługując się potocznymi nawykami. Jakby nie byli w stanie zrozumieć o co chodzi. Eksploatacja to nie jest tylko użytkowanie, jak to się wydaje niektórym, a to właśnie wynika ze stosowania zrostu eksploatacja i utrzymanie.

I zawsze trzeba pamiętać, że eksploatacja czegokolwiek to jest eksploatacja środowiska.

Rafał Wodzicki, ekspert eksploatacji

Fot. Rafał Wodzicki: Eksploatacja jest wszędzie i zawsze. Z warszawskiego placu Na Rozdrożu założonego przez króla Stasia widać wieżowiec słynnego Libeskinda. Wszystkie domy, ulice i pojazdy pełne są mniejszych lub większych systemów eksploatacyjnych, które trzeba obsługiwać. Operacyjnie i technicznie. Warto przy tym rozumieć słowa, których się używa: język to też system eksploatacyjny….

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: