Do młodej posłanki uwag i próśb kilka

1
168


Z zainteresowaniem wysłuchałem Pani sprawozdania z pierwszego posiedzenia Sejmu nowej kadencji. Pani sprawozdanie utwierdziło mnie w przekonaniu, że słusznie zrobiłem oddając głos na Panią, jak i wcześniej słusznie czyniłem agitując za Pani kandydaturą. Oby tak dalej.

Zasiada Pani w Komisji dotyczącej Polonii, więc niestety pewnie pisać będę częściej. Podczas pierwszego posiedzenia wspominała Pani o sprawie emerytur polonijnych, gdzie w USA potrącają naszym rodakom, część amerykańskiego świadczenia, jeżeli biorą oni drugą emeryturę w Polsce.

Tak to prawda, umowa w tej sprawie między Polską a USA podpisana została przez Lecha Kaczyńskiego. Zaletą tej umowy jest fakt, iż jeżeli ktoś pracując w USA pracował zbyt krótko do wypracowania sobie emerytury w USA, amerykański ustawodawca pozwolił  na zaliczenie odpowiedniego czasu, jeśli pracował w Polsce. Czas ten można zsumować, w wyniku czego delikwent dostanie świadczenie „social security”.

To skomplikowana kwestia, nie mam tutaj gotowych rozwiązań,  zasadnicze pytanie brzmi, czy godzimy się na to, aby brać świadczenia w obu krajach, czyli w USA i w Polsce, a może sprawiedliwszy byłby system, w którym pobieramy emeryturę tylko w jednym kraju, tam gdzie mieszkamy? Nie wiem, rzecz do rozstrzygnięcia. Zwracam jednak uwagę, iż to wcale nie jest tak, iż Polacy są jakoś przez tych Amerykanów poszkodowani. Przynajmniej ja tak nie uważam! Przestrzegam tutaj przed schematycznymi, prostymi rozwiązaniami.

Wspomniała pani, iż podczas Komisji merytorycznie pracowała Pani, czy rozmawiała na ten temat z Grzegorzem Braunem z Konfederacji. W sprawach takich, jak emerytury być może jest to sporadycznie możliwe, jednak na dłuższą metę Braun przyniesie nam, mnie i Pani wiele wstydu. Pochodzę z Gdańska i znałem zamordowanego prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza i wiem co na Jego temat i Jego następczyni Aleksandry Dulkiewicz Braun wygadywał. Miałbym problem z podaniem mu ręki.

Należy Pani do awangardy, do ścisłej czołówki posłów, szlachetnych Polaków, którzy robią co tylko w ich mocy, abyśmy My mieszkający, daleko od Polski nie musieli się wstydzić za Polskę.  Niestety działania PiS powodują, iż coraz częściej musimy się wstydzić za PiS, wielu moich amerykańskich przyjaciół.  zastanawia się, jak to możliwe, że naród, który tak konsekwentnie i dzielnie walczył o swoją wolność, teraz tej wolności się wyrzeka!

Moim zdaniem wiele jest rzeczy do załatwienia. To haniebne, że jednym podpisem nie załatwiono po 1989 roku, sprawy przywrócenia obywatelstwa polskiego osobom, które zostały go pozbawione w czasach stalinowskich, chodzi o żołnierzy Generała Maczka, czy Andersa. Już prawie wszyscy wymarli, o ileż sprawiedliwsza była II Rzeczpospolita, która przyznała dożywotnią rentę, żyjącym jeszcze wówczas ostatnim, uczestnikom Powstania Styczniowego.Tak samo prawo do automatycznego odzyskania polskiego obywatelstwa winni mieć Polacy żydowskiego pochodzenia, wyrzuceni, wygnani z Polski w 1968 roku. Tyle mówimy o wolnych sądach, honor i poczucie sprawiedliwości wymaga, aby pośmiertnie rehabilitować ofiary haniebnego procesu brzeskiego.

Ja wiem, dzisiaj w pisowskiej Polsce to raczej niemożliwe, proszę jednak nie ustawać w wysiłkach na rzecz odzyskania wolności, co wierzę nastąpi, może szybciej niż nam się wydaje.

Wideo: @Klaudia Jachira

Andrzej Jarmakowski

1 Komentarz

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: