Sprawa Magdaleny Ogórek

3
322


W sprawie incydentu do jakiego doszło przed siedzibą budynku telewizji Publicznej, gdzie grupa demonstrantów głośno wyrażała swoje niezadowolenie, z powodu publicznych wypowiedzi pani Magdaleny Ogórek, politycy prześcigali się w  potępianiu manifestantów, którzy od kilku dni wyrażają swój sprzeciw wobec zakłamanej rządowej propagandzie lejącej się w tak zwanej telewizji publicznej.  Manifestanci mieli niemal fizycznie, zagrozić bezpieczeństwu Pani Ogórek.

Okazuje się, że sprawa nie jest taka prosta, gdyż doszło tam do prowokacji, gdzie pracownik pisowskiej maszyny propagandowej, w przebraniu podburzał manifestantów. Prowokator został zdemaskowany i był nim Mikołaj Andrzej Janusz ps „Joak”, znany z propagandowego programy „w tyle wizji”. Działaniami prowokatora  tak zwana Telewizja Publiczna chciała zapewne, aby doszło do incydentu.  W sprawie incydentu uważam, iż manifestanci nie powinni, zbliżać się na odległość, powiedzmy mniejszą, niż 10 metrów, do osoby wobec której wyrażają swoją dezaprobatę. Tak jest też w USA. Podczas rozmaitych manifestacji, policja wyznacza linię, której nie należy przekraczać, aby nie naruszać  pewnej sfery bezpieczeństwa  osoby, przeciwko której manifestujemy, lub instytucji przeciwko której manifestujemy.a do której ktoś może chcieć wejść.  Nie przekraczając tej linii mam prawo wznosić dowolne hasła, także obrażające funkcjonariuszy publicznych. Manifestanci nazywając panią Magdalenę Ogórek „kłamczuchą” mają takie prawo i co najważniejsze, mają rację! Pani Magdalena Ogórek jest kłamczuchą i to kłamczuchą wyjątkową. Jej wypowiedzi podsycają, zaostrzają spór polityczny w Polsce, często oparte są na pospolitym, ordynarnym kłamstwie. Jeżeli manifestanci byli bliżej, to żle, winni na przyszłość uważać, aby nie popełniać tego błędu, nie dawać się też sprowokować.  Nie zamierzam ich więcej krytykować.

Uważam, że wielu zapomniało, że manifestacje pod gmachem telewizji Kurskiego odbywają się w słusznej sprawie, manifestanci tam walczą w naszej wspólnej sprawie! Domagają się zaprzestania prowadzenia przez tak zwaną telewizję publiczną ordynarnej, chamskiej propagandy. Do manifestacji doszło po zabójstwie prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Telewizja Kurskiego wyemitowała setki chamskich materiałów o Adamowiczu.

W sprawie telewizji publicznej w pełni zgadzam się z wpisem Przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska, który na temat telewizji Kurskiego napisał na twitterze:

Kłamstwo organizowane przez władzę za publiczne pieniądze to perfidna i groźna forma przemocy, której ofiarami jesteśmy wszyscy. I wszyscy powinni solidarnie, w ramach prawa, przeciw temu kłamstwu protestować.

Pani Ogórek musi liczyć się z tym, że jej wypowiedzi budzić będą emocje i reakcje. Niestety nie wierzę, aby policja kontrolowana przez  PiS był w stanie i chciała wyjaśnić kulisy prowokacji do jakiej doszło przed budynkiem telewizji publicznej. W Polsce doszło do zawłaszczenia państwa przez PiS, policja, prokuratura całkowicie zależne są od PiS, dlatego nie wierzę w ich uczciwość, bezstronność.  Nie wierzę w to, iż pisowska prokuratura, pisowska policja wyjaśni pisowską prowokację.  Prowokator był trybem pisowskiej maszyny propagandowej. Manifestantom powiem, uważajcie na prowokacje. Przypomnę słowa Tadeusza Mazowieckiego wypowiedziane do uczestników Sierpniowego strajku w Gdańsku – , nie dajcie się sprowokować! Prowokowanie manifestantów to taktyka bardzo niebezpieczna.

Foto: dorzeczy.pl|

Wideo: @Zbyszek G

wideo 2: Platforma News

Andrzej Jarmakowski

3 Komentarze

  1. Jakie wyzwiska ? toto zostało tylko adekwatnie i dokładnie bez wátpliwości określone może niezbyt elegancko ale niestety nie ma w słowniku innego tak celnego i dosadnego a jeszcze nie wulgarnego opisania tego zjawiska zaśmiecajácego internet i fale eteru.

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: