Jasna Góra brunatna

0
272


Jasna Góra przyjęła po raz kolejny pielgrzymów Środowisk Narodowych. Byli obecni przedstawiciele Ruchu Narodowego, ONR-u i Młodzieży Wszechpolskiej – organizacje jawnie nawiązujące do ideologii nazistowskiej. Odpalono race, bo bez rac takie uroczystości przebiegają sennie. A narodowcy lubią hałas, żeby wszyscy słyszeli. Był więc też dym, który dodał teatralnej powagi i grozy wydarzeniu. Cała uroczystość przebiegała w atmosferze czyhających na Polskę zagrożeń. Wznoszono okrzyki i groźby w stronę “wrogów Polski”. Jasna Góra udzieliła błogosławieństwa narodowcom i wyraziła zgodą na batalię przeciwko “wrogom ojczyzny”.

“Jest napaść cywilizacyjna na Polskę. Pod znakiem tęczowej flagi próbuje się okraść nas z wartości takich jak prawda, miłość” – mówił podczas uroczystej mszy ksiądz Henryk Grządko. A potem, że ” Tolerancja nie jest najwyższą wartością”, co oznacza, że “tolerancja” nie powinna nas powstrzymywać. Przed czym? Prezes Młodzieży Wszechpolskiej, Ziemowit Przebitowski, natychmiast wyjaśnił tę kwestię: „Od nas musi rozpocząć się kreowanie człowieka nowoczesnego.”

Brrrr! A co z człowiekiem mniej nowoczesnym? Co z nim się stanie? A co z tymi, których nie pociąga nowoczesność “nacjonalistów”? Co z tymi, którzy czczą innego Boga? Co z gejami, ateistami i feministkami? Co z ludźmi, dla których hasło “Wielka Polska Katolicka” ma rasistowski sens? Narodowców to nie obchodzi. Jasna Góra właśnie im powiedziała, że tolerancja nie jest najważniejszą wartością. Czy można jaśniej zachęcić do działania?

Foto: facebook.com

Dariusz Wiśniewski

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: