Dla Emanuela reelekcja ważniejsza od rozwiązania problemów

0
390

Rahm EmanuelNie ulega wątpliwości, że burmistrz Chicago Rahm Emanuel postanowił nie przedstawiać projektów rozwiązania głównych problemów miejskiej kasy, związanej z niedoborami w funduszu emerytalnym pracowników miejskich.Przypomnijmy, że legislatura stanowa uchwaliła prawo, które zobowiązuje Chicago do znacznie wyższych wpłat na ten fundusz od 2015 roku. Burmistrz prawo nazwał idiotycznym, niesprawiedliwym, używał wielu rozmaitych przymiotników. Z drugiej strony dlaczego ledwo wiążący koniec z końcem farmer ma płacić za chicagowskie fanaberie?

Burmistrz twierdzi, że rozwiązanie finansowych problemów miasta wymaga czasu. Rozwiązywać je próbują na przykład radni. Jeden z nich ogłosił zbiórkę papieru toaletowego dla szkół, gdyż cięcia budżetowe pozbawiły placówki oświatowe środków na zakup wystarczającej ilości środków higienicznych.Słuchając takich kuriozalnych informacji ktoś mógłby pomyśleć, że w Chicago brakuje na wszystko. Nie głównym powodem niedoborów w budżecie Rady Szkolnej też jest fundusz emerytalny.

Takimi akcjami nie rozwiąże się żadnych problemów. Fundusz emerytalny nauczycieli już w tej chwili jest w fatalnej kondycji finansowej. Natomiast łączne niedobory w czterech innych funduszach wynoszą w sumie 29,5 miliarda dolarów. Może FED podrzuci trochę kasy z drukowanych bez umiaru dolarów? Nie takie proste.Do Detroit FED nie podrzucił, mimo, że politycy Partii Demokratycznej bardzo o to prosili.

Przez lata miasto w zbyt małym stopniu finansowało swoje fundusze emerytalne i zbytnio zależą one od kasy miasta. Miasto nie będzie w stanie udźwignąć tych ciężarów.. Od 2015 roku konieczność wyższych wpłat na emerytury pracowników oznacza wydatkowanie sumy pozwalającej na utrzymanie na ulicach 4300 policjantów.

Jak miasto sobie poradzi? Emanuel w rozmowie z New York Times przyznał, że miasto w takiej sytuacji powinno podnieść podatki od nieruchomości o 150%. To zupełnie nierealne.

W Chicago nieco ostatnio rosły ceny domów, korporacje jednak nadal wyprowadzały się z miasta. Proces ekonomicznej odnowy ponoć obserwowany w Chicago może zostać zatrzymany podwyżkami podataków od nieruchomości i od sprzedaży, choć Emanuel zrobi wszystko co w jego mocy, aby nie rozmawiać o tym przed zbliżającą się kampanią wyborczą. New York Times zauważa zresztą, że to nie Emanuela wina. Miasto powinno znacznie wcześniej myśleć o tym w jaki sposób zgromadzić fundusze na emerytury ogromnej rzeszy byłych policjantów, nauczycieli, strażaków itp.

Jednak spośród pięciu największych aglomeracji w USA Chicago w najmniejszym stopniu finansuje swoje fundusze emerytalne. Nawet Detroit, zmuszone do ogłoszenia bankructwa fundusze emerytalne finansowało w większym stopniu niż Chicago! Kiedy 20 lat temu burmistrza Detroit pytano o to jak poradzi sobie z problemem deficytu funduszy emerytalnych odpowiadał: “nie przejmujcie się, damy sobie radę”. Przed Chicago więc gigantyczny kryzys, który nie wiadomo, czy w ogóle zostanie rozwiązany. W rozmowie z NYT Emanuel mówił jedynie o “ciemnej epoce”, która nadchodzi. Agencje ratingowe są bezlitosne, domagają się większych dochodów miasta. Podatek od sprzedaży 30% Czemu nie….

Andrzej Jarmakowski

Foto: www.illinoisobserver.net

 

 

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: