Ameryka nie ma planu jak wyjść z pandemii

0
39


Miotająca się od ściany do ściany, żyjąca w urojonym świecie, administracja prezydenta Donalda Trumpa, nie ma pomysłu na to jak wyjść z pandemii, jak pokonać największy kryzys, jaki dotknął Stany Zjednoczone, po zakończeniu II wojny światowej.  Każdego dnia widzimy coraz większy dysonans między prezydentem i ekspertami w dziedzinie zdrowia publicznego jak Dr. Anthony Fauci. Jakby ich drogi zupełnie się rozchodziły.  Prezydent żyje w swoim urojonym świecie, ignorując fakty i otaczającą rzeczywistość. Fauci otwarcie mówi, że wiele stanów otworzyło się przedwcześnie, czego konsekwencje obecnie ponosimy. Ostrzega jeżeli czegoś nie zrobimy bardzo szybko,  możemy dojść do sytuacji, w której in formować będziemy o 100.000 zachorowaniach na koronawirusa dziennie. W takich stanach jak Floryda, Teksas, Kalifornia, Arizona dramatycznie rośnie ilość nowych zachorowań. W wielu miejscach zajętych jest już 100% łóżek szpitalnych, służba zdrowia zbliża się do granic swoich możliwości. W San Antonio lokalna administracja już poprosiła wojsko o pomoc.Ponura przepowiednia doktora Fauci, zdaje się być bliska realizacji, gdyż od kilku notujemy w USA, ponad 60 tysięcy nowych zarażeń dziennie. Liczba ta ciągle rośnie.

Także z winy administracji, zasady „publicznego dystansu”, noszenia masek stały się sprawą polityczną. Nie można było Ameryce wyrządzić większej krzywdy, tworząc ze spraw związanych ze zdrowiem publicznym, przedmiot politycznej rozgrywki.

Zbliżające się wybory powodowały, iż żyjący w urojonym świecie prezydent, chciał, aby ekonomia szybko się otwierała, zaś On występował na wielkich wiecach, brylował podczas publicznych zgromadzeń.  Marzenia o możliwości natychmiastowego otwarcia gospodarki okazały się kosztowną, niestety mrzonką.

Niepokoi fakt, iż w wielu miejscach, czy to na Florydzie, czy w Arizonie, od 20, do 25% testów daje pozytywny wynik. Czy oznacza to, iż na Florydzie, na przykład miliony są już zarażone i roznoszę wirusa nadal?

Prezydent nawoływał do otwarcia szkół jesienią, w wielu miejscach, jak na Florydzie na przykład, w szkołach publicznych zajęcia zaczynały się już w sierpniu. CDC ogłosiła wytyczne dla szkół, ale skrytykował je prezydent, jako zbyt kosztowne, zbyt restrykcyjne. Następnego dnia szef CDC ogłosił, iż pozostaje przy swoich wytycznych i niczego nie chce zmieniać. Zapowiada się więc kolejny konflikt między lokalnymi radami szkolnymi, a administracją.

W tej chwili Ameryka nie ma żadnej strategii na wyjście z kryzysu. Czy należy ponownie “zamknąć” takie stany jak Floryda, Georgia, Kalifornia, Arizona? Prezydent mówi jedynie, że wszystko w porządku. Prezydent pragnie pokazać, iż ekonomia jest super, wirus zaś został pokonany. Tego wymaga kampania wyborcza, gdyż tak po prawdzie, to tylko to, ma znaczenie dla administracji. Nie ma żadnego planu na wyjście z kryzysu. Praktycznie w ogóle nie zbiera się zespół d/s walki z wirusem pod przewodnictwem wiceprezydenta Mike Pence.  Panuje chaos i przypadkowość. Jeden z powiatów na Florydzie poinformował właśnie, iż 33.5% wykonywanych testów przynosi wynik pozytywny. Miliony zarażonych na Florydziwe mogą okazać się ponurą rzeczywistością.

Wiele stanów jak Nowy Jork, czy Illinois jakoś poradziło sobie z pandemią. Jednak trwa lato, ilość kontaktów, typowa dla tej pory roku powodują, że sytuacja szybko może się pogorszyć. Pogorszyć może się także z powodu braku federalnej strategii walki z wirusem, której nie chce administracja prezydenta Trumpa. W najgorszym scenariuszu chaos ten, trwać będzie do listopadowych wyborów. Jak wielu Amerykanów umrze z powodu wirusa? Ilu z nich można było uratować, gdyby zagadnienia dotyczące zdrowia publicznego nie stały się przedmiotem politycznej walki? Straszne, że musimy zadawać takie pytania.

Andrzej Jarmakowski

Foto The Morning Call

WIDEO: @NBC News

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: