Brazylia stała się centrum pandemii

0
55


W latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku wybitny szwedzki ekonomista, laureat nagrody Nobla, Gunnard Myrdal, w swojej pracy Przeciw nędzy na świecie” przewidywał, iż wiek XXI będzie czasem Ameryki Południowej, dostrzegał ogromny potencjał tkwiący  na tym kontynencie. Pomylił się tragicznie, nie był wszak w stanie przewidzieć, iż to głupota na tym kontynencie będzie głównym rozgrywającym. Ameryka Południowa nie wykorzystała swojej szansy, także dlatego, że kontynentem tym rządzili kopnięci w głowę populiści, patologiczni mordercy, inteligentni inaczej, albo zwykli idioci.  Ameryka Południowa stała się zbiorem upadających państw, do cna skorumpowanych. Ameryka Południowa stworzy jeszcze wiele problemów dla świata, zwłaszcza dla Stanów Zjednoczonych. Tutaj wszystko przed nami. Kontynent ten pokazał, do jak tragicznych skutków prowadzą błędne decyzje polityczne, co można dać pod rozwagę, na przykład rozchwianym emocjonalnie Polakom.

Obecnie mamy bardziej przyziemne problemy, na dzisiaj Brazylia stała się światowym centrum pandemii koronawirusa. Brazylią rządzi prezydent Jair Bolsanaro, który mam nadzieję, iż kiedyś stanie przed Międzynarodowym Trybunałem, odpowiadając tam za zbrodnie przeciw ludzkości, których się dopuścił. Na pewno za zbrodnię można uznać wypalanie puszczy amazońskiej i dziesiątkowanie rdzennych mieszkańców tego regionu, obecnie dziesiątkowanych przez koronawirusa. Najgorsze jest to, że nie znamy rozmiarów epidemii w Brazylii, gdyż oficjalne dane statystyczne podawane przez ten kraj są nic nie warte. Symbolem czasu pozostaną długie szeregi wykopanych grobów i taśmowo odbywające się pogrzeby, jak taśmie produkcyjnej, w fabryce forda. W Sao Paulo rodziny mają pięć minut na pożegnanie zmarłych i już rusza kolejny pogrzeb. Wielu ludzi zwłaszcza w dzielnicach nędzy w „favelach”, umiera w swoich budkach i nie są oni ujmowani w żadnych statystykach. W dzielnicach tych coraz częściej brutalnie interweniuje policja.

Epidemia rozprzestrzeniła się, gdyż Bolsonaro, nazywany Trumpem Ameryki Południowej twierdził, iż ten wirus, to taka niegroźna grypa.  Nie zgodził się na zamknięcie gospodarki, gdyż nie zarzyna się kury, która znosi złote jajka. Epidemia poczęła się rozprzestrzeniać i obecnie wygrywa z Brazylią, najludniejszym, bo liczącym 220 milionów mieszkańców krajem regionu. Coraz gorsza sytuacja panuje w Meksyku, kraju rządzonym przez kartele narkotykowe. Jair Bolsanaro zajmuje się wyłącznie  walką o utrzymanie swojej pozycji politycznej, długie rzędy grobów nie mają dla niego żądnego znaczenia.

Im dłużej trwa pandemia,dowiadujemy się, o manipulacjach statystykami. Wiemy, że Polska manipuluje statystykami dotyczącymi ilości zgonów. Niestety podobne procedury mają miejsce w Stanach Zjednoczonych. Statystyką manipuluje rządzona przez republikańskiego gubernatora Georgia.

Foto bbc .com

Wideo: @Sky News

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: