97 wielkich kompani wsparło walkę z zakazem przyjazdów do USA

0
322

97 wielkich amerykańskich kompanii, jak Google, Apple, Microsoft, Facebook i wiele innych, reprezentujących nowoczesne technologie, przyłączyło się do sądowej batalii przeciwko zarządzeniu prezydenta Donalda Trumpa wstrzymującego przyjazdy z siedmiu krajów muzułmańskich. Dzisiaj głównie na amerykańskich lotniskach trwać będą protesty, zarówno przeciwko zakazowi, jak i przeciwko niehumanitarnemu traktowaniu uchodźców z Syrii.

W ciągu minionego weekendu można było odnieść wrażenie, że Białym Domem rządzi Jego Wysokość Chaos. Polityka zagraniczna dobrym tego przykładem. Prezydent rozmawiał z sekretarzem generalnym NATO, potwierdzając wagę Sojuszu, dla utrzymania pokoju w Europie.  Prezydent rozmawiał z Julią Tymoszenko, a potem na temat Ukrainy oraz z Władimirem Putinem, po czym zniesiono jedną z sankcji nałożonych na Rosję, dotyczącą interesów prowadzonych z kompaniami będącymi przykrywkami dla FSB, spadkobierczyni KGB.

Prezydent wcześniej wyrażał radość z powodu Brexitu, mówiąc, iż cieszy się, kiedy naród odzyskuje swój kraj. ( Boże co za brednia!). Prezydent USA wyraził przekonanie, że Wielka Brytania będzie pierwszym krajem, ale nie ostatnim, który wystąpi z Unii. Kandydująca na urząd prezydenta Francji Marine le Pen obiecuje, iż w przypadku wygranej, wyprowadzi Francję z Unii, obiecuje także, iż Francja wystąpi z NATO, co w praktyce może oznaczać koniec Sojuszu. Albo więc NATO jest gwarantem bezpieczeństwa, albo je rozwiązujemy. Jeżeli to nie jest kompletny chaos, to znaczy, że „alternatywna rzeczywistość” zastąpiła obowiązujące do tej pory żelazne prawidła logiki.

W telewizyjnym wywiadzie prezydent chwali Putina, po czym liderzy republikańscy w Kongresie, biegają po mediach, usiłując zatrzeć niekorzystne wrażenie pozostawione przez prezydenta.  No tak, jak tu nie mówić, że prezydentem USA jest Jego Wysokość Chaos.

Na razie dowiadujemy, że spełnienie obietnic wyborczych wcale nie będzie łatwe. Mur na granicy ma powstać dopiero za dwa lata, zaś Obamacare odwołana powinna zostać dopiero w przyszłym roku. Ustawodawcy republikańscy coraz głośniej wyrażają swoje niezadowolenie.

Chaosowi towarzyszą groźne pomruki, za jakie przy odrobinie dobrej woli, można uznać krótkie sentencje pisane na koncie prezydenta, na twitterze.  Sean Spicer, rzecznik prasowy dodatkowo wyraził jeszcze swoją dezaprobatę dla satyrycznego SNL, co też stanowi nowość. Do tej pory Biały Dom nie komentował wypowiedzi artystycznych, mądrości wypowiadanych przez aktorów, telewizyjnych komediantów i innych ciekawych postaci.  Jak Chaos, to Chaos! A może prezydent Trump uważa, iż prezydentura to taki „reality show”?. Wrażeń nam nie zabraknie. Współczuję ekonomistom, którzy usiłują coś tam przewidywać. W Chaosie życie, to zjawisko przewidywalne. Prezydent zawsze może wpaść na pomysł nałożenia ceł na towary importowane z Chin, i wówczas wszelkie przewidywania ekonomistów  trafi szlag. Właśnie, jeżeli cokolwiek w tym bałaganie może nas trafić, to właśnie szlag.

Cieszy nas także dobry humor prezydenta, który twierdzi, że negatywne dla niego sondaże dotyczące zakazu przyjazdów do USA to „fake news”.

Foto: TheNewsTribe

Andrzej Jarmakowski

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: