Mój dom, który dzielę z Jarosławem Kaczyńskim

2
132


On będzie w tym domu i jutro, i pojutrze.
I chociaż tak dużo złego uczynił Polsce i Polakom, to również jego dom. Jestem skazany na Kaczyńskiego. Nie mam innego domu.

Źle się złożyło, bo to zły człowiek.

Ktoś, kto wyklucza całe grupy społeczne, stygmatyzuje i szczuje jednych na drugich, nie może zasługiwać na podziw ani na poparcie. Kaczyński dzieli mieszkańców na lepszych i gorszych; chce, aby w tym wspólnym domu mieszkali wygodniej ci, którzy go popierają. Inni muszą się przenieść do piwnicy, albo mieszkać gdzieś indziej.

To zły człowiek.

Nie dlatego, że ma swoje poglądy, gdyż każdy z nas w coś wierzy, do czegoś dąży. Jesteśmy wszyscy trochę inni. Ale łączy nas wspólnota narodowa. To coś więcej niż jedność ideologiczna, lojalność partyjna, wspólnotowość religijna czy stadna. Kaczyński niszczy wszystko, co nas jeszcze trzyma razem, dla swoich prywatnych korzyści. Nie o Polskę mu chodzi, a o władzę. Tylko cyniczny i bezwzględny drań potrafi rozbudzić strach u prostych ludzi, a potem wykorzystać ludzkie emocje do swoich celów politycznych. Kosztem więzów, które przecież nas jakoś łączą. Czyli, że kosztem naszej wspólnoty, która może jest chwiejna, nieraz kłótliwa, ale jakoś trwa.

I tak oceni go historia. Jako tego, który zasiał w polskim narodzie nienawiść, zwątpienie i wzajemną podejrzliwość. Jego zasługą jest atmosfera wojny domowej, w której doszło do mordu Adamowicza. Dzięki niemu Polak policzkuje Polaka, pluje na niego, albo wykręca mu rękę, a jeszcze trzeci pilnuje, aby bolało. Jak człowiek, który stworzył atmosferę linczu we własnym narodzie, może być podziwiany? Jak ktoś, kto wyklucza całe grupy społeczne w obrębie jednego narodu, mógł opętać innych swoim szaleństwem?

Historia go przykryje. I odpowiednio oceni. Kaczyński odejdzie cicho, w niesławie, pamiętany jako przejaw zbiorowej choroby. Jego imieniu będzie towarzyszyć zakłopotanie dawnych zwolenników. Wszyscy będziemy chcieli o nim jak najszybciej zapomnieć. Każdy z innych powodów. Niektórzy ze wstydu. Inni ze zmęczenia.

Niech historia wydarzy się jak najszybciej. Niech nadejdzie i otworzy wielu Polakom oczy. To zły człowiek, z którym muszę dzielić jeden dom.

Dariusz Wiśniewski

Foto: Radio Maryja

2 Komentarze

  1. Naszego domu już nie ma, pomogli go przejąć przez komuchów właśnie wszyscy co głosowali za PiS nie żyjąc w naszym kraju!

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: