Kaczyński nakłaniał do wręczenia dzianej łapówki

4
414

Każdy dzień przynosi nam nowe,  dramatyczne fakty w aferze taśmowej Jarosława Kaczyńskiego. Dzisiejsza Gazeta Wyborcza publikuje zeznania Geralda Birgfellnera, austriackiego biznesmena powinowatego Jarosława Kaczyńskiego jakie pod przysięgą złożone zostały w prokuraturze. Zeznania rzeczywiście są sensacyjne. Austriak zeznał, iż Jarosław Kaczyński nakłonił go do wręczenia 50 tysięcy złotych łapówki księdzu, z Rady Fundacji im. Lecha Kaczyńskiego.  Chodzi o księdza Rafała Sawicza z Gdańska, który wszedł do Rady Fundacji po smierci arcybiskupa Tadeusza Gocłowskiego.

Komentując te doniesienia były minister obrony Tomasz Simoniak napisał na swoim koncie na twitterze: „”Z dotychczasowych ustaleń ws. Srebrna wyłania się ponury obraz biznesów prowadzonych przez prezesa Kaczyńskiego. Ukryte nagrania, pieniądze w kopertach, ubek, słupy, krętactwa, o braku dokumentów. Kompletne bagno!”

Można także zauwazyć, iż rozwiązana została zagadka,dotycząca tego, o czym rozmawiał Jarosław Kaczyński ze Zbigniewem Ziobro, podczas tajnego spotkania zorganizowanego na Saskiej Kempie w Warszawie. Kaczyński poinformowany został o zeznaniach powinowatego Jak już wiemy nie wyglądają one dobrze dla prezesa Prawa i Sprawiedliwości.

Coraz bardziej oczywistym staje się, iż  konieczne będzie powołanie Sejmowej Komisji Śledczej w sprawie działalności spółki „Srebrna”. Dziana koperta Kaczyńskiego, która zaniesiona została na ulicę Nowogrodzką, do siedziby PiS to nowy ważny element w sprawie. Wręczona łapówka miała być argumentem dla księdza Sawicza, aby w imieniu Fundacji im. Lecha Kaczyńskiego, właściciela firmy „Srebrna” złożył podpis pod zgodą na budowę wieżowców „K-Tower”.

Kancelaria prawna wynajęta do obsługi inwestycji przygotowała już uchwały w sprawie budowy wieżowców i zgody ze strony Fundacji im. Lecha Kaczyńskiego, która w wieżowcach miła mieć swoją siedzibę.  Jak widać sprawa była już bardzo zaawansowana.

Ponadto Grzegorz Tomaszewski. Kuzyn Kaczyńskiego pokwitował odbiór dokumentacji wież. Ponadto Austriak posiadał pełnomocnictwo od „Srebrnej” do prowadzenia wszelkich prac dotyczących budowy, zawierania umów, w tym umów z bankami.  Sprawa zaczyna być coraz bardziej kompletna. Powinowaty Jarosława Kaczyńskiego domaga się zapłaty ponad 1.5 miliona złotych za wykonaną pracę na rzecz projektu Kaczyńskiego.

Teraz oczywiście publicyści związani z PiS politycy rozpoczęli masowe mataczenie, usiłują przekonywać, iż Kaczyński jest uczciwym człowiekiem. Wygląda to tragikomicznie! Jak świat opisany w dziełach Kafki. W każdym normalnym kraju prokuratura wystawiłaby już nakaz aresztowania Jarosława Kaczyńskiego.

AJ

Foto: natemat.pl

4 Komentarze

  1. Ale co się stało z tymi 50 tysiącami? Kaczyński dostał do ręki, ale ksiądz, nieksiąc Sawicz podobno ich nie dostał. Czyli co ? Kaczyński potrzebował 50 tys. na waciki i zrobił przekręt “na księdza” ? “Na wnuczka” to już dziad Kaczyński raczej nie może.

  2. W każdym cywilizowanym kraju (w tym Rosji-tak, tak) Prokurator generalny nie spotyka się z podejrzanym o oszustwo. Po ujawnieniu spotkania straciłby stanowisko, za mataczenie. Oczywiście żadna komisja do sprawy “Srebrnej” nie powstanie, gdyż manekiny prezesa nie dopuszczą do tego. Bielan Pierwszy Kłamca IV RP powiedział, co katarynki mają powtarzać i Mazurek bełkocze o tym, jaki to prezes jest uczciwy. Dla pisowców jak gensek powie, że 2+2=3, to będą tak gadać. Nieważne są fakty…wódz wie lepiej. Oczywiście, że aresztowano by na 3 miesiące, bo istnieje duże prawdopodobieństwo mataczenia, wpływanie na świadków, wywieranie nacisków. Tak czy siak mit o uczciwości Kaczyńskiego prysł jak bańka mydlana.
    PS. To nie ja zmieniłem poglądy, po prostu PiS nas oszukał, (chociaż na nich nie głosowałem), ale wierzyłem, że przynajmniej oni nie będą kraść. “Wystarczy nie kraść !”- wrzeszczała “powiatowa”, a sama wyciągnęła z kasy forsę, która się im nie należała.

  3. To jak? Wiadomo już co się stało z tymi 50 tys. ? Ksiądz je dostał jako łapówka, czy Kaczyński sobie wzioł na waciki?
    Ciekawa wypowiedz Jaruna – PiS go oszukał. PiS czy Kaczyński?? Pomine tutaj samą osobe Jaruna, a chodzi o zjawisko.Kiedyś w USA chodziłem na takie kursy- jak zostać milionerem w pół roku. Pomine garnki i odkurzacze po kilka tysięcy znane na poloni, czy choinke Amwaya. Te amerykańskie bardziej wyrafinowane. Morgecie (mortage) co 2 tygodnie, tygodniowe condominia w Szwajcarii, domy za dolara, odrzutowce za 10 dolarów itp. W sumie ciekawe warsztaty, za darmo można było zdobyć 80% wiedzy , a za pozostałe 20% trzeba było zapłacić , zwykle kilka tys. dol. Nigdy nie zapłaciłem, to tej wiedzy tajemniczej nie zdobyłem i nie zostałem milionerem. Ale też nie znam nikogo, kto zapłacił i został milionerem. Niestety z czasem okazywało się, że to wszystko były oszustwa. Może w prawnych ramach, ale jednak oszustwa. No ale mogłem się zapoznać z watsztatem tych oszustów. Owszem 80% wiedzy było za darmo, ale zwykle w tych 80% był malutki haczyk demagogiczny. Jak się ten haczyk dostrzegło, to już wątpliwym było płacenie za pozostałe 20% “wiedzy” W roku 2005 miałem okazje obserwować kampanie wyborczą, dzieki Polsatowi i słuchać, widzieć wystąpienia Kaczyńskich, zwłaszcza Jarosława. Wtedy nie wiedziałem kim są Kaczyńscy. Nawet nie wiedziałem, że to Kaczyński ukradł mi $30 które dałem w 1989,czy 90 roku na tygodnik Solidarność.Była taka zbiórka w Chicago. Byłem przekonany, że to Michnik ukradł. Podobało mi się to co Kaczyński mówił, bardzo kuszące i przekonywujące, a nie miałem dostatecznej wiedzy, by weryfikować słowa Kaczyńskiego. I całym sercem, tak właśnie sercem, bym na PiS zagłosował. Jednak uderzyło mnie to JAK Kaczyński mówił. Mówił JAK oszust, jak ci na tych warsztatach-zostań milionerem w pół roku. Te same odzywki, saki sam schemat, małe demagogiczne haczyki. Dokładnie TAK SAMO jak oszusci. Serce, sercem, ale rozum wykazywał, że jeśli mówi JAK oszust, to pewnie jest… No włąsnie. Trzeba obserwować. Widziałem, że mówi JAK oszust, a chciałem wierzyć, że oszustem nie jest. Ale wiara to w kościele, bo nawet własnej żonie nie można we wszystko wierzyć.. Po 3-4 miesiącach obserwacji już nie miałem ŻADNYCH wątpliwości. Kaczyński mówił JAK oszust, bo BYŁ oszustem. Swymi obserwacjami i konkluzją podzieliłem się z wieloma znajomymi, też z wieloletnimi przyjaciółmi, których ja znałem i oni mnie znali od lat. I byli tacy, którzy nagle zaczeli mnie nazywać UBekami, komunistami itp. Nagle z przerażeniem zauważyłem, że ludzie ulegli chorobie psychicznej, uwierzyli na 100% obcej nie znanej osobie, a ja stałem się komuchem, agentem. Razem chodziliśmy do szkoły, razem jechali na wakacje, prawie razem rzucali cegłami w ZOMO, i nagle, ja zdrajca, ukryty agent, a Kaczyński zbawca narodu. Coś nie do uwierzenia. Poczułem ten sam klimat, jaki musiał być w Niemczechpo 33 roku. Absolutna fanatyczna wiara w Zbawce. Jak w hipnozie, jak po narkotykach. W psychiatri, to się nazywa psychoza. Mały żulik, krętacz i oszust potrafił wprawić kilka milionów Polaków w długoletnią psychoze. Tutaj geniusz, ale właściwie tylko na tym się kończyły umiejętności tego zawszonego Kurdupla.Brakowało mu troche, by zostać Hitlerem, choć karty jeszcze w grze. Hitler aż do Dunkierki, jednak odnosił sukcesy. Dunkierka była pierwszym znakiem zapowiadającym upadek, na fali sukcesów mogła zostać przeoczona, czy zbagatelizowana, jednak ziarno upadku zostało zasiane. A jakie realne sukcesy odniósł Kaczyński ? Zadne !!! I co można powiedzieć o Polakach? O tych 25%? Że są głupsi niż Niewcy w 33 roku. Jednak mają niezależne media, mają Internet, a łykają kłamstwa i oszustwa Kaczyńskiego. Hitler odrazu wprowadził cenzure i pozamykał wszystkie opozycyjne gazety. Nie jest zbrodnią, że ktoś uwierzył Kaczyńskiemu, że dał się oszukać. Ale zbrodnią jest, że tak wielu, z takim oddaniem, z , nie zachwianą 100% wiarą, z absolutnym przekonaniem i oddaniem popierało Kaczyńskiego, i zwalczało , prześladowało tych co nie ulegli psychozie i widzieli Polske Zbawa, takim, jaki on faktycznie jest.

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: