„Tariff Man” nałożył cła na Meksyk

1
100

Prezydent Donald Trump zaatakował ponownie, tym razem zupełnie niespodziewanie, wykorzystując element zaskoczenia.  Prezydent oświadczył, z dniem 1 czerwca, nałożone zostaną cła na towary importowane z Meksyku w wysokości 5%. Cła to kara za to, że Meksyk nic nie robi w sprawie powstrzymania do USA nielegalnej imigracji. Jeżeli Meksyk nie powstrzyma nielegalnej imigracji, dalej nic nie będzie robił w tym zakresie, to 1 października tego roku cła wzrosną do 25%.

Meksyk jest bardzo ważnym sojusznikiem USA i partnerem USA. Cła, o których mówił „Tariff Man” jak złośliwie prezydenta określają, niektóre media, na gospodarkę USA, mogą mieć większy wpływ niż cła nałożone na Chiny.  Pamiętajmy, iż przez cały trwają, całkowicie jałowe póki co, rozmowy handlowe z Unią Europejską. Prezydent domaga się, aby Niemcy na przykład ograniczyły import samochodów do USA.  Na tym froncie też może coś wybuchnąć.

Gierłdy oczywiście reagują na czerwono, ale powiem szczerze spadek indeksu Dow o 250 punktów,  jest mało zauważalny i nie wpłynie  na decyzje Białego Domu. Akurat dzisiaj napłynęło sporo stosunkowo dobrych danych ekonomicznych, co osłabia negatywny efekt wprowadzonych ceł.

W tej chwili nie wiemy jeszcze jak zareaguje Meksyk.  Problemów jest całe mnóstwo. Strumień nielegalnych imigrantów płynie, nie tyle z Meksyku, ile z innych krajów Ameryki Środkowej.  Nadal wielką niewiadomą jest sytuacja w Wenezueli. Sam Meksyk zaś jeś jest upadającym krajem, na dobrą sprawę, rządzonym przez kartele narkotykowe. Wielkim problemem w Meksyku jest wszechogarniająca korupcja.

Meksyk nie jest w stanie cokolwiek zrobić  dla powstrzymania strumienia nielegalnych imigrantów, czy to z Gwatemali, Salvadoru, Hondurasu, czy z Wenezueli.  Cła będą więc decyzją polityczną, tak jak są w tej chwili.  Uznamy na przykład, iż Meksyk sporo robi dla powstrzymania nielegalnej imigracji i nie wprowadzimy 1 października,  wyższych 25% ceł, choć ws istocie Meksyk nic nie zrobi, sytuacja nie ulegnie zmianie.Decyzja w sprawie ceł zawsze będzie miała charakter polityczny.

Decyzja prezydenta Trumpa o cłach 25% mogłaby wysadzić meksykańską ekonomię w powietrze, co dopiero spowodowałoby napływ imigrantów, o trudnej do wyobrażenia skali.Nad sprawą ceł króluje więc polityka nad ekonomią i poszukiwanie sukcesu przez prezydenta, któremu nie udało się  sfinansować budowy muru na granicy z Meksykiem, gdyż Kongres odmówił przyznania funduszy na ten cel.

Foto: Głos Słupcy

AJ

1 Komentarz

  1. Jak podaje Bloomberg – cła nałożone na produkty z Chin – już “zjadły” dodatkowe pieniądze z “obniżki”podatków. Jeżeli oczywiście ktoś miał takie.
    Za ostatni rok Amerykanie zapłacili 90 miliardów $ więcej podatków niż przed ich obniżką. Oczywiście nie dotyczy to korporacji – które zyskały na obniżce podatków ponad 1,5 biliona $.

    Cła na produkty meksykańskie spowodują wzrost cen żywności i będą bardziej bolesne dla biedoty, niż cła na produkty z Chin.

    I po raz kolejny powtarzam – kryzys gospodarczy jest tuż tuż. Niektórzy twierdza, że zacznie sie pod koniec tego roku, większość ekonomistów twierdzi, że spowolnienie zacznie się w 2020 roku.

    Prawdopodobny wzrost gospodarczy w 2019 roku wyniesie tylko ok. 2%. Zmaleją wpływy z podatków, będą cięcia w budżecie. Oczywiście Republikanie zaczną od Medicade i Medicare.

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: