Dziennik Związkowy i Związek Narodowy Polski zdradzili Polonię

14
796

parkWeekendowe wydanie „Dziennika Związkowego”, przyniosło sprawozdanie ze spotkania kandydatów na rozmaite urzędy w Chicago, z tak zwaną Polonią, które zorganizowano w siedzibie Związku Narodowego Polskiego. Sprawozdanie napisane zostało na poziomie intelektualnym, typowym dla mrówki. Nie stanowi to zaskoczenia „Dziennik Związkowy”, od dłuższego już czasu, pod kierownictwem Małgorzaty Błaszczuk stał się pismem intelektualnych karłów oraz polonijnych spryciarzy rozgrywających za pomocą pisma, swoje mało czytelne gierki.

W sprawozdaniu, w zanotowanych wypowiedziach kandydatów, na próżno szukać spraw, którymi żyją mieszkańcy Chicago. „Dziennik Związkowy” przygotował laurkę, licząc na to, iż Polonia kupi ten, mocno nieświeży pasztet. Dowiadujemy się więc, iż Ariel Reboyras, o którym w najbliższym czasie napiszemy osobno, wygłosił oświadczenie po polsku. Na próżno zaś szukać w sprawozdaniu informacji, o kontrowersji jakie wzbudziła na Jackowie, wspierana przez Reboyrasa budowa szkoły Fundacji Aspira, prowadzącej placówki oświatowe na zatrważająco niskim poziomie. Nie przeczytamy w „Dzienniku Związkowym” o zgodzie Reboyrasa na otwarcie obok wspomnianej szkoły lombardu oraz sklepu monopolowego, co stanowi mieszankę wybuchową i spotkało się z protestami lokalnych biznesmenów. Alderman tej dzielnicy jak i reprezentantka stanowa Iris Martinez prowadzą przedziwną politykę, która doprowadziła do upadku Jackowa. Alderman Reboyras naciskał na zamknięcie katolickiej szkoły na Jackowie, licząc, że uczniowie przejdą do szkół publicznych, w tym do szkoły Aspiry.

Najwięcej uwagi w sprawozdaniu w „Dzienniku Związkowym” poświęcono Johnowi Arenie, aldermanowi w 41 wardzie. Czytamy, iż alderman przedstawił swoje osiągnięcia. Jakie to osiągnięcia? Tego już nie napisano. Osiągnięcia te, to przede wszystkim biznesy zabite dechami. Nie dowiemy się dlaczego Arena był przeciwko otwarciu Biura Fedex-u przy skrzyżowaniu ulic Irving Park, Milwaukee i Cicero, Klee Building i i wielu innym biznesom. Kolejny zarzut pod adresem Areny to zwalczanie polonijnych biznesów. W wardzie Areny doszło do  skandalu, zamknięcia historycznego, kultowego, nierozerwalnie związanego z Polonią, czyli: „Capitol Clubu”. W klubie występowało wielu wybitnych polskich artystów, podejmowano Prymasa Polski ks. kard. Józefa Glempa. Kiedy w Hollywood potrzebowano dla potrzeb filmu „polskiego baru”, filmowcy zjeżdżali do „Capitolu” kręcić swoje filmy. Można się było spodziewać kiedy kandydaci z Johnem Areną na czele zawitają do siedziby ZNP przynajmniej padnie pytanie, dotyczące zamknięcia Klubu. Nic z tych rzeczy. „Związkowy” milczy jak zaklęty. Polonia i jej sprawy jak widać redakcji oraz gospodarzy spotkania, nie interesują.

Właściciel Klubu Chester Kiercul, od 25 lat jest członkiem Związku Narodowego Polskiego oraz wiceprezesem związkowej grupy „Victoria”. Można więc było przypuszczać, że organizacja stanie w obronie zasłużonej placówki. Nic z tych rzeczy. Frank Spula nawet nie odpowiedział na list, jaki do niego wystosował Chester Kiercul. Obecnie właściciel Klubu otwarcie mówi, iż do zamknięcia jego placówki przyczynili się Frank Spula, Charles Komosa, alderman John Arena oraz Marek Orwat. Zamknięcie Capitol Club i wielu innych biznesów, niedopuszczenie do otwarcia innych, to największe sukcesy aldermana Johna Areny.

Czy można się dziwić, że do Związku Narodowego Polskiego nikt nie wstępuje, że organizacja wymiera? Widać nie potrafi zabiegać o interesy swoich członków.

Kampania w 45 wardzie podobnie jak cztery lata temu jest bardzo brudna. John Arena ma silną konkurencję ze strony Johna Garrido. Krasnoludki, niewidzialne ludziki albo jacyś nie umundurowani separatyści, rozsyłają po wardzie ulotki zniesławiające konkurentów Areny. Główny zarzut pod adresem Garrido polega na tym, iż to republikanin. A w ogóle mieszkańców 45 wardy czeka śmierć głodowa, w okropnych męczarniach, jeżeli Garrido wygra wybory. Trudno pojąć jak dziennikarz może nie zapytać o sposób prowadzenia kampanii, tego, który z poparcia krasnoludków może odnosić korzyści?

Na razie można postawić jeden wniosek. Nie należy kierować się wskazaniami tak mało wiarygodnego pisemka, przy okazji wyborów, rozgrywającego jakieś nie znane nam bliżej, partykularne interesy. Na pewno nie mają one nic wspólnego z Polonią. Polonia przez „Dziennik Związkowy” i Związek Narodowy Polski została zdradzona. Milczenie w sprawie „Capitol Club” jest tego dowodem oraz symbolem.

Andrzej Jarmakowski 

Foto: en.wikipedia.org

 

 

 

14 Komentarze

  1. Związek Narodowy Polski zawsze rządzaony byl przez intelektualne miernoty. Więc trudno pojać skąd to zaskoczenie, że ZNP jest guzik warty. Pewnie Arena coś obiecał Spuli, a ten haczył łyknął. W Chicago przepisy skutecznie blokują działalność biznesową. Związkowego nie czytam od lat, bo to strata czasu. Capitol pamietam głownie w oglądania meczów naszej reprezentacji. szkoda, że lokal jest zamkniety. Niech Pan Kiercul nie liczy na ZNP, oni sprzedzą każdego za kilka marnych srebrników.

  2. 1. Obrażą pan Andrzeja czumę. Czuma nie potwierdził, dowodząc, iż nigdy nie nazywał mni agentem.
    2. Jako dowód rzeczowy przedstawiono wywiad w dzienniku związkowym. W pismie procesowym pełnomocnik Andrzeja Czumy, jego syn mecenas Krzysztof Czuma stwierdził, iż jego ojciec nigdy nie udzielał tego wywiadu. zapytany Dziennik Związkowy, a konkretnie Wojciech Białasiewicz potwierdził, że jest autorem tekstu. Nie potwierdził jednak, że prowadził wywiad z Czumę. Oznacza to, iż byc może napisał wywiad z kapelusza. W takiej sytuacji nie specjalnie jest o co się sądzić.
    3. Sprawa dotyczy jednak nie mnie, tylko polityki kilku aldemanów wspieranych przez ZNP i dziennik Związkowy. Czy uważa Pan, że polonijne organizacje powinny wspierać polityków niszczących polskie biznesy, albo działających na rzecz zamknięcia w dużej mierze polonijnych szkół katolickich na Jackowie i na Władysławowie? czy ma Pan jakieś argumenty w tej sprawie? Bo na razie to tylko mało poważne takie podskakiwanie. czy w ogóle potrafi Pan dyskutować poważnie?

  3. Panie Jarmakowski, Lenin też tak wygladał patriotycznie jak Pan przy fladze sowieckiej.

  4. Panie Jarmakowski. Ten tajemniczy wiktor to jakiś Pana Alfons i on Pana ładuje albo odwrotnie.

  5. Widzę panie Koch, że zostanie pan szefem kampanii PiS w Chicago. dzieki temu jako polonijny prokurator będzie Pan wiedział dobrze kto kogo ładuje. A na powaznie, to o co Panu chodzi? Czy tylko o ten trwamwaj co nic hodzi?

  6. Szanowny Panie Koch
    O ile mnie pamiec nie myli to ja juz Panu pisalem ze Pan jestes pod niewlasciwem
    adresem ,spluwaczka do scierwomicrophona zanajdywa sie gdzie indziej.
    Bedziesz Pan tam powitany ze wszystkiemi naleznemi honorami.

  7. Scierwa polonijne, schuchajcie tego gnoju i o tym rozmawiajcie. Dupa głodna potzebuje gówna. Znowu scenzurowliście to co piszę do tego idioty jakiegoś MK.

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: