Dwie Ameryki, ponad 100.000 ofiar wirusa

0
55

Wszyscy już jesteśmy zmęczeni pandemią koronawirusa. Mamy dość i z niecierpliwością oczekujemy chwili, w której życie,  znowu wróci do normy.  Niestety ten moment nie nadchodzi. Z drugiej strony, większość z nas chciałaby wrócić do normalności, w sposób odpowiedzialny, nie chaotyczny, mało odpowiedzialny. Dzisiaj znowu zachorowało ponad 20 tysięcy Amerykanów.

Niepokoi nas fakt, iż zmarło już ponad 102 tysięcy Amerykanów. Tylko dzisiaj odeszło na zawsze ponad 1500 osób. Każdy z tych ludzi miał swoich bliskich, za każdym przypadkiem kryje się rodzinna tragedia. Odchodzą nasi ojcowie, matki, bracia, siostry, osoby nam najbliższe.

Patrząc na otaczający świat, dostrzegam dwie Ameryki. Pierwsza Ameryka między innymi ludzi związanych z ochroną zdrowia, to tysiące ludzi personelu medycznego, lekarzy, pielęgniarek, innego personelu technicznego. Każdego dnia w strojach czasami przypominających ubiory kosmonautów, narażają się dla nas.  W tym trudnym czasie, nie myślą tylko o sobie, ale mają na względzie dobro publiczne, dobro nas wszystkich.

Tak, jest nam ciężko, wielu straciło pracę i z niepewnością patrzy w przyszłość. Nie wiemy co nas czeka, w najbliższej przyszłości.  Trudny czas, to fakt.

Jest też druga Ameryka, Ameryka, domagająca się otwierania wszystkiego, nie bacząc na konsekwencje.  To Ameryka ludzi zapatrzonych w siebie, Ameryka egoistyczna, nie dostrzegająca wspólnego interesu.

To, czy pokonamy pandemię zależy od tego, do której Ameryki należymy my sami, czy zauważymy interes wspólny, dobro publiczne. Każdy sam w swoim sumieniu, musi sobie odpowiedzieć, do której Ameryki przynależy on sam.

Niestety z przykrością stwierdzam, iż pewna część, tak zwanej polonijnej społeczności, zalicza się do tej egoistycznej, samolubnej Ameryki.

Chyba możemy to już powiedzieć, iż zbyt wczesne otarcie, powoduje,wzrost ilości zachorowań, w stanach, które zdecydowały się na taki krok. Więcej ludzi także umrze. Statystyka dowodzi prawdziwości tego stwierdzenia.

Z niepokojem obserwowaliśmy pełne plaże w Indianie, głównie mieszkańców Illinois. W tej chwili nie wiemy jaki wpływ będzie to miało na sytuację w Illinois. Na pewno zaś brakiem odpowiedzialności jest stwierdzenie, że Illinois, ma już za sobą szczyt zachorowań. Dopiero za jakiś czas będziemy w stanie stwierdzić, czy tak jest naprawdę. Trzeba powiedzieć, iż ciągle trwa trudny czas, zaś większość z nas stosuje do do niezbędnych ograniczeń. Na pewno Ameryka na szczeblu federalnym reagowała stanowczo za późno, zawiodło przywództwo w Białym Domu. Wielu śmierci można było uniknąć. Eksperci twierdzą, że wprowadzenie ograniczeń dwa tygodnie wcześniej mogło pozwolić, na uniknięcie połowy zgonów, z powodu koronawirusa.

Wideo: @The Lincoln Project

Andrzej Jarmakowski

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: