Biskupie kazania, czyli rozum na wczasach

0
334

Rozumiem, że trwa sierpień, szczyt sezonu urlopowego, więc i rozumowi należą sie wakacje. O tym, że rozum pojechał na wakacje, pewnie do Egiptu, dobitnie świadczą kazania niektórych biskupów wygłoszone z okazji święta Wojska Polskiego.

Biskup Hoser stwierdził na przykład, ze Matka Boska objawiła się bolszewikom i pokonała ich w Bitwie Warszawskiej. Biskup twierdził, że objawienie Matki Boskiej bolszewikom jest udokumentowane, aczkolwiek nie jest znane żadne oświadczenie Watykanu w sprawie tego objawienia.

Oczwiście już natychmiast po Bitwie obóz narodowy z Romanem Dmowskim na czele nie mógł pogodzić się z faktem, że to Józef Piłsudski dowodził wojskami, które pokonały bolszewików.

Chcąc pomniejszyć zasługi Marszałka narodowcy już na pierwszą rocznice Bitwy Warszawskiej wydrukowali ponad milion kartek z wizerunkiem Matki Boskiej i napisem “Cud nad Wisłą”. Piłsudczycy początkowo próbowali walczyć z tym nowym Cudem. Dowodzili, że to żołnierz i jego bagnet wygrał bitwę, a nie żadna Matka Boska. Jednak za rok na drugą rocznicę bitwy endecy wydrukowali kolejne dwa miliony kartek, świętych obrazków z cudem nad Wisłą. Księża opowiadali o cudzie, a piłdudczycy machnęli reką. Jedynie w rocznicę Bitwy organizowali defilady, aby przypomnieć, że to żołnierze walczyli w obronie niepodległości. Narodowcy zaś siedzieli po kościołachi i dziękowali Marce Boskiej za cud, byle tylko nie przyznać zasług Piłsudskiemu.

Ta historia z cudem nad Wisłą to znakomity przykład wykorzystywania historii do bieżącej walki politycznej. To przykład także tego jak nieuczciwy bywa Kościół katolicki. Historia o cudzie głoszona jest jako prawda objawiona. Tak to religia bywa wykorzystywana do bieżącej polityki. Skąd my to znamy!

Inni buskupi także dawali czadu. Mieliśmy kazania o zniakających ludziach w tajemniczych okolicznościach. Znikających łączy katastrofa smoleńska. Coś tam ponoć wiedzieli. Nad tajemniczymi zniknieciami także unosi się urok tajności i niewidzialna ręka służb. Ludzie to uwielbiają. Słuchajc o tych rzczach, z wypiekami na twarzach, ludziska czują się dowartościowani, dopuszczeni do wiedzy tajemnej, a więc lepsi od innych.

Ja jednak też dokonałam cudownego okrycia.Już wiem co łączy naszych biskupów z Jamesem Bondem. Czytałam w zamieszczonych tutaj tekstach pana Jarmakowskigo jak to Ian Fleming proponował CIA, aby w walce z Castro na Kubie, spowodować pojawienie się na niebie wizerunku Matki Boskiej, która miała Kubańczykom ryknąć z wysokości, że komunizm jest zły.

Jak widać nawet najważniejszy agent jej Królewskiej Mości, z którym miłościwie panująca nam Elżbieta II otwierała Igrzyska Olimpijskie w Londynie, sięgał po pomoc Matki Boskiej. Biskup Hoser z obajwieniem dla bolszewików nie jest więc więc jakoś szczególnie oryginalny, choć przyznam też, że przebicie Fleminga w szalonych pomysłach, jest mało prawdopodobne.

Jednak wakacje dobiegają końca. Rozum pewnie powróci do swoich czterech ścian. Jeżeli chodzi zaś o tak zwane siły niebieskie, to ja chciałam zgłosić swój ostry protest w zwiąku z zabraniem nam pana Mrożka. Jego umiejętność opisu absurdu, nieustannie towarzyszącego tak zwanej polskości była nam niezwykle potrzebna. To wielka strata. Mrożek w sprawie kazań z pewnością miałby wiele do powiedzenia, a tak nic z tego.

Majka, wasza dietetyczka
Foto: radiownet.pl

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: