Pomoc zagraniczna traktowana jako polityczna łapówka

1
89


W czwartek przesłuchania Fiony Hill i Davida Holmsa zakończyły publiczne przesłuchania, bezpośrednich świadków wydarzeń, które w efekcie doprowdziły do wstrzymania, przyznanej przez Kongres USA, pomocy finansowej dla Ukrainy, stały się podstawą do wszczęcia procedury odwołania Donalda Trumpa z urzędu prezydenta Stanów Zjednoczonych.

Cały tydzień publicznych przesłuchań pozwolił na zgromadzenie ogromnego materiału, potwierdzającego, iż usiłowano pomoc finansową dla Ukrainy, w wysokości 400 milionów dolarów,  użyć jako łapówki, w zamian za uruchomienie dochodzenia na Ukrainie, przeciwko rodzinie Bidenów. Charakterystycznym i jednym z kluczowych momentów przesłuchań, było zeznanie ambasadora przy Unii Europejskiej Gordona Sondlanda, opisującego rozmowę telefoniczną prowadzoną w restauracji w Kijowie, słuchanej przez kilka innych osób, również przez eksperta ambasady USA w Kijowie Davida Holmesa, który potwierdził to w trakcie zeznań.

Sondland mówił. – Prezydenta interesują tylko duże sprawy, a sprawą tą jest dochodzenie przeciwko Bidenom.  Sprawa tutaj jest oczywista i udowodniona. Pytanie brzmi, na które odpowiedzieć muszą sobie ustawodawcy brzmi, czy wykroczenie, popełnione przez prezydenta daje podstawy do odwołania go z urzędu. Fiona Hill zwróciła uwagę, na inną bardzo ważną rzecz. Przypominała, iż amerykańska społeczność wywiadowcza jednoznacznie stwierdziła, iż to Rosja usiłowała wpłynąć na kampanię wyborczą w USA, wpłynąć na wynik wyborów. Działania Federacji Rosyjskiej opisane zostały w także jawnych raportach wywiadowczych, jak i w raporcie Muellera.

W trakcie przesłuchań, republikańscy członkowie komisji sugerowali, że Ukraina usiłowała wpływać także na kampanię w 2016 roku. Hill bardzo wyraźnie dała do zrozumienia, że to kompletny absurd, nie istnieją przesłanki, fakty na poparcie tej tezy.  To jeden z takich absurdów, podobnych do trotylu  na skrzydłach polskiego tupolewa, który rozbił się tuż przed smoleńskim lotniskiem.

W trakcie przesłuchań poznaliśmy ciąg wydarzeń, spotkań, których konkluzja zawsze była taka sama. Spotkanie z nowo wybranym prezydentem Ukrainy, jak i uruchomienie pomocy, której Ukraina bardzo potrzebowała,bez której mogła nie przetrwać, będzie możliwe tylko w przypadku uruchomienia dochodzenia skierowanego przeciwko politycznym  rywalom Donalda Trumpa. To z pewnością nadużycie władzy. Dramatycznym momentem przesłuchania był moment, w którym David Holmes przypomniał republikańskiej ustawodawczyni, gdy razem byli, na pierwszej linii frontu, w okopie w Donbasie, gdy mogła zobaczyć jak ważna jest pomoc dla Ukrainy.

Świadkowie, jeden po drugim, zwracali uwagę, na geopolityczne znaczenie wsparcia dla Ukrainy, bez opanowania której Rosja nie odbuduje swojego imperium. A my, zostawiliśmy sojusznika, wymagając od niego, szukania brudów na rywala amerykańskiego prezydenta.

Innym dramatycznym momentem, było, gdy ambasador Taylor wspominał, jak w okopie w Donbasie lokalny ukraiński dowódca dziękował mu za amerykańską pomoc. Cóż dowódca ten nie wiedział, że pomoc właśnie została wstrzymana. Wyobrażam sobie jak musiał czuć się, w tym momencie  weteran wojny wietnamskiej, ambasador Taylor.W trakcie przesłuchań usłyszeliśmy grupę wspaniałych profesjonalistów,  którzy życie swoje poświęcili służbie Stanom Zjednoczonym.

Na koniec nastąpiły wydarzenia, które w poważny sposób podważyć mogą moralną legitymację republikańskiej mniejszości z Komisji d/s Wywiadu, która prowadziła przesłuchania.

 Jak ujawnił Joseph A. Bondy, adwokat zatrzymanego przez władze federalne Lev Parnasa,  Devin Nunes, w dniach od 3 listopada do 2 grudnia 2016 roku przebywał we Wiedniu, gdzie rozmawiał z odwołanym na Ukrainie prokuratorem Shokinem. Odwołania do cna skorumpowanego Shokina domagała się  Unia Europejska, jak i Międzynarodowy Fundusz Walutowy, który udzielił Ukrainie pożyczki na stabilizację Hrywny. Nunes miał rozmawiać z Shokinem, oczywiście na temat śledztwa przeciwko Bidenom.  O niczym innym z tą Ukrainą osoby związane z osobą prezydenta nie rozmawiały.  Nie interesowała ich sytuacja na Ukrainie, jej walka z Rosją, w nosie mieli tych 14 tysięcy poległych ukraińskich żołnierzy, z uporem maniaka, szukali brudów na rodzinę Bidenów. Beneficjantem takiego postępowania był jedynie Władimir Putin.

Przypomnijmy, iż Parnas, to klient Rudego Giulianiego, osobistego adwokata Trumpa, współkształtującego politykę wobec Ukrainy.  Ponura rola Giulianiego w sprawie, to osobny temat. Parnas przekazał na kampanię wyborczą Trumpa, tajemniczego pochodzenia $300.000.

Tak więc szukający brudów na Bidena Devin Nunes, współprowadził dochodzenie w tej sprawie, zadawał pytania świadkom, w tej sprawie. Przynajmniej jeżeli informacje dotyczące rozmów z Shokinem zostaną potwierdzone, powinna się tym zająć Komisja Etyki Kongresu.

Pokazuje to jedno, iż republikanom w tej sprawie nie zależało na dojściu do prawdy, nie chodziło im o obronę republiki, jedynie, o obronę politycznego interesu Donalda Trumpa. Oto partia Ronalda Reagana, Johna McCaina, zapomniała o wartościach, których, skutecznie broniła przez dziesięciolecia, stała się partią interesu jednego człowieka i jego ponad miarę rozbudowanego „ego:”. Inaczej nie można ocenić wstrzymania pomocy dla Ukrainy i traktowania jej jako środka do zmuszenia sojusznika, aby poszukiwał brudów na politycznych przeciwników.

Podsumowując przesłuchania Adam Schiff miał rację pytając, iż patrząc na zgromadzony materiał musimy sobie odpowiedzieć na pytanie kim tak naprawdę jesteśmy?

Teraz Komisja d/s Wywiadu opracuje raport. W pierwszej dekadzie grudnia zostanie on przesłany do Komisji   Sprawiedliwości Izby Reprezentantów, która sformułuje zarzuty wobec prezydenta. Po poparciu ich przez Izbę, sprawa trafi do Senatu, który większością 2/3 głosów może odwołać prezydenta z urzędu. W Senacie, gdzie odbędzie się rozprawa, niewielką większość posiadają republikanie.

Pisząc końcowy raport Komisja d/s Wywiadu będzie musiała sobie odpowiedzieć, czy ograniczy się tylko do skandalu ukraińskiego, czy zarzuci także prezydentowi obstrukcję Kongresu, poprzez odmowę współpracy, zabranianie świadkom zeznawania.

Tak więc szanse na odwołanie prezydenta nie są wielkie. Wartością procedury jest to, iż opinia publiczna zobaczyła jak rzeczy mają się naprawdę. Nie interesuje mnie opowiadanie farmazonów, że ludzie mogą być tym zmęczeni. No to, niech się zmęczą, i już. Politycy, co podkreślał Adam Schiff mają też obowiązki wynikające z Konstytucji. Do czego prowadzi lekceważenie Konstytucji, widzieliśmy na przykładzie Polski i nie życzymy tego Ameryce. Cieszę, że że Adam Schiff o tym pamięta. Należą mu się podziękowania za bardzo obiektywne prowadzenie prac Komisji.

Foto: WTVA/AP

Wideo: @PBS NewsHour

Foto: Us World News &Report

Andrzej Jarmakowski

1 Komentarz

  1. Gratulacje dla pana Jarmakowskiego za kolejny “wybuchowy” komentarz. Adam Schiff i obiektywyzm, to “joke of the year”. Panie Jarmakowski – obudź się pan.

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: