Michael Cohen: prezydent Trump złamał prawo

0
130
cs021540.jpg

W środę, przez blisko osiem godzin w Kongresie, zeznawał były adwokat prezydenta Donalda Trumpa Michael Cohen. Zeznania pełne były pełne emocji i ataków ze strony republikanów, którzy jednak ,nie zadali ani jednego merytorycznego pytania.  Donald Trump to oszust. Kazał mi zapłacić gwieździe porno, z którą miał romans, by nie mówiła publicznie na ten temat. Kazał mi okłamać w tej sprawie jego żonę, co zrobiłem – powiedział dzisiaj w amerykańskim Kongresie Michael Cohen, były prawnik prezydenta Stanów Zjednoczonych i specjalista od załatwiania kłopotliwych spraw. Cohen pokazał dowód na to, że prezydent nie mówił prawdy, dołączając jako dowód czek z personalnego konta, podpisany przez Donalda Trumpa, już gdy ten był prezydentem.

To naruszenie prawa wyborczego. Cohen mówił o konspiracji założonej przez prezydenta i jego bliską rodzinę w celu ukrycia niewygodnych dla prezydenta faktów.

Cohen zeznał, że prezydent oraz jego syn Donald Trump junior podpisywali czeki, by zrefundować mu sumy wydane na uciszenie kobiet, które miały mieć romanse z Trumpem.

Cohen zeznał, że Trup wielokrotnie w historii starał się zastraszać osoby, ktore mogły dysponować niewygodną dla Trumpa wiedzą. Cohen  zaprezentował listy jakie na polecenie Trumpa wysyłał do szkolnych kolegów Trumpa, jeżeli ujawnią, jakie stopnie w szkole posiadał obecny prezydent.

Także na długo po prawyborach w stanie Iowa, prezydent pytał się Cohena, jak idą sprawy związane z jego moskiewskim projektem. Cohen mówił, iż prezydent liczył, iż przegra wybory, więc nie wstrzymał rosyjskiego projektu.

Cohen mówił, że prezydent Donald Trump jest rasistą, gdy jechali przez biedną dzielnicę w Chicago, Trump mówił mu, iż tylko Murzyni mogą mieszkać w taki sposób. Ponadto Murzyni są zbyt głupi aby na niego głosować.

Cohen zeznał, iż prezydent Trump zawczasu wiedział o tym, iż WiliLeaks opublikuje wykradzione listy elektroniczne z kampanii Hillary Clinton. Cohen zeznał, iż był razem z prezydentem, kiedy Roger Stone wychodził z spotkania z Julianem Assange, dzwonił do Trumpa, mówiąc, iż sprawa jest załatwiona.

Cohen mówił, iż przez dziesięć lat blisko współpracował z Donaldem Trumpem, w Trump Organization nic w jego biznesie, nie może się dziać bez wiedzy prezydenta.

Cohna pytano, czy są jakieś inne sprawy prowadzone przez prezydenta, o których nie mówiono w trakcie przesłuchań, a które mogły być sprzeczne z prawem. Cohen powiedział, iż tak, w sprawach tych dochodzenie prowadzi prokuratura w Nowym Jorku oraz specjalny prokurator, on nie może więc o tych sprawach mówić.

Taktyka zwolenników prezydenta z Partii Republikańskiej była jasna. Starali oni się odzierać Cohena z godności, podkreślali, że został skazany za kłamstwo, więc trudno stwierdzić, czy teraz mówi prawdę. Myślę, iż na wszystkich słuchających zeznań Cohena wielkie wrażenie zrobiły końcowe uwagi kongresmana Elijah Cummingsa. Już po zeznaniach Cummings mówił, iż jego zdaniem prezydent dopuścił się ciężkich przestępstw. Logicznym w takiej sytuacji, byłoby rozpoczęcie procedury odwołania prezydenta z urzędu. Jednak ustawodawcy z pewnością poczekają na końcowy raport Roberta Muellera oraz wynik dochodzenia prokuratury w Nowym Jorku.

Cohen przedstawił mocne dowody. Chodzi nie tylko, jeden czek, ale więcej. Kongres z pewnością wezwie księgowego „Trump Organization”. Cohen powiedział także, iż jeżeli Trump przegra wybory w 2020 roku, to nie dojdzie do pokojowego przekazania władzy.

Foto: www.pastemagazine.com

AndrzejJarmakowski

Wideo: @CNN

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: