Afera Szumowskiego – tajemnice umowy na respiratory

0
35


Sprawa opisywana w mediach jest, od około tygodnia. W polskich mediach politycy PiS plączą się w zeznaniach, zaś wyjaśnienia Ministerstwa Zdrowia stoją w jaskrawej sprzeczności ze znanymi już faktami.

Mamy do czynienia, z jedną z największych afer III RP. Chodzi o ćwierć miliarda złotych, a więc 250 milionów złotych.  Mamy nadzieję, iż powstanie Komisja Śledcza, która zajmie się wyjaśnieniem afery oraz skieruje odpowiednie wnioski do prokuratury.

Niezależnie od wszystkiego, afera jest całkowitą kompromitacją polskich służb specjalnych. Dla każdej ze służb powinno natychmiast zapalić się czerwone światło alarmowe, w sytuacji, kiedy ważny kontrakt na sprzęt medyczny miał wykonać, handlarz bronią znajdujący się na czarnej liście ONZ, pan Izdebski. O co chodzi? Można tutaj odesłać do dobrego filmu amerykańskiego „War Dogs”, gdzie pokazano historię faceta, który z Izdebskim współpracował. Gdzie były polskie służby i jak to jest, iż facet zaangażowany w nielegalną sprzedaż broni do Angoli, realizuje teoretycznie ważny kontrakt w czasie pandemii. Kontrakt, od realizacji którego mogło zależeć życie wielu ludzi.

Jak widać koronawirus stanowił doskonałą przykrywkę dla podejrzanych interesów dla ludzi z obozu obecnej władzy. Dla pisowskich oszustów pandemia okazała się okazją do pospolitego złodziejstwa. Właśnie to powinna wyjaśnić Sejmowa Komisja Śledcza.

Wyjaśnić trzeba nie tylko to. Mieliśmy zadziwiające kontrakty na testy z Turcji, na maseczki bez atestów, z instruktorem narciarskim, uczącym prezydenta Dudę,  w tle.

Trzeba powiedzieć PiS zadbał o swoje rodziny, już wiemy czym tak naprawdę jest karta rodziny, o której mówił strażnik długopisu czyli Andrzej Duda. Rodzina Szumowskiego może być zadowolona. Wszystko jednak jest tylko wstępem do wielkiego kontraktu na respiratory realizowanego przez handlarza bronią, któremu jak powiedział dostawca z Korei i tak niczego by nie sprzedał, gdyż znajdował się na czarnej liście ONZ.

Pozwolić można sobie na szerszą uwagę. Środowiska PIS lansuję tezę o licznych aferach w czasach rządów PO. To bzdura. Pisowscy prokuratorzy  uganiali się jak kot z chorym pęcherzem, za rzekomymi aferzystami z PO. Nic nie znaleźli,klęską okazały się ich komisje śledcze, były one wielką intelektualną kompromitacją PiS. Aferzystami okazali się ludzie PiS. Afera SKOK kosztowała podatnika kilka miliardów złotych.Lista pisowskich afer obejmuje ponad 200 pozycji. W przypadku respiratorów przypomina się historia Valeriana Bouta, w rzeczywistości nazywał się Viktor Anatolyevich.

Tak, o tym są te wybory w Polsce. Polacy wybiorą, czy są za standardami wyznaczanymi przez Putina, czy jego kolegę z GRU, Bouta.

Wideo: @Platforma News

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: