Strajk Nauczycieli

0
51


Polska edukacja znalazła się w dramatycznej sytuacji. Nauczyciele decydować będą o Strajku Generalnym. W szkołach odbędą się referenda, 8 kwietnia może rozpocząć się Strajk Generalny, jakiego jeszcze w Polsce jeszcze nie było. Premier, minister edukacji, zamiast natychmiast zaprosić nauczycieli na rozmowy, starać się rozwiązać problemy, odtwarzają przekaz dnia Prawa i Sprawiedliwości. Premier mówi, że należy powstrzymać się od strajku, ale sam przez wiele tygodni nie rozmawiał z nauczycielami.

Minister Zalewska przekonuje, że nic złego się nie dzieje,  tymczasem rodzice i dzieci boją się o swoją przyszłość. Taka dramatyczna sytyacja wymaga nadzwyczajnej interwencji premiera.

Przez wiele miesięcy nauczyciele słyszeli, że nie ma pieniędzy w budżecie. Nagle dowiedzieli się, iż cudownie znalazło się w budżecie 40 miliardów złotych na spełnienie wyborczych socjalnych programów PiS. Niestety nauczyciele nie dowiedzieli się, iż znalazły się jakiekolwiek pieniądze na podwyżki dla nich.

Podwyżki, o których mówi minister Zalewska można co najwyżej dziurę inflacyjną. Nie zapewnią one jednak godnego życia nauczycieli.

Politycy opozycji oczekują poważnego potraktowania sytuacji i rozpoczęcia rozmów z nauczycielami.

Podczas konferencji prasowej w parlamencie podkreślano, iż minister Zalewska ma już w kieszeni bilet do Brukseli i najwidoczniej nie interesują jej problemy polskich dzieci i młodzieży. Do takiej sytuacji nigdy nie powinno dojść.

W Polsce mamy do czynienia z rządem, który bardzo chętnie rozbija się limuzynami po całej Polsce, ale premier nie ma czasu na spotakanie z nauczycielami. PiS odrzucał wszystkie poprawki do budżetu, które mogły rozwiązać tę sytuację.

Potem, gdy pojawiły się taśmy Kaczyńskiego, gdy grunt zaczął się palić się pod nogami,  PiS znalazł 40 miliardów, na wyborcze przekupstwo. To przykład cynicznej polityki PiS.

Foto: Super Express

Wideo: @Platforma News

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: