Czy czarna zaraza to też zaraza?

0
227

Media obiegła ostatnio informacja o pewnym księdzu z Kalisza, który w trakcie swojego kazania zwyzywał od “pedałów” jednego z kandydatów do urzędu prezydenta. Nie tylko Robert Biedroń znalazł się zresztą na celowniku klechy, bowiem postanowił on za jednym zamachem rozprawić się z wieloma wrogami “państwa polskiego i katolickiego”, wygadywał więc różne kłamstwa, brednie i oskarżenia. Musiały być rzeczywiście nie do zniesienia, skoro w czasie tej kleszej tyrady z ambony część wiernych oburzona opuściła świątynię. Ja z kolei opuszczę już inwektywy o zdrajcach wśród naszych eurodeputowanych w PE, o sprzedawczykach, o Kopacz i przekopywaniu ziemi w Smoleńsku, a także o potępianiu ludzi mających czelność wygwizdywać “głowę państwa”. Skupię się na tym “pedale” i “tęczowej zarazie”… I nie chodzi tu o tę jedną wypowiedź jednego podrzędnego klechy z Kalisza. Tylko o ogólną tendencję, aż nadto widoczną w sposobie myślenia większości przedstawicieli kościoła katolickiego.

Piszę o tym już po raz kolejny. Jeden z rzekomo “najtęższych umysłów w Europie” i “najmądrzejszych polityków”, jakim zdaniem Jarosława Kaczyńskiego jest Profesor Ryszard Legutko, publicznie stwierdził co następuje: “…to nie pedofilia jest największym problemem kościoła, tylko homoseksualizm. To taka lawendowa mafia, z którą trudno walczyć nawet w Polsce”. Wypowiedź ta, niestety, przeszła bez większego echa, a to z tego powodu, że przykryły ją inne szokujące słowa “najtęższego umysłu w Europie”. Ale o tym za chwilę. Na razie pozostańmy przy homoseksualizmie kleru. Skoro jeden z prominentnych polityków PIS-u przyznał otwarcie, że jest to w kościele zjawisko o gigantycznych rozmiarach, a inni politycy PIS-u od tej opinii się nie odcięli, to chyba najwyższy czas, żeby polski episkopat (też z pewnością zdominowany przez gejów) wydał pewien odgórny zakaz. Bezwzględny zakaz wypowiadania się księży na temat jakiejkolwiek orientacji seksualnej oraz używania słów “gej”, “pedał”, “homoseksualista”, “lesbijka”, “tęczowa zaraza” itd.

Bowiem każda taka wypowiedź przedstawiciela kościoła jest de facto wypowiedzią we własnej sprawie! Nawet jeśli ksiądz nawołujący do palenia gejów na stosach sam nie jest gejem, to ma w swoim otoczeniu całą masę właśnie gejów. Czy swoich przełożonych, podwładnych i kolegów po fachu, którzy są homoseksualistami, też chce wysłać na stos lub poddać obowiązkowemu leczeniu? A niby w czym arcybiskup-homoseksualista jest lepszy od Roberta Biedronia? Bo moim zdaniem jest od niego dużo gorszy! Nie przez to, że jest gejem… Tylko przez to, że jest śmierdzącym tchórzem, obłudnikiem i hipokrytą. Bo Biedroń, Śmiszek i tysiące innych gejów mają odwagę przyznać się do swojej orientacji seksualnej, co w Polsce łatwe nie jest. I choćby dlatego zasługują na pewne uznanie. A hierarchów z episkopatu i ich tysięcy podwładnych nawet torturami nie zmusi się do przyznania, że są gejami. Nie tylko temu zaprzeczają, ale jeszcze co rusz zawzięcie atakują “tęczową zarazę”. Czy chcą tymi atakami na gejów odwrócić uwagę od własnego lub powszechnego we własnym środowisku homoseksualizmu? Czy może po prostu zwalczają konkurencję?

Słowa Legutki o “lawendowej mafii” przykrył inny fragment jego wypowiedzi: “…ponad 80 proc. przypadków nadużyć dotyczy chłopców w wieku od 12 tam do 17 lat. To przepraszam bardzo, co to jest za pedofilia? To nie jest żadna pedofilia, to jest pederastia po prostu”. Tak więc wykorzystywanie seksualne nastolatków pan Legutko uznał wtedy za “tylko” homoseksualizm. Nie chce mi się nawet komentować tych słów, tym bardziej, że ten fragment wypowiedzi doczekał się już całej fali krytycznych ocen w mediach. Natomiast mam wielką ochotę zapytać o coś innego…

CO SIĘ DZIEJE W SPRAWIE POWOŁANIA SEJMOWEJ KOMISJI D/S PEDOFILII W POLSKIM KOŚCIELE?!

Wkrótce minie rok od premiery filmu braci Sekielskich, który wywołał u nas prawdziwą burzę. Ja sam mogę wskazać z 10 polityków PIS-u, którzy deklarowali wówczas konieczność jak najszybszego powołania takiej komisji. I co? Już zdążyło przyschnąć? Tak jak afera SKOK-ów, hejtowania sędziów przez podwładnych Ziobry, sprawa lotów Kuchcińskiego, afera Banasia? Kto dziś pamięta o przestępstwach wiceministra sprawiedliwości Piebiaka? Dziś mało kto pamięta nawet o Banasiu! Skoro co tydzień mamy jakąś PIS-owską aferę, to trudno, abyśmy rozpamiętywali te sprzed roku… Czy i tak ma się stać w sprawie pedofilii wśród kleru?! Zmiotka w rękę i pod dywan? Przypomnę, że nie mówimy tu o jakimś tam przestępstwie! Tylko o zbrodniach na naszych dzieciach, w które to zbrodnie lub w tuszowanie zbrodni zaangażowane były tysiące księży katolickich! Tysiące!

W Australii specjalna komisja złożona z ekspertów niezależnych od kościoła oceniła, że zarzut pedofilii dotyczy aż 7% tamtejszego kleru! W USA, Niemczech i Irlandii podobne komisje wyliczyły ten udział pedofilów na 4%. Można więc przyjąć za pewnik, że i wśród polskiego kleru 4-7% ogółu to zbrodniarze. A ponieważ mamy w kraju ok. 40.000 księży, więc mówimy o tysiącach przestępców w sutannach, którzy nadal pozostają zupełnie bezkarni. A jakby tego było mało, jest cała armia “czarnych” którzy doskonale wiedzieli o przestępstwach swoich podwładnych lub przełożonych i nic z tą swoją wiedzą nie zrobili lub nawet pomagali tuszować fakty popełniania przestępstw.

Film Sekielskich to nie jest obraz fabularny. To dokument, tak samo jak dokumentem jest dowód osobisty lub protokół z zeznań złożonych na Policji. Ten dokument jest niczym innym jak zawiadomieniem organów ścigania o podejrzeniu popełnienia ciężkich przestępstw… Są w nim pokazane twarze ofiar, podane są fakty i daty, są ujawnione nazwiska katów. Są wymienione także nazwiska 3 hierarchów kościelnych, którzy zatajali fakty popełnienia zbrodni, tuszowali je, przenosili księży z parafii do parafii (gdzie mogli nadal krzywdzić nasze dzieci), zastraszali ofiary księży pedofilów i ich rodziny. I co? Dlaczego do dziś nikt nawet nie próbował przesłuchać biskupów Sławoja-Głódzia lub Gądeckiego??? Choćby w charakterze świadków.

Odpowiem na te pytania cytatem. Z wypowiedzi innego prominentnego polityka PIS-u, ministra i jednego z najbliższych współpracowników “głowy państwa”. Pana Andrzeja Dery. Ta wypowiedź (maj 2019 r.) też przeszła właściwie bez echa, choć też była porażająca. Pokazała, jakim państwem bezprawia, całkowicie bezsilnym wobec przestępstw kleru lub wręcz przywalającym na te przestępstwa, stała się Polska pod rządami PIS-u. Dera stwierdził: “…państwo jest od ścigania pedofilów. Ale z problemem pedofilii wśród kleru kościół musi sobie poradzić sam (…)”. No przecież tego nie da się, k… ich mać, na spokojnie skomentować!

To może od razu zróbmy krótki aneks do kodeksu karnego? NIE DOTYCZY FUNKCJONARIUSZY KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO. A co na to “głowa państwa”, przełożony Dery?! W ogóle nie zabrał głosu w sprawie pedofilii kleru. A przecież wciąż widujemy go klęczącego w jakimś kościele lub w towarzystwie jakichś “dusz pasterzy”. Mógł sam złożyć w Sejmie projekt ustawy o powołaniu komisji… A nie złożył. Czy nastoletnie ofiary zboczeńców w sutannach i ich kaci nie są obywatelami naszego państwa? A może ofiar było za mało, by zawracać sobie głowę powoływaniem kłopotliwej politycznie komisji sejmowej? Co to jest kilka tysięcy głosów wyborczych ofiar i ich rodzin w porównaniu z perspektywą utraty setek tysięcy głosów elektoratu PIS-u? Którego duża część jest do dziś przekonana, że to złe, zepsute dziecko ciągnie dobrego, przyzwoitego klechę do łóżka, a nie na odwrót.

Kończę nieźle wkurzony. Nie tylko temat mnie wkurzył. Ale także to, że problemowi gejów i pedofilów w sutannach miała być poświęcona zaledwie niewielka część tego tekstu. W pozostałych częściach chciałem zająć się planowaną wizytą “głowy państwa” oraz Cepa w Smoleńsku i Katyniu, a także uzupełnić wczorajszy temat obcięcia środków unijnych przeznaczonych dla Polski. Wielu z Was zupełnie błędnie uznało bowiem, że drastyczne ograniczenie strumienia pieniędzy płynących z Brukseli to sankcje Unii za łamanie przez PIS praworządności i prawa unijnego. To błąd! Ja wczoraj w ogóle nie zajmowałem sie żadnymi sankcjami! Tylko unijnym budżetem. Decyzja w objęciu Polski sankcjami jeszcze przecież nie zapadła. Sankcje dopiero się pojawią. Ale o tym przy najbliższej okazji. Czyli pewnie jutro. No i o tej wizycie w Smoleńsku, która coraz bardziej zaczyna przypominać nie tylko kolejny taniec na trumnach, ale i czarną groteskę.

Dziękuję za uwagę.
I proszę o udostępnianie tego tekstu gdzie się da, komu się da i kiedy się da…

źródło: facebook.com

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: