Chicago potrzebuje dobrego zarządzania

1
316

rahmKilka dni po wyborach miejskich w Chicago, agencja kredytowa Moody’s po raz kolejny obniżyła rating kredytowy Chicago do poziomu Baa1, czyli zaledwie trzy szczeble wyżej, od poziomu śmieciowego. Nowy Jork oraz Los Angeles posiadają rating AA2, a więc znacznie łatwiej i taniej mogą uzyskiwać pożyczki. Moody’s ostrzega, że Chicago uczyniło stanowczo zbyt mało dla rozwiązania swoich problemów finansowych, związanych przede wszystkim z niedofinansowaniem funduszy emerytalnych nauczycieli, policjantów, strażaków oraz miejskich biurokratów. Moody’s jest bezlitosne i twierdzi, że miasto musi albo renegocjować kontrakty z sektorem publicznym, albo radykalnie podnieść podatki od nieruchomości. Regulacje dotyczące funduszy emerytalnych znajdują się w rękach stanowych ustawodawców. Ci jednak boją się renegocjować czegokolwiek. Jak na Titanicu, póki orkiestra gra demokraci, w stanowej legislaturze, udają, że wszystko jest w porządku.

Eksperci ostrzegają, że funduszowi nauczycieli grozi załamanie. “New York Times” w swoim raporcie na temat miejskich funduszy emerytalnych głównych amerykańskich metropolii wyliczył, że dziura w funduszach emerytalnych pracowników publicznych w Chicago jest znacznie większa niż była w Detroit, Czy Chicago czeka więc los dawnej stolicy amerykańskiego przemysłu motoryzacyjnego?

Chicago zadłużone jest w sumie na 34 miliardy dolarów. Z tej sumy 7.8 miliarda dolarów to krótkoterminowe obligacje miejskie. W sumie niedobory w funduszach emerytalnych sięgają około 19.5 miliarda dolarów, choć wielu ekonomistów twierdzi, że rzeczywista suma jest wyższa, między innymi z powodu księgowych sztuczek Chicagowskiej Rady Szkolnej.

 

Nie może dziwić, że w tej sytuacji problemy związane z dziurą finansową funduszy emerytalnych stanowią główny temat kampanii wyborczej. Niestety za dużo cięgle obietnic, ogólników, za mało konkretów.

Rahm Emanuel, chyba naiwnie liczy na to, że uda się uzyskać zwiększenie finansowania, ze stanowych funduszy, największego dystryktu szkolnego w Illinois jakim jest Chicago.To jednak chyba projekcja marzeń. Nowy republikański gubernator ostro tnie wydatki i trudno wyobrazić sobie, aby Chicago mogło uzyskać jakieś szczególne finansowe przywileje. Niby z jakiej racji? Z drugiej strony Emanuel sporo zrobił dla racjonalizowania wydatków. Z protestami spotkała się decyzja burmistrza o zamknięciu 50 chicagowskich szkół publicznych.

Burmistrz wraz z członkami Rady Miejskiej, z takich lub innych powodów wspierających jego działania, dodatkowo tworzy nowe szkoły charterowe, nie ma tam związku zawodowego nauczycieli, co znacznie obniża koszty. Emanuel nadal chce zmieniać model szkolnictwa publicznego w Chicago, tworząc więcej szkół o profilu technicznym i matematycznym Rzecz jasna będą to szkoły czarterowe. Związek Zawodowy Nauczycieli zarzuca Emanuelowi, iż tworzenie szkół czarterowych to cicha prywatyzacja szkolnictwa publicznego. Emanuel racjonalizuje wydatki, jeszcze nie w stopniu, który mógłby zadowolić agencję ratingową. Sporo jednak w tej dziedzinie zrobił, co także należy docenić.

Jego rywal urodzony w meksykańskiej wiosce, Jesus Garcia, obiecuje wyborcom, że otworzy przynajmniej niektóre szkoły zamknięte przez Emanuela. Skąd weźmie na to pieniądze? To już tajemnica kandydata. Garcia nie mówi o matematyce,czy szkołach o profilu technicznym, co ma sens. Nie mówi o standaryzacji ocen i uzyskiwaniu w szkołach tytułów akceptowanych, także poza granicami USA. Garcia pragnie, aby szkolono więcej pielęgniarek, pracowników socjalnych. Rozumiem, że ci wyszkoleni w publicznych szkołach aktywiści Partii Demokratycznej, zwani pracownikami socjalnymi, będą roznosić paczki żywnościowym bezrobotnym mieszkańcom Chicago po wygranej tego kandydata. Garcia ma zacięcie, artystyczne pragnie tworzenia szkół o takim właśnie profilu. Być może w szkole takiej, wykształcenie zdobędą muzycy, którzy stworzą kwartet jazzowy koncertujący na skrzyżowaniu Dearborn i State. Garcia opowiada rzeczy miłe dla ucha, obiecuje rozmaite gruszki na wierzbie. Zapewne teraz będzie sporo spotkań z wyborcami, pytajcie więc o pieniądze, skąd pieniądze? Jak zamierza rozwiązać problem niedoborów finansowych w funduszach emerytalnych? Niestety na wielu spotkaniach jak niegdyś w Związku Radzieckim nie pozwalają zadawać pytań z sali. Pytania zadają organizatorzy. Uczestnicy powinni pytania przesłać za pośrednictwem internetu. Garcia bardzo często sprzedaje marzenia.

Rahm Emanuel posiada problem z postrzeganiem jego osoby. Często można usłyszeć zarzut, że jest arogantem. Nie zgadzam się z takim zarzutem. Myślę, że Emanuel jest człowiekiem potrafiącym twardo walczyć o sprawy, które uważa za słuszne i ważne dla ogółu społeczności. Likwidując niektóre szkoły pokazał także, iż potrafi podejmować decyzje niepopularne. Chicago zaś jeśli pragnie uniknięcia losy Detroit, zmuszone zostanie do podjęcia wielu niepopularnych decyzji. To prawda, że Chicago posiada znacznie bardziej zróżnicowaną ekonomię niż Detroit, pełni także znacznie więcej funkcji jak Detroit. Chicago wcale więc nie musi upaść tak nisko jak dawna stolica przemysłu motoryzacyjnego. Potrzebuje jednak odpowiedzialnego zarządzania. Jesus Garcia tego nie zapewni. W jego wypowiedziach dostrzegamy zbyt wiele populizmu.

Andrzej Jarmakowski

Foto: salon.com

1 Komentarz

  1. Ciekawy ćwok, Czy inni sa też na obrazku? Nie widać? Może już nie ma nikogo na planie? Byli w polskim muzeum, trzeba było pstrykać zdjęcia a nie tylko pokazywać ćwoka.

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: