Boehner głosy ma, ale nie chce głosowania

0
357

CongressDziennikarze sieci CNN po rozmowach z ustawodawcami twierdzą, iż w Izbie jest 217 głosów niezbędnych do zakończenia “shutdown” rządu jednak spiker Izby John Boehner nie chce poddać stosownej rezolucji pod głosowanie. Wielu republikanów głównie w dystryktów, gdzie konserwatyści nie muszą mieć stałej większości nie chce ryzykować swojej pozycji w najbliższych wyborach. Nie ważne zresztą jakie są motywy republikańskich renegatów,  po deklaracjach złożonych, czy to w prasie, czy w rozmowie z dziennikarzami można stwierdzić, że istnieje większość zdolna zakończyć budżetowy kryzys.

Wiedział o tym już w poniedziałek wieczorem prezydent Obama, który powątpiewał publicznie, czy spiker Izby nie wystarczającej liczby głosów do zakończenia budżetowego kryzysu. Wzywał on Boehnera do przeprowadzenia głosowania.

Sytuacja ta rodzi rzecz jasna poważne polityczne konsekwencje. Przede wszystkim poddaje w wątpliwość zdolności przywódcze spikera Izby. Gdyby rzeczywiście w Izbie było owych 2n17 głosów, trudno wyobrazić sobie, aby Boehner pozostał na stanowisku.

Do poważnych zawirowań może dojść wewnątrz Partii Republikańskiej. Kto wiem czy nie skończy się to formalnym rozłamem i tak zwana Partia Herbaciana nie utworzy swojego klubu.

Niektórzy republikanie niechętnym okiem patrzący na ekscesy Herbacianych, od dawna krytykowało Boehnera za to, że stał się zakładnikiem skrajnych konserwatystów. W tej chwili sytuacja uległa zmianie. Niektórzy ustawodawcy otarcie w wywiadach prasowych przyznawało, że zagłosuje za “czystą” rezolucją kończącą budżetowy kryzys. Oznaczać to będzie, że Obamacare wchodzi w życie 1 października. Kilku ustawodawców z Florydy, New Jersey, Virginii, Kalifornii w wywiadach prasowych otwarcie mówiło, że poprze rezolucję kończącą kryzys. Wszystko więc wskazuje na to, że wyliczenia CNN są prawdziwe.

Można oczywiście powiedzieć, że grupa republikańskich ustawodawców nie wytrzymała nerwowo, albo, że została złamana. Moim zdaniem pokazuje to jednak, że po zakończeniu kryzysu republikanie będą mieli kryzys we własnych szeregach. Boehner może odkładać głosowanie o dzień lub dwa, więcej jednak nie będzie to możliwe. W tej chwili, choć w tej sprawie mnóstwo medialnych manipulacji, mnóstwo demagogii nie widać sytuacji, w której Boehner mógłby wyjść z opresji z twarzą. Sytuacja może zmieniać się z godziny na godzinę, z minuty na minutę. Wygląda jednak na to, że budżetowy kryzys zbliża się do końca.

AJ

 

 

 

 

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: