“Taśmy Kaczyńskiego”. Giertych: Wystąpimy z powództwem wobec Srebrnej i prezesa PiS

0
737


– Wystąpimy również z powództwem cywilnym w odniesieniu do spółki Srebrna i wobec pana Jarosława Kaczyńskiego – zapowiedział w “Kropce nad i” Roman Giertych, jeden z pełnomocników Geralda Birgfellnera. Prawnik stwierdził też, że spółka Srebrna otrzymała rachunek za usługi jego klienta. Roman Giertych, jeden z pełnomocników austriackiego biznesmena Geralda Birgfellnera, powiedział w “Kropce nad i” w TVN24, że spółka Srebrna “otrzymała rachunek” za usługi jego klienta i nie zapłaciła go. Warto spojrzeć na tę sprawę oczyma człowieka, który 15 miesięcy pracował, odbył bodajże 160 spotkań, przygotował wielki projekt deweloperski, zaangażował swoje dobre imię i kontakty, zaciągnął zobowiązania na kwoty bardzo poważne, a następnie dowiaduje się po 15 miesiącach, że nie będzie mu zapłacone i że ma iść – jeżeli chce pieniędzy – do sądu – mówił Giertych.

Giertych: Faktura za usługi opiewała na 1,5 miliona złotych Monika Olejnik przywołała wówczas fragment wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego z nagranej rozmowy, który mówił, że nie ma rachunków i to dlatego nie może zapłacić za tę pracę. – Dokładnie wiadomo ile prezes Kaczyński powinien zapłacić (…). Została skierowana faktura, przed tą rozmową, która została nagrana. Zarówno spółka Srebrna, jak i prezes Kaczyński, doskonale wiedzieli jaki jest poziom oczekiwanego wynagrodzenia i umawiali się na dokładne kwoty – odpowiedział prawnik. Roman Giertych doprecyzował, że została wystawiona częściowa faktura za te usługi i “wydaje się”, że opiewała na 1,5 miliona złotych. Mówił, że jego klient zrobił to jeszcze przed nagranym spotkaniem. – Dlaczego pana klient (Birgfellner – red.) na nagraniu nie mówi, że to nieprawda i przedstawia rachunki?

Nie słyszymy tego – dopytywała Olejnik. Giertych zapewnił, że spółka Srebrna otrzymała fakturę w tej sprawie i nie zapłaciła jej. Zdaniem Giertycha Birgfellner ma podstawy, by “czuć się oszukanym”. – On złożył zawiadomienie do prokuratury. Ja oczekuję od prokuratury niezależnego postępowania – mówił. Giertych zapowiada pozwy wobec Kaczyńskiego i Srebrnej Roman Giertych nie chciał powiedzieć otwarcie, kiedy Gerald Birgfellner zaczął nagrywać Jarosława Kaczyńskiego i Grzegorza Jacka Tomaszewskiego (kuzyna prezesa PiS). Zapowiedział również, że pojawią się pozwy wobec Kaczyńskiego i spółki Srebrna. Już niedługo, myślę że w przyszłym tygodniu, wystąpimy również z powództwem cywilnym w odniesieniu do spółki Srebrna i wobec pana Jarosława Kaczyńskiego, dlatego, że oni są odpowiedzialni solidarnie za zobowiązania, które podjął w imieniu spółki Srebrnej pan Jarosław Kaczyński – powiedział Giertych, wskazując, że jego klient będzie domagał się zapłaty za wykonaną przez siebie pracę.

Od redakcji: W sprawie istotnych jest kilka wątków. Oczywistym jest, iż Kaczyński występuje w imieniu spółki „Srebrna”, w jej imieniu podejmuje zobowiązania, choć prezesa PiS nie ma w zarządzie. Spółka zarządzana jest przez słupy. Jest to proceder opisany w Kodeksie karnym. Ponadto Kaczyński jako poseł zawodowy zgodnie z ustawą nie może prowadzić działalności gospodarczej. Zgodnie z ustawą o partiach politycznych, partie także nie mogą prowadzić działalności gospodarczej.

W aferze jest wiele wątków do zbadania przez prokuratora. Po to PiS potrzebne były sądy i prokuratora, aby Kaczyński mógł spokojnie łamać prawo.

Przyznać trzeba, iż proces przeciwko spółce „Srebrna” i Kaczyńskiemu będzie pasjonującym widowiskiem.

Foto: WP Opinie

Wideo: @Plotka Polska

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: