Okrągły Stół – wartość na zawsze

1
250
Warszawa 1989-02-06. W Pa³acu Rady Ministrów zaczê³y siê obrady "okr¹g³ego sto³u". zm/soa PAP/Zbigniew Matuszewski

Dla narodu, którego historia jest pełna przemocy, krwi i cierpienia, Okrągły Stół, jest czymś podejrzanym i mało zrozumiałym. Lud, przywykły do tego, że wszystkie fundamentalne zmiany społeczno-polityczne sankcjonowane są rozlewem krwi, oczekuje okrucieństwa. W odczuciu tradycjonalistycznych społeczeństw, transformacje, jeżeli nie ma w nich sacrum krwi, są fasadowe i nietrwałe. 

W przeszłości naszego narodu każda rewolucja, zmiana władzy, powstanie, rokosz, bunt, kończyły się przemocą. Zawsze lała się krew i masowo ginęli ludzie. Potem z morza krwi wynurzał się nowy porządek, aż do następnego przełomu. Rewolucja bez krwi, zadośćuczynienia i odwetu jest czymś w naszej historii nieznanym. Okrągły Stół nie mieści się w tej tradycji.

Nagłe zmiany, które pamiętamy z historii, dokonywały się zawsze według podobnego scenariusza. Lud był fizyczną siłą, decydującą o zwycięstwie; to on zdobywał Bastylię, potem dokonywał odwetu i podziału łupów. I ten moment ma niemal każda gwałtowna zmiana w historii. Zwycięzca może wtedy wejść do domu dawnego pana w zabłoconych butach, zjeść lepsze jedzenie, porąbać pianino, spoliczkować właściciela, siąść w jego fotelu, zabrać kosztowności, zabić kogoś, a potem wszystko podpalić. I nic mu za to nie grozi. Co robi potem lud? Próbuje ustanowić stałą władzę ludową, aby ten moment zadośćuczynienia i bezkarności przedłużyć na zawsze, czyli usankcjonować moralnie i prawnie. Ale ludowa władza jest po jakimś czasie zastępowana przez ludzi wykształconych, sprytnych profesjonalistów, często cwaniaków, którzy siedzieli w bezpiecznym miejscu, kiedy dokonywała się rzeź. I tym sposobem lud znajduje się ponownie w tym samym miejscu – czyli na dole.

Część społeczeństwa polskiego czuje się więc oszukana, gdyż została po Okrągłym Stole pozbawiona elementu zadośćuczynienia, a więc łupów, tortu z szampanem,  kosztowności, lepszego startu, przyszłej pozycji i zemsty – wszystkiego.

Okrągły Stół to największe osiągnięcie polskiego narodu po wojnie i zupełnie nieznany dotąd standard w naszej kulturze politycznej i prawnej . Dla wielu jednak Polaków pozostanie na zawsze zmową na górze, która zabrała im smak zemsty i zadośćuczynienie.

Ale Okrągły Stół to nie tylko cywilizowany standard przekazywania władzy. To coś znacznie więcej.

Wtedy, 30 lat temu, władza komunistyczna i tak już upadała. Więc po co kompromis? Po co Okrągły Stół?

Kompromis zawiera silniejszy ze słabszym. Oczywiście, słabszy też potrzebuje kompromisu, ale silniejszy, godząc się na kompromis, wyrzeka się swojej dominującej siły i rezygnuje z zemsty. A to wymaga głębokiej chrześcijańskiej refleksji. Barbarzyńca i przemocowiec nie są do tego zdolni.

W tamtych czasach, oczywiście, w Solidarności były też siły, które nie chciały żadnego porozumienia z komunistyczną władzą. Ale w kierownictwie związku zasiadali wtedy mądrzy ludzie, którzy wiedzieli, że Okrągły Stół to nie tylko kompromis polityczny, a nawet nie tylko próba pojednania narodowego, a silny wzorzec, kształtujący na lata naszą kulturę polityczną i osobistą. To skok do przodu w kulturze narodowej.

Dzisiaj, kiedy mija 30 rocznica tego wydarzenia, refleksja musi być smutna. Ten nowy standard polskiego parlamentaryzmu, z którego powinniśmy być dumni, jest systematycznie niszczony przez PIS. Powróciła plemienna kultura zdrajców i patriotów. Powróciło pragnienie odwetu, rozliczeń i chęć całkowitego zniszczenia przeciwnika. Decyduje siła, a słabszy może tylko oberwać. Ale pomnik Okrągłego Stołu, wieczny w pamięci Polaków, przetrwa te ciemne lata. Gdyż raz osiągnięty, jest naszą wspólną wartością na zawsze. 

Dariusz Wiśniewski

1 Komentarz

  1. Cieszę się, że zanim wymiar sprawiedliwości usankcjonował porwanie mojej córki zdążyłem ja zaprowadzić na ekspozycję Okrągłego Stołu. Na pewno to pamięta.

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: