Andrzej Duda odwiedzi Chicago?

1
355

milwaukeePo lawinowym zwycięstwie Andrzeja Dudy w Chicago, odezwały się głosy, iż byłoby cudownie, gdyby Andrzej Duda, w pierwszą podróż zagraniczną, udał się do USA, zahaczając przy okazji o Chicago.

Podróż Dudy do USA byłaby dobrym potwierdzeniem wagi, jaką Polska przywiązuje do sojuszu z Ameryką – słychać na Milwaukee Ave.W Chicago prezydent, lub jeszcze prezydent elekt, podczas bankietu w White Eagels, albo innym lokalu położonym na jednym z wiejskich przedmieść Chicago, miałby okazję podziękować Polonii za poparcie, uścisnąć ręce chicagowskich naganiaczy. Polonia zapewne byłaby wniebowzięta, podkreślono by jej znaczenie. „Dziennik Związkowy” opublikowałby sto zdjęć z bankietu, w tym chociaż 40 Franka Spuli, pokazując także ciocię Klocię, która na „Belmoncie” gardłowała za kandydaturą Dudy. Redakcja Progressu nie chcąc oglądać tego cyrku, na chwilę wyjechałaby gdzie pieprz rośnie, a więc pewnie do Kalifornii.

Nie jest także tajemnicą, iż kilka zasłużonych osób dla PiS w Chicago, marzy o miejscach na listach wyborczych tej partii, w jesiennych wyborach. To jednak nie nasz ból głowy tylko prezesa Jarosława Kaczyńskiego.

Na razie Ameryka nie ma czasu na zajmowanie się Polską. Państwo Islamskie przeszło do ofensywy, zyskując tereny w Iraku oraz Syrii. Świat obiegły wiadomości o niszczeniu bezcennych zabytków w mieście Palmyra położonym około 200 kilometrów od Damaszku na pustyni syryjskiej.

Pierwsze wzmianki o osadnictwie na tym terenie pochodzą z XIX wieku przed naszą erą. Złoty okres Palmyry to II i III wiek, gdy miasto znakomicie zarabiało na handlu. Wiele bezcennych zabytków zniszczonych zostało bezpowrotnie. Strat dla kultury nie sposób, w tej chwili ocenić. Religijni fanatycy zanim zabrali się za zabytki, dokonali w mieście licznych egzekucji, mordując także kobiety i dzieci.

W Iraku władze zapowiedziały militarną ofensywę w celu odzyskania utraconych miast w prowincji Anbar. Na razie to jednak kolejne obietnice bez pokrycia.

Jaskrawo widać, kompletny brak strategii w walce z tak zwanym Państwem Islamskim. Wiemy już, że same naloty nie wystarczą do pokonania wroga. Ponadto zawodzi armia iracka. Miliardy dolarów wydane na jej szkolenie i uzbrojenie okazały się pieniędzmi wyrzuconymi w błoto. W Iraku nie udało się zakopać rowów pomiędzy szyitami i sunnitami. Irakiem rządzą sunnici, sunnici obawiają się represji z ich strony, stąd często sympatyzują z Państwem Islamskim. W Ramala miasta broniła także milicja szyicka, która jednak przegrała batalię.

Co dalej zrobić z tym fantem? Na razie pomysłów brak, prezydent nie chce wysyłać żołnierzy.

Wiemy, że islamiści mają także polskie paszporty. Około 40 polskich renegatów walczy po stronie Państwa Islamskiego. Uproszczeniem jest zwalanie winy na prezydenta Obamę, który zdaniem wielu republikanów zbyt szybko wycofał armię USA z tego kraju. Czy dodatkowy rok szkoleń, w skorumpowanym do cna Iraku zmieniłby sytuację?

Amerykanie mają także problem na Morzu Południowo Chińskim z kilkoma małymi wysepkami, do których Chiny zgłaszają pretensje. Wokół spornego terytorium Chiny gromadzą coraz większe siły militarne. Chiny protestują także przeciwko lotom zwiadowczym samolotów szpiegowskich USA, obserwujących ruchy wojsk Chin Ludowych. Prezydent ma co robić i w najbliższych tygodniach pewnie do wizyty nie dojdzie.

Nie zapominajmy również o psikusach pogodowych. Ameryka ma mnóstwo problemów i bazy NATO w Polsce, są ostatnią sprawą jaką Biały Dom, będzie się zajmował, nawet jeśli spowoduje to pewne niezadowolenie na Milwaukee Ave.

AJ

Foto: readjack.wordpress.com

1 Komentarz

  1. “Amerykanie mają także problem na Morzu Południowo Chińskim z kilkoma małymi wysepkami, do których Chiny zgłaszają pretensje.”
    Gdybym był Chińczykiem to uważałbym, że:
    1/ Tajwan jest nasz i tu nie ma żadnej dyskusji, tylko kwestia czasu, może 10, może jeszcze 20 lat i cześć.
    2/ Japońscy zbrodniarze muszą zostać ukarani i upokorzeni. Minimum naszych warunków to całkowite rozbrojenie Japonii. Maksimum – chińskie wojska okupacyjne gwarantujące, że japońska bestia nigdy się nie obudzi.
    3/ Korea Północna powinna zostać przez nas inkorporowana, forma stowarzyszenia jest obojętna. Taki stan będzie trwał aż do całkowitego wycofania Amerykanów z Korei Płd.
    4/ Amerykanie (z Filipin, Singapuru, Australii, itd., itp.) won aż na Hawaje. Midway musi zostać zdemilitaryzowane.
    5/ Chinom jak psu kość należy się wyjście na Ocean Indyjski. A zatem Amerykanie won z Birmy.
    6/ Trzeba uważać na wietnamskich skurczybyków.
    7/ Trzeba zapobiegać amerykańskim usiłowaniom zdestabilizowania Chin od wewnątrz.

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: