Dudzie to nie przeszkadza

0
37


Donald Tusk oświadczył, że nie zamierza wziąć udziału w farsie.

PISowską dyktaturą załopotało. Sasinowi z oburzenia zatrzęsły się poliki. I zaraz pogroził Tuskowi, aby się zamknął, ale jedyna przewaga jaką Sasin posiada nad Tuskiem to jego tusza – Sasin waży pewnie dwa razy więcej od byłego premiera.

Jeszcze przed wystąpieniem Tuska tysiące Polaków zapowiedziało publiczne niszczenie kart wyborczych. Tak powinien zachować się każdy uczciwy i świadomy obywatel. Nie możemy być obojętni wobec farsy.

Bojkot niekonstytucyjnych wyborów jest na razie jedynym sposobem, aby zamanifestować sprzeciw wobec kolejnego przejawu łamania Konstytucji i lekceważenia zdrowia i życia społeczeństwa przez reżym.

Ale dyktatura może i tak przeprowadzić wybory i ogłosić zwycięzcą Andrzeja Dudę nawet przy frekwencji 20 proc. głosujących. Wtedy jednak pojawią się silne wątpliwości, czy Duda posiada społeczny mandat do sprawowania urzędu. Świat demokratyczny również może powątpiewać w legalność tego wyboru. I w końcu pojawi się postulat powtórzenia głosowania na uczciwych zasadach i w czasie, kiedy obywatele mogą czuć się bezpiecznie.

Ale reżym może i te głosy zignorować, tłumacząc przed światem, że jest to kolejna próba ingerencji w wewnętrzne sprawy naszego kraju. Morawiecki powie zaraz, że świat nam zazdrości, bo jesteśmy aż do bólu demokratyczni.

Legalność politycznego wyboru ma jednak ogromne znaczenie. Jeżeli wybór nie został w pełni legitymizowany przez społeczeństwo, i nie dokonał się w wyniku równej i uczciwej walki – to rezultat jest nieważny. Smród będzie się za Dudą ciągnął aż do Trybunału Stanu. Być może nawet samozwańczy prezydent zostanie uznany za persona non grata w europejskich krajach. Rządy innych państw znajdą się pod presją własnych obywateli, aby Dudy do siebie nie zapraszać i nie prowadzić żadnych rozmów.

Dla Dudy to powinien być dramat. Może jakiś moralny dylemat. Niekoniecznie. Bo Dudzie to w niczym nie przeszkadza. On nie ma wielkich wymagań; nie posiada ambicji, poczucia sprawiedliwości, ani wstydu, żadnej wizji i za nic nie czuje się odpowiedzialny.

On chce być nadal marionetką: będzie wszystko podpisywał i jeździł na nartach.

Dariusz Wiśniewski

 

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: