Administracja Obamy na rozdrożu

0
399

obaeW czwartek w Białym Domy odbyło się spotkanie prezydenta z politykami Partii Demokratycznej. Uczestnicy spotkania po jego zakończeniu nie wychodzili zadowoleni.

Dla prezydenta decydujące będą najbliższe miesiące one zadecydują o tym, czy prezydentura Obamy pamiętana będzie jak kadencja Jimmy Cartera, czy druga kadencja George W. Busha. Aktualnie tylko 39% Amerykanów pozytywnie ocenia działania prezydenta. Czy więc znajdujemy się w punkcie zwrotnym prezydentury Obamy, czy będzie on już tylko odbierał ataki, czy odzyska zaufanie wyborców?

Wszystko będzie zależało od tego jak rozwiązane zostaną problemy związane z wprowadzaniem Obamacare. Dewastujące dla Białego Domu była katastrofa z działaniem rządowej strony internetowej reformy. Dla młodszych wyborców było do coś dziwnego. Prezydent Obama kojarzył się bowiem z nowoczesnymi technologiami. W czasie kampanie doskonale korzystał on z internetu, choćby zbierając fundusze wyborcze. O Obamie mówiono „Blackberry prezydent”. I to internetowa nieudolność stała się przyczyną kłopotów.

W czwartek prezydent odwołując się do tego, iż wcześniej mówił, że nie jest doskonały, przyznał, iż nie był właściwie informowany o kłopotach ze strona internetową. Nie posiadał pełnej wiedzy w tym zakresie. Tak więc to internet, utopienie blisko pół miliarda dolarów w nie działającej stronie internetowej przyczyniło się do kłopotów.

Prezydent zaproponował także rozwiązanie problemu dla osób, które posiadały ubezpieczenie i otrzymały informacje ze swojej kompanii ubezpieczeniowej o wygaśnięciu ich polisy z końcem roku. Przypomnijmy, iż w czasie kampanii wyborczej prezydent wielokrotnie obiecywał, że wszyscy będą mogli zachować swoje ubezpieczenie. Prezydent zaapelował do kompanii ubezpieczeniowych, aby osoby, które otrzymały listy informujące o wygaśnięciu ich polisy z końcem roku mogły zatrzymać dotychczasowym plan przez 2014 rok. To oczywiście daleko idąca modyfikacja wyborczej obietnicy. Swoje dotychczasowe ubezpieczenie, z dotychczasowymi lekarzami zachowacie przez rok, a potem? Potem zobaczymy.

„Obamacare” już w tej chwili nazywana jest „Katriną” Obamy. W piątek do akcji wkroczyła Izba Reprezentantów, uchwalając poprawkę do „Obamacare” pozwalającą na zachowanie dotychczasowego ubezpieczenia. Prezydent już zapowiada weto. Jeżeli jednak za poprawką zagłosuje wielu demokratów razem z republikanami, na co się zanosiło, będzie to bardzo ambarasujące dla Białego Domu. Sprawa z prawnego punktu widzenia jest niezwykle skomplikowana, bowiem działanie sektora ubezpieczeniowego regulowane jest na poziomie stanowym, a nie federalnym. Jednak kongresowa poprawka dość istotnie zmienia ustawę.

Demokraci podkreślają, że celem ustawy jest zapewnienie ubezpieczenia milionom Amerykanom. Tylko to zupełnie nie przemawia do tych, którzy posiadali ubezpieczenie, płacili na nie, spore pieniądze i teraz dowiadują się, że go nie mają w ogóle. Stąd takie wkurzenie wielu Amerykanów. Na razie rozwiązania problemów nie widać.

„Obamacare” to rzecz jasna nie jedyny problem administracji, jednak uwaga koncentruje się na ustawie o reformie systemu ubezpieczeń medycznych. Tak pewnie będzie przynajmniej do końca roku.

Andrzej Jarmakowski

Foto: www.businessinsider.com

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: