Polacy nie są gotowi na demokrację

2
346
Płk Adam Mazguła

Demokracja, to ustrój dla ludzi wykształconych, mądrych i prawych, dlatego nigdy nie wygra z zacofaniem, nie przyjmie się w społeczeństwie owładniętym wiarą z anachronicznej przeszłości, na straży której stoją dostojnicy kościelni, którzy z ciemnoty ludu czerpią niewyobrażalne zyski i polityczne wpływy.

Kiedy służyłem w Iraku i byłem odpowiedzialny za stabilizację sytuacji politycznej i społecznej w prowincji Babilon, spotykałem się często z pytaniem od moich arabskich adwersarzy: o co chodzi w tej waszej demokracji?
Czy pójście raz na cztery lata na wybory – to aż takie dobrodziejstwo?
My musimy dokonywać wyborów ciągle, każdego dnia, bo jeśli nie ukłonimy się jednemu ważnemu, to on może nas skrócić o głowę, a z kolei, gdy mu się ukłonimy – to jego przeciwnik może nas zabić.
Ten przykład świadczy o tym, że nie można zbudować demokracji w niewolniczych czy feudalnych warunkach. Zastraszeni niewolnicy nigdy nie dokonają świadomego wyboru. Nie mogą znaleźć się na lisach wyborczych i nikt nie pozwoli im być wybranym, jeśli mają swoich właścicieli, którzy sterują ich wolą.

Nie jestem specjalistą od nazywania rzeczy, ale moją demokrację rozumiem tak:
to ustrój będący konsekwencją rozwoju cywilizacyjnego narodów, klas i warstw społecznych, to dwustronny szacunek. To zbiorowa mądrość uznająca prawa wszystkich, niezależnie od rasy, wyznania i języka, jakim się posługują. To umowa oparta na wzajemnym poszanowaniu praw mniejszości przez większość, która sprawuje władzę z woli tej większości.

Jeśli umowa społeczna zawarta w najważniejszych dokumentach narodowych zostaje zburzona i władza wybrana demokratycznie przestaje szanować zasady, zgodnie z którymi została wyłoniona, to jest to po prostu koniec demokracji.

Do tragedii dochodzi, jeśli większość wybranych przedstawicieli władzy ustawodawczej łamie prawo, zabiera wolności, okłamuje naród, buduje aparat terroru politycznego i tworzy zbrojne instytucje w celu panowania nad narodem, to już nie jest demokracja, tylko zamordyzm, wprowadzony przez ludzi niedojrzałych, którzy nie dorośli do demokracji, którzy dorwali się do tej władzy, niszcząc podstawy umowy społecznej.

To nic innego, jak ZBRODNIA przeciwko narodowi.

Jeśli moje tezy są prawdziwe, to Polacy nie dorośli do zrozumienia prawdy o sobie. Tolerancja dla kłamstwa i oszustwa, za symboliczne przekupstwo 500+ i w imię niszczenia demokracji, świadczy o niedojrzałości, zacofaniu i nieuctwie dużej części naszego społeczeństwa. To oznacza, że demokracja przyszła do nas przedwcześnie, bowiem zacofanie, ślepa wiara w dogmaty i brak odpowiedzialności nadal królują w społeczeństwie.
Tak więc, Polacy, padnijcie na kolana ponownie i proście Boga o wybaczenie, że ośmieliliście się myśleć, że nie jesteście poddanymi biskupów! Hierarchów kościelnych, którzy nie pozwalają Wam odejść ze stada bezwolnych owieczek, tkwiących w zacofaniu i głupocie.

Społeczeństwo polskie musi zrozumieć, że najwyższym dobrem dla nas wszystkich jest Bóg troski, miłości i wzajemnego szacunku, patrzącego w przyszłość i pozwalającego na wyzwolenie zdolności każdego dobrego człowieka, a nie Bóg śmierci, nienawiści i zemsty, zresztą sterowany przez T. Rydzyka, S. L. Głódzia i im podobnych. W przeciwnym razie – zapomnijcie o demokracji w Polsce.

Dlatego bliżej Polakom do faszyzmu, bo to ustrój narodu wybranego, jedynego, najlepszego, najbardziej chrześcijańskiego, a co najgorsze, niosący przekonanie, że wszystkie inne narody są gorsze i powinny być mu poddane. Tam władzę dostają ludzie mali, zakompleksieni, motywowani chęcią wybicia się ponad przeciętność, mimo braku zdolności, wiedzy i umiejętności, chcący imponować. Dlatego wyróżniają się agresją, brakiem zrozumienia, chamstwem, odbierają innym ich prawa.

Bliżej Polakom do komunizmu, który wyzwala agresję do wszystkich, posiadających jakieś dobra, wartości i mających cenną wiedzę i doświadczenie. Komunizm zabiera im wszystko, co posiadają i nie zapomina o odarciu z godności.

Mimo wszystko, będę o demokrację walczył, wierząc, że nie wszystkich cofnęło do średniowiecznej ciemnoty narodów, albo do rodzących się totalitaryzmów początków XX wieku.

Adam Mazguła

2 Komentarze

  1. Pisze pan bzdury, bo pan nie rozumie nic z zasad demokracji. Dowalić, dokopać, zgnoić tych -co nie zgadzają się z panem, panie Mazguła. Pan nie chce żadnej demokracji, tylko dyktatury junty (a to już było w PRL). Niczego pan nie zrozumiał i niczego pan się nie nauczył. Ma być tak jak w wojsku…bo pan tak chce! Wała trepie. Dla tzw. demokracji w pańskim wydaniu – spałuje pan społeczeństwo. Widać to po pańskich wypowiedziach: Polacy to faszyści, albo komuniści! Chciałbyś dyktatury?!

  2. To jest przerażające, ale niestety osobiście mnie nie zaskakuje. Widać było tego przedsmak w kontekście reakcji na film Siekielskich, który wprawdzie wstrząsnął wieloma rozumymi ludźmi zasługującymi na to miano, ale utwardził tylko w fanatyzmie większość tych, którzy go nie widzieli i uważają za wytwór diabła. Wtedy podniosły się głosy, (np. w pierwszym komentarzu D. Wielowieyskiej – szybko się z tego wycofała), że skoro państwo jest bezsilne to w obliczu takiego blamażu, jaki ten film ujawnił, polski KK sam się oczyści. Nigdy nie byłem tak naiwny. Odmiennie niż niemiecki, amerykański, kanadyjski, czy irlandzki KK, polski KK się nie oczyści z pedofilii, tak jak i z innych przestępstw i przewin, bo po prostu w takim społeczeństwie nie musi. W tym społeczeństwie zalegają wystarczająco rozległe pokłady barbarzyństwa, zdziczenia, długo skrywanej chęci zemsty i zacofania – starannie pielęgnowanych przez nienawistną retorykę czołowych hierarchów, powielaną po zapomnianych przez państwo wsiach przez ograniczonych intelektualnie proboszczy – by jeszcze przez dziesięciolecia utrzymywać całe wsie i gminy na mentalnym i cywilizacyjnym etapie plemiennego szamanizmu. Lata topornej nienawistnej indoktrynacji prymitywną ideologią oblężonej twierdzy, na które nakłada się pełna upokorzeń historia zaborów, gdzie KK był jedynym pewnym nośnikiem zbiorowej tożsamości, zrobiły swoje. Szamani i specjaliści od prania mózgów z Kościoła Katolickiego jeszcze długo będą mieli w Polsce swój raj. Racjonalnie myślący ludzie są tutaj w mniejszości i dlatego muszą być głośni i bezwzględni. Trzeba domagać się od państwa prawa do świeckiego pochówku. Trzeba skandować “będziesz siedział” w czasie mszy przed każdym kościołem, gdzie “pracuje” tzw. ksiądz pedofil. Trzeba w parafiach i biskupstwach, które ukrywają lub ukrywały tzw. księży pedofili, stawiać wynajęte samochody z plakatami obrazującymi gwałty na dzieciach. Trzeba organizować kolorowe pikiety pod hasłem tęczowego kościoła (“Nie lękajcie się – jesteśmy z wami”) otwartego na homoseksualizm pod każdym seminarium, o którym wiadomo, że homoseksualizm jest tam praktykowany (czyli pod każdym seminarium). Organizować prowokacje (dziennikarskie, przez działaczy organizacji czuwających nad przestrzeganiem praw obywatelskich) wobec księży łapówkarzy i konsekwentnie donosić na policję i do prokuratury o każdej próbie wymuszenia pieniędzy za posługi kościelne. Dziennikarze mogą i powinni organizować prowokacje wobec podejrzanych tzw. księży pedofili (np. podszywając się pod dzieci na facebooku). Żeby wierni – szczególnie ci fanatyczni – byli nieustannie konfrontowani i bombardowani w twarz przekazem, że ze swoim rozpasaniem i fanatyzmem mają prawo się czuć “u siebie” co najwyżej w murach kościoła, ale już nie poza nim. Żeby księża przestępcy jak i biskupi winni ukrywania przestępstw, nie mieli nawet chwili na odsapnięcie, nigdy nie poczuli się ze swoimi przewinami bezpieczni. Żaden racjonalnie myślący człowiek nie ma obowiązku okazywania szacunku gusłom, zabobonom, tym bardziej pogardzie wobec prawa, w tym prawa innych do godności i nietykalności. Szacunek należy się ludziom, ale nie ludzkiej głupocie i nienawiści.

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: