Dobry tydzień dla Trumpa

0
80


 W Ameryce dobiegł końca najlepszy tydzień, dla prezydentury Donalda Trumpa. Prezydent w Kongresie wygłosił doroczne przemówienie o stanie państwa,  Senat uniewinnił go od zarzutów postawionych przez Izbę Reprezentantów, dzięki czemu pozostał na urzędzie. Demokraci od kompromitacji związanej z liczeniem głosów w stanie Iowa, rozpoczęli długi proces wyłaniania kandydata swoje partii w listopadowych wyborach prezydenckich.

Zaskoczeniem dla wielu było, iż prezydent wygłaszając zgrabnie napisane, orędzie o stanie państwa, nie odbiegał od tekstu, wyświetlanego mu prompterze.  Trump czytający z promptera jest znacznie lepszy, niż wówczas, kiedy improwizuje, opowiadając, często kosmiczne dyrdymały. Przekonaliśmy się o tym we wtorek podczas śniadania, w trakcie Narodowego Dnia Modlitwy, podczas którego, na nieszczęście, zabrał głos.

W trakcie orędzie o stanie państwa, prezydent chwalił się sukcesami ekonomicznymi, giełda jest na rekordowo wysokim poziomie i w ogóle jest cacy. Wszyscy jesteśmy milionerami.

Nad przemówieniem Trumpa unosiła się jedna wielka ekonomiczna niewiadoma, w postaci kryzysu, do jakiego może doprowadzić kryzys związany w korona wirusem. W tej chwili nie wygląda to dobrze, wiele fabryk w Chinach jest zamkniętych, poważna część chińskiej gospodarki jakby wyparowała.  Wychodzenie z tego kryzysu zajmie wiele miesięcy, i może mieć negatywne konsekwencje dla gospodarki światowej. Na przykład może okazać się, że Chiny nie będą w stanie zakupić w Ameryce wielu tak towarów, głównie produktów rolnych, do czego zobowiązały się w zawartym porozumieniu handlowym, gdyż zwyczajnie zabraknie im pieniędzy.  Czy oznaczać to będzie nową wojnę celną?

Oczywiście, gdyby zacząć sprawdzać fakty zawarte w orędziu prezydenta, znajdziemy wiele nieprawdy. Wcale nie jest tak cudownie. Dzisiaj jednak fakty nie mają znaczenia, ludziska zachwyceni byli, gdy prezydent odwoływał się w orędziu, do weteranów wojennych.Sprytnym pociągnięciem, wobec swojego twardego elektoratu, było przyznanie wysokiego, najwyższego cywilnego w Ameryce odznaczenia, dla ultra konserwatywnego komentatora Rusha Limbaugha, który tuż przed orędziem ogłosił, iż jest chory na zaawansowanego już raka płuc. Życzę mu zdrowia i wytrwałości w walce z chorobą, choć odznaczenie to, mu się nie należało.

Prezydenta Senat uniewinnił, co nie znaczy, iż jest niewinny, prawdziwym sędzią będą wyborcy podczas listopadowych wyborów.

Wiem, iż w Hollywood, myślą już o filmie obrazującym kongresową batalię, odwołania prezydenta z urzędu. Przypomnijmy tylko znakomity obraz” Wszyscy ludzie prezydenta”, opowiadający o odwołaniu prezydenta Nixona z urzędu.  Hollywood zawsze znakomicie potrafił ukazać i opisać wydarzenia, z najnowszej historii Ameryki.

W trakcie postępowania w Kongresie udowodniono, potwierdzali to liczni świadkowie, iż prezydent, zatwierdzonej przez Kongres, pomocy finansowej dla Ukrainy użył jako łapówki, domagając się za jej odblokowanie, rozpoczęcie fikcyjnego śledztwa, w związku z urojonymi przestępstwami rodziny Bidenów.  Szukanie brudów na politycznych konkurentów za morzami i górami, w innych państwach nie jest działaniem mieszczącym się amerykańskiej tradycji.

W dzień po głosowaniu w Senacie, prezydent wyrzucił z roboty, w administracji kluczowych świadków w postępowaniu Kongresu, manifestując, iż w jego rządzie podobnie, jak w mafii sycylijskiej, lojalność jest najważniejsza. Prezydent na pewno z postępowania w Kongresie wychodzi osłabiony, jednak jakie będzie to miało na wyborców, w tej chwili jeszcze nie wiadomo. Nie wiadomo, gdyż żyjemy w czasach, w których fakty – jak wspomniałem jakby nie miały znaczenia, liczyły się mity i urojenia.

W Iowa rozpoczął się długi sezon prawyborów. Pierwsze prawybory w Iowa zakończyły się remisem pomiędzy Pete Butigieg, a Berni Sandersem. Uderzył mnie zupełnie inny fakt, moim zdaniem niedostatecznie odnotowany przez media, który powinien być poważnym ostrzeżeniem dla Partii Demokratycznej. Frekwencja na „caucusach”, była znacznie niższa, niż w czasie kampanii, gdy o prezydenturę ubiegał się Barack Obama. Oznacza to, iż żaden z demokratycznych kandydatów, nie porwał tłumów, zachęcając ich do udziału w wyborczych zgromadzeniach. W Iowa okazało się, iż sama niechęć do Trumpa, to zbyt mało, aby porwać wyborców.  Zobaczymy jak będzie w New Hampshire, gdzie prawybory, na początku tygodnia.

Słabo na razie wypada Joe Biden, jakby brakowało mu energii. W sondażach, w New Hampshire Biden, póki, co jest na czwartym miejscu.

Administracja ogłosiła plan pokojowy dla Bliskiego Wschodu.  W dzień po ogłoszeniu planu pokojowego odrzuciła go, Liga Arabska, plan upadł więc natychmiast po jego ogłoszeniu.

Jeden ze znanych polonijnych prawicowców twierdził,  w rozmowie ze mną, że rządy Trumpa leżą w interesie Polski. Wszystkim zwolennikom tej szalonej tezy, radzę zwrócić uwagę, iż nad bliskowschodnim planem administracji Trumpa, unosi się złowieszczy duch Jałty. Palestyńczyków, których plan przecież dotyczy, nawet nie zapytano o zdanie. Osobiście twierdzę, iż NATO może nie wytrzymać drugiej kadencji Trumpa, mogą nie wytrzymać relacje transatlantyckie. Oznaczać to może smutny koniec polskiej niepodległości.

Ostatnich 100 lat, to czas intelektualnego uwiądu tak zwanej polskiej prawicy.  To temat na odrębną analizę, tutaj jedynie go zaznaczam, gdyż widzę, iż trzeba będzie go podjąć.

Po pierwszych prawyborach widać, iż pokonanie Donalda Trumpa będzie w listopadzie niezwykle trudne. Do listopada jeszcze zdarzy się wiele, wszystkie opcje są otwarte i możliwe. Nic nie jest przesądzone.

Foto: bbc.com

Andrzej Jarmakowski

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: