Czuma nagina polskie prawo

0
454

Dziennik pisze o zatrudnieniu w Ministerstwie Sprawiedliwosci Zygmunta Rygla z Chicago. Dziennik, podobnie jak inne polskie pisma zauważa, że Rygiel nie spełnia formalnych wymogów, aby pracować na tym stanowisku.

Minister sprawiedliwości Andrzej Czuma, zatrudniając Zygmunta Rygiela na stanowisku szefa swojego gabinetu politycznego, nagiął polskie prawo. Szef resortu miał załatwić swojemu koledze siedem tysięcy złotych miesięcznej pensji. Problem w tym, że nie spełnia on formalnych wymagań.
Zygmunt Rygiel pracuje w resorcie sprawiedliwości od 14 sierpnia. Nie spełnia jednak wymagań dotyczących kwalifikacji na stanowisko szefa gabinetu politycznego określonych w przepisach prawa. “Te mówią jasno, że szef gabinetu politycznego musi mieć wyższe wykształcenie. A Rygiel ma ledwie średnie i jest z zawodu tokarzem” – informuje “Suepr Express”.   W jaki więc sposób Czuma zatrudnił swojego znajomego w resorcie? Skorzystał z punktu szóstego rozporządzenia Rady Ministrów z 2000 roku w sprawie zasad wynagradzania pracowników urzędów zatrudnionych w gabinetach politycznych.

“Osoby zajmujące kierownicze stanowiska państwowe mogą w szczególnie uzasadnionych przypadkach zwolnić pracownika z wymagań kwalifikacyjnych” – informuje Joanna Dębek z wydziału informacji ministerstwa. “SE” zadaje pytanie: “Jakie to >szczególnie uzasadnione przypadki< zdecydowały o zatrudnieniu Rygiela w resorcie? Możemy się domyślać, że znajomość z ministrem była w tym przypadku najważniejsza…”.

Dziennik.pl