Czy Polska kupiła gruszki na wierzbie?

0
60


Z wielką fetą i rozgłosem, Polska podpisała umowę na dostarczenie polskiej armii 35 myśliwców F-35, nowoczesnych myśliwców wielozadaniowych, maszyn piątej generacji. Umowę za samoloty, za które zapłacimy 4.5 miliarda dolarów, podpisał w imieniu MON, minister Mariusz Błaszczak.

Wokół umowy było sporo kontrowersji, zwłaszcza, gdy okazało, że polska armia nie potrafi poradzić sobie z posiadanymi maszynami F-16, z których wiele jest nie zdolna do latania, z powodu braku części zamiennych. MON nie ma pieniędzy na ich zakup, albo docierają one, od amerykańskiego producenta ze znacznym opóźnieniem. Spowodowało to, iż podczas ostatnich manewrów z Amerykanami polskie siły powietrzne były w stanie wystawić raptem, cztery myśliwce.  Czy lepiej będzie z supernowoczesnymi F-35, skoro Amerykanie zgodnie z podpisaną umową zapewniają serwisowanie maszyn tylko do roku 2030? Ponadto na dzień przed podpisaniem umowy, agencja ekonomiczna Bloomberg opublikowała materiał krytycznie oceniający, stan prac nad  maszynami F-35. Dziennikarze Bloomberga powołują się na raport Pentagonu, z którego wynika, że myśliwce w tej chwili, raczej nie nadają się do latania. Posiadają bowiem masę wad. Co prawda F-35 trafią do Polski,  za kilka lat, więc producent ma jeszcze czas na wyeliminowanie błędów. Czytając materiał Bloomberga okazuje się, że myśliwce na przykład nie są w stanie strzelać prosto. Działko pokładowe zamontowano wadliwie, w pękającej obudowie. Raport Pentagonu ujawnia, iż w samolocie znaleziono 850 luk w oprogramowaniu samolotu.

Dyrektor Lotów Operacyjnych stwierdził, że cały czas wykrywane są nowe problemy, stąd ich lista nie uległa zmniejszeniu, zaś maszyny w obecnym stanie praktycznie nie nadają się do latania.

Dodajmy od siebie, że Polska pozbawiona jest obrony przeciwlotniczej i rakietowej, więc w razie zagrożenia polskie myśliwce, zgodnie z planami NATO, zostaną natychmiast przebazowane do Niemiec.

Disiaj w Warszawie przebywa prezydent Francji, Macron. Między innymi złożył on Polsce propozycję uczestniczenia w budowie europejskiego myśliwca szóstej generacji: Francja, Niemcy, Włochy, po części Wielka Brytania wspólnie pracują nad stworzeniem nowego eurofightera, znacznie nowocześniejszego od F-35.  To na , powie ktoś „gruszki na wierzbie, ale F-35, patrząc na omawiany przez Bloomberga raport, to także gruszki na wierzbie.  

Oczywiście podpisanie umowy na zakup F-35 nie wyklucza partycypacji w europejskim projekcie. Polska dla obrony kraju potrzebuje przynajmniej 72 maszyn.

Foto: Forsal.pl

Wideo:@ Zbyszek G

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: