Na rocznicę Konstytucji 3 Maja, hybrydowa polska niepodległość

1
71


Dzisiaj Polska obchodzi święto związane z rocznicą uchwalenia Konstytucji 3 Maja. To fascynujące, obchodzimy bowiem rocznicę uchwalenia Konstytucji, która nawet jak na owe czasy wcale nie była specjalnie postępowa, czy rewolucyjna, jednak przede wszystkim stanowiła dramatyczną próbę wyrwania Polski spod kurateli obcych mocarstw. Nigdy nie weszła w życie, a dzisiaj pewnie niewielu wie, co zawierała i co uchwalono, działając zresztą na granicy prawa. Legalność uchwalenia Konstytucji można było kwestionować, gdyż wykorzystano nieobecność wielu posłów w stolicy, co zresztą szybko jej przeciwnicy wykorzystali. Konstytucja stała się testamentem Polski, Polski wolnej, która na 123 lata znikała z mapy Europy.

Moim zdaniem nawet nie jest najważniejsze to, co tak naprawdę 3 Maja 1791 roku uchwalono, największa szkoda, iż nie mal powszechny jest brak wiedzy dotyczący wydarzeń, które, do uchwalenia Konstytucji i potem do akceptacji rozbioru państwa, na Sejmie w Grodnie doprowadziły. Było to fascynujących kilkadziesiąt lat, w polskich programach szkolnych załatwianych kilkoma zdaniami, kilkoma stereotypami, niewiele mającymi wspólnego z rzeczywistością, z prawdziwą historią.

Amerykanie wspaniale potrafili sfilmować swoją historię, także z momentami, które chwały im nie przynosiły. Polacy nie potrafili stworzyć takiej szerokiej panoramy, która pokazałaby ciąg wydarzeń, który doprowadził do upadku ich wielkiego państwa.

Ewald Friedrich von Hertzberg – pruski dyplomata po uchwaleniu Konstytucji 3 Maja, napisał, iż to śmiertelny cios zadany „monarchii pruskiej”. Miał powody do frustracji, gdyż król Stanisław August Poniatowski wybrany został królem głównie dzięki poparciu Prus.

Dla zrozumienia wydarzeń, niezbędne jest zdanie sobie sprawy, że chyląca się do upadku Rzeczpospolita, nie była już krajem niepodległym, była protektoratem Rosji i Prus. Już w 1730 roku Prusy i Rosja zawarły tajne porozumienie, iż nie dopuszczą, do poważniejszych reform w Polsce. Rosja zobowiązywała się do popierania równouprawnienia ludności prawosławnej, a Prusy protestanckiej. Szło dobrze, aż tu nagle Stanisław August Poniatowski, jakby zarwał się z łańcucha, stąpając po bardzo kruchym lodzie, rozpoczął nieśmiałe reformy. Przeprowadził reformę celną, zlikwidował prywatne cła magnackie, na przykład Branickiego i Radziwiłła „Panie Kochanku”. Jego potomek w prostej linii zasiadał w rządzie PiS i był wyjątkowo nieudolnym ministrem zdrowia, król wprowadził jednolite cło generalne. Doprowadziło to do wojny celnej z Prusami, gorąco wspieranymi przez Branickiego i Radziwiłła „Panie Kochanku”. Polska wycofała się, ale król nieśmiało, uciął magnacką korupcję, wprowadzając reformę skarbu i niemal wprowadzaną tajnie reformę armii.

Działania te poważnie zaniepokoiły ambasadora Rosji w Warszawie Nikolaja Repnina, wybitnego intrtyganta, który potrafił wniknąć w zakamarki polskiej duszy. Miał ponadto miał w ręku potężny argument, caryca Katarzyna przysłała mu pół miliona rubli, do przekupywania głównie szalachty gołoty. Wcale nie potrzeba było wielkich sum, aby najpierw powstała w czerwcu 1767 roku Konfederacja Radomska, kiedy posłowie byli oporni, Repnin porwał liderów Konfederacji Radomskiej i pod osłoną wojsk rosyjskich dowodzonych przez pułkownika Wasilija Carra, Sejm zwany repninowskim, uchwalił tak zwane „prawa kardynalne”, mające chronić wolności szlacheckie jak liberum veto, prawa szlachty gołoty, i panowanie nad chłopami.  Repnin nie zapomniał o ludności prawosławnej, którą w miastach zrównano prawami z katolikami, podobnie jak zgodnie z żądaniem Konfederacji Toruńskiej protestanci w miastach uzyskali takie same prawa.

Chyba wraz z uchwaleniem „praw kardynalnych, przynajmniej w St. Petersburgu zapadła decyzja o rozpoczęciu działań prowadzących do destrukcji i likwidacji Królelestwa Polskiego. Dowodzi tego kolejny ruch Repnina. Rosyjski ambasador zapłacił co niektórym, jak biskupowi Kossakowskiemu, aby zbuntowali się przeciwko prawu, które przed chwilą uchwalili.  Tak doszło do związania w Barze Konfederacji w obronie rzekomo zagrożonej wiary katolickiej.

Konfederacja upadła, pobita przez Rosjan, którzy w pewnym momencie powiedzieli dość ruchowi, którzy sami stworzyli. Niektórzy durni polscy historycy nazywają Konfederację Barską pierwszym antyrosyjskim powstaniem. Wspomniane konfederacje toczyły w Polsce wojnę domową, przeciwko jakimkolwiek reformom.Wojna domowa przeciw reformom potrzebnym jak świeże powietrze, byla osią dziejów ostatnich lat I RP.

W końcu po pokonaniu Konfederatów uchwalono Konstytucję, gdzie wśród wielu rozwiązań było także odebranie przywilejów szlachcie gołocie, było to ważne, gdyż bez tego nie były możliwe jakiekolwiek reformy. Zlikwidowano liberum veto. Zniesiono odrębność Litwy i Korony. Ograniczenie praw szlachty musimy tutaj uzupełnić zasadniczym rozszerzeniem praw mieszczan, którym zatwierdzono prawo nabywania dóbr ziemskich i uzyskiwania szlachectwa, to już mamy zapowiedź rewolucji ustrojowej, która de facto cenzus szlachectwa miękko zastępowała cenzusem posiadania. Była to rewolucja ustrojowa.

Konstytucja tworzyła z Polski monarchię konstytucyjną. Praktycznie w St. Petersburgu zawiązano Konfederację zwaną Targowicką, mającą nie dopuścić do tego, aby Konstytucja weszła w życie. Caryca Katarzyna szybko zakończyła wojnę z Turcją i wypowiedziała wojnę Polsce, którą szybko wygrała. Nie mogło być inaczej, skoro król przystąpił do błogosławionej przez papieża Konfederacji Targowickiej.  Dzięki temu w spokoju dożył swoich dni w Petersburgu.

Konfederacja Targowicka przeszła do historii jako symbol zdrady narodowej i zaprzaństwa. Moim zdaniem nie do końca słusznie. Targowiczanie w swoich wspomnieniach piszą jak kochali Rzeczpospolitą, widząc przyszłość Polski w braterskim sojuszu z Rosją.Z ich wspomnień i źródeł jakie pozostawili, a jest ich dużo przebija coś innego. Mylili się, we wszystkich swoich ocenach. Przede wszystkim przebija niesłychana w dziejach świata głupota, umysłowe zaćmienie umysłowe, przede wszystkim niepohamowana głupota.

Tragizm polskiej sytuacji polegał na tym, że większość polskiej elity, z tamtego czasu, stanowili pospolici kretyni, pozbawione skrupułów, niemoralne kreatury. Familia Czartoryskich, twórcy Konstytucji, stanowili mniejszość. Znaczną mniejszość.Być może państwo to nie musiało upaść. Jednak, z elitą złożoną z palantów nie miało szansy przetrwać. To głupota Polaków, ich chciwość, prywata,doprowadziła do upadku państwa.

Konstytucja 3 Maja przenosiła Polskę, do rodziny państw Zachodu, Polska stawała się częścią Europy, to była najważniejsza wartość, którą niosła Konstytucja.

Obawiam się, że obecnie, w maju 2020 roku, budując Polskę autorytarną znaleźliśmy się w podobnym położeniu, bardzo szybko niepodległość Polski może stać się jak wówczas hybrydowa, a Polska mentalnie wychodząc z Unii stanie się klientem Putina. Pierwsze dni maja mogą zadecydować o realizacji takiego właśnie scenariusza.

Zachęcam do czytania o wydarzeniach, które doprowadziły do uchwalenia Konstytucji jak i o wydarzeniach, które ją poprzedzały, to pouczająca historia naszej ojczystej, polskiej głupoty.

W gruncie rzeczy, od 1791 roku nic się w tej Polsce nie zmieniło. Tocząc wojnę z Unią Europejską, łamiąc europejskie standardy, obecnie rządzący wypisują Polskę z zachodniej rodziny. W 1791 roku, nie starczyło nam siły i determinacji, aby do Zachodu się zapisać. Obecnie także z powodu głupoty nie starcza nam woli, aby na tym Zachodzie pozostać. Głupota, kabotynizm, to ważne faktory w naszej historii.

Andrzej Jarmakowski

1 Komentarz

  1. O KATOLICKIM BISKUPIE, ZŁODZIEJU I ZDRAJCY

    Wśród katolickiego kleru łajdaków nigdy nie brakowało, ale nawet w tym szemranym towarzystwie biskup wieński IGNACY JAKUB MASSALSKI h. własnego wyróżniał się jak wampir przy nietoperzach. Pomijając hulaszcze życie, trzy kochanki, wyuzdany seks, o którym krążyły legendy, ten katolicki duchowny był autorem największej w dziejach Rzeczypospolitej afery finansowej, która budziła wśród współczesnych wstręt i obrzydzenie. Otóż Massalski został mianowany pierwszym prezesem KOMISJI EDUKACJI NARODOWEJ ( właściwie – Komisja Nad Edukacją Młodzi Szlacheckiej Dozór Mająca ) Ten urząd , z którego Polacy mogą być dumni, był pierwszą w Europie instytucją rządową, mająca charakter ministerstwa , koncentrujacego się wyłącznie na sprawach oświaty młodzieży. I co zrobił ten katolicki łajdak ? Oczywiście okradł za szczętem święte dla Polaków pieniądze, które z wielkim trudem udało się zgromadzić chylącej się ku upadkowi Rzeczpospolitej na ten szczytny cel. Łajdak pozostał bezkarny, był bowiem na żelaznej liście cara, jako osoba, która jest mu całkowicie i bez reszty oddana. Rzecz jasna, za odpowiednią opłatą, czyli jak na katolika przystało, za judaszowe srebrniki, czyli złote, carskie ruble. Dowiódł on swojej zdradzieckiej natury, stając się jednym z organizatorów TARGOWICY. Jest w tej historii jeden i tylko jeden optymistyczny akcent – biskup Massalaski został aresztowany przez Naczelnika Tadeusza Kościuszkę, a lud polski, rozwścieczony postępowaniem zdrajców, wywlókł tego katolickiego kapłana z murów więzienia i powiesił biskupa, jak wściekłego psa, ku innym zdrajcom przestrodze., Amen. Przekażcie sobie znak pokoju.

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: