Czwarta rocznica powołania Podkomisji Smoleńskiej

0
250

Cztery lata temu Prawo i Sprawiedliwość powołało tak zwaną Podkomisję Smoleńską, która miała od nowa zająć się wyjaśnieniem, wyjaśnionej już i opisanej katastrofy smoleńskiej. W skład Podkomisji, weszli ludzie nie mający pojęcia o badaniu wypadków lotniczych, Podkomisja złożona została z żadnych kariery kreatur, gotowych dokonać każdej podłości, gotowych rzucać fałszywe oskarżenia. Kłamstwo smoleńskie Jarosława Kaczyńskiego stało się kamieniem węgielnym, podstawą, na której poczęto budować pisowską dyktaturę.  W Polsce obchodzono dziwaczne miesięcznice podczas których dzielono Polaków na lepszych i gorszych, jednych szczuto na drugich. Naczelny polski kłamca Jarosław Kaczyński co miesiąc krzyczał, że jesteśmy już coraz bliżej wyjaśnienia, dawno wyjaśnionej katastrofy.  Smoleńsk, stał się trampoliną polityczną, kijem basebalowym, którym okładano osoby uznane  za wrogów powstającej dyktatury.

Podkomisja ośmieszała sama siebie, chociażby wówczas, gdy rzekomego wybuchu dowodzić miały pękające parówki w mikrofali.  Podkomisja w pocie czoła wymyślała kolejne brednie, tworzące podstawy pisowskiej religii smoleńskiej.

Państwo PiS, w taki sposób budowano na ordynarnym bezczelnym kłamstwie. Kłamstwo stało się jego podstawą i fundamentem.

Jeżeli kiedyś Jarosław Kaczyński trafi kiedyś przed oblicze sprawiedliwości, to kłamstwo smoleńskie powinno być jednym z głównych punktów aktu oskarżenia. Ten łajdak z Nowogrodzkiej, skutecznie podzielił Polaków, właśnie za pomocą smoleńskiego kłamstwa.

 Wystąpienia Jarosława Kaczyńskiego w trakcie miesięcznic  stały się wzorem, czarnej propagandy. Stały się wzorem zakłamania.  Pokazywała jak groźna może być propaganda kłamstwa.

Niestety, Kaczyński tak dalece podzielił Polaków, że w tej chwili, przynajmniej w najbliższym czasie nie da się połączyć, tego narodu  posklejać. Jarosław Kaczyński osiągnął to, czego nie udało się dokonać Niemcom w czasie wojny, ani komunistom po zaprowadzeniu swojej dyktatury. Skutecznie podzielił Polaków.

Komisja urągała ludzkiemu rozumowi, w końcu jej prace utajniono, jak i skład Podkomisji.  Podkomisja stała się także kompromitacją dla PiS.

Zresztą szefowie w  Podkomisji uciekli z kraju. Na prace Podkomisji wydano miliony złotych, które powinni zwrócić do państwowej kasy Antoni Macierewicz i Jarosław Kaczyński, twórcy wielkiego  pisowskiego kłamstwa smoleńskiego. Praca Podkomisji zakończyła się totalną kompromitacją, wtopą.

Wielu z Was pewnie pamięta „Folwark Zwierzęcy” Orwella. Tam zwierzętami rządziła świnia Napoleon, sprytnie manipulowała zwierzętami, łgała w żywe oczy, na każdym kroku udowadniała, że łajdactwo jest cnotą i zaletą.  Jarosław Kaczyński jest takim Napoleonem z powieści Orwella. Jest żałosnym, rządnym władzy i uwielbienia dzikusem i złoczyńcą.

Andrzej Jarmakowski

Wideo: @ Zbyszek G

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: