Jakie tajemnice skrywa tajemnicza sekretarka Jarosława Kaczyńskiego?

0
446


Barbara Skrzypek, zaliczona została przez tygodnik „Wprost” do 10 najbardziej wpływowych kobiet w Polsce.   Każdego 6 grudnia w czasie  Barbórki, pod siedzibę Prawa Sprawiedliwości zawsze przybywa długi sznur limuzyn, choć prezes Kaczyński, nie zwołał żadnej tajnej narady. Pani Basia ma imieniny.  W tej dziwnej, działającej jak włoska mafia organizacji, żołnierze prezesa jadą się pokłonić sekretarce, pocałować w rękę i oddać hołd, zapewnić o swojej wierności i oddaniu.

Najważniejsze osoby w pośpiechu gnają, aby wręczyć kwiaty Pani Basi, o jak o niej się mówi.  Jej życiorys jest tak pokrętny jak polska historia. Nic nie jest tu czarno-białe, najciekawsze momenty giną gdzieś w mrokach archiwów, a historycy boją się tam zaglądać.  Talenty sekretarskie Barbary Skrzypek odkryte zostały już dawno. Według dostępnych dokumentów pracę w Urzędzie Rady Ministrów rozpoczyna w 1980 roku. W Polsce w tym czasie panuje specyficzna atmosfera. Narastał bunt społeczny, spowodowany upadkiem gospodarczym. W końcu dochodzi do Strajku Sierpniowego i powstaje Solidarność. Ludzie masowo występują z partii. Topnieją Szeregi Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. W tym czasie przyzwoici ludzie nie idą do pracy w komunistycznym Urzędzie Rady Ministrów, to jedno. A po drugie i może ważniejsze w tym policyjnym, totalitarnym systemie, stanowiska w URM objęte są tak zwaną nomenklaturą. Nie jest możliwym, aby sekretarką generała Michała Tomaszewskiego, szefa gabinetu Wojciecha Jaruzelskiego została osoba przypadkowa, nie prześwietlona przez odpowiednie służby.  W tym systemie nie istniała taka możliwość. Stanowiska takie mogły objąć tylko najbardziej zaufane osoby. Mało tego, Skrzypek pracowała także w Kancelarii Tajnej Urzędu Rady Ministrów. Tam to już naprawdę nie było możliwym  było zatrudnić kogoś z ulicy. Osoby z Kancelarii Tajnej dostęp miały do poufnych dokumentów. Pracować tam mogły tylko osoby zaliczone do najbardziej zaufanych zwolenników, komunistycznego reżimu.

Pani Barbara Skzrypek należała do tego zaufanego grona komunistycznych notabli, nie z racji stanowiska, funkcji, ale z racji umiejscowienia i dostępu do informacji.

Póżniej na ulicach pojawiają się czołgi, Jaruzelski wprowadza stan wojenny, Barbara Skrzypek pozostaje na stanowisku.   Zmieniają się ministrowie, generałowie, Barbara Skrzypek jest na posterunku, niezależnie, czy premierem jesr Jaruzelski, czy potem Messner.W tym czasie Polacy masowo odają, jeżeli je piosiadali, legitymacje partyjne. Wśród tak zwanych normalnych ludzi,  w tym czasie wstyd przyznać się do pracy dla „Czerwonego”. Barbara Skrzypek jako część inwentarza po kancelarii Wojciecha Jaruzelskiego, niejako z urzędu trafia do Kancelarii Lecha Wałesy i szybko zaprzyjaźnia się z braćmi Kaczyńskimi. Kiedy odchodzi generał Michał Janiszewski, jeżeli wierzyć przekazom prasowym, Skrzypek chce odejść, ale Kaczyński ją zatrzymuje. Dochodzi do jednego z najdziwniejszych, najbardziej zaskakujących, szokujących, transferów personalnych III RP. Oto zaufana komunistycznej elity, staje się z bliskim współpracownikiem polityka, który głosi chęć dekomunizacji, lustracji i rozliczenia się z komunistyczną przeszłością.

W ogóle zaczynają się dziać dziwne rzeczy, elita PiS bierze udział w prywatyzacji państwowego molocha Prasa Książka Ruch. Prywatyzacja ta, do dzisiaj czeka, na swojego historyka, w każdym bądź część tego majątku, smakowitego kąska po kompanii, która w czasie PRL kontrolowała 90% rynku prasy i książek przypada, partii braci Kaczyńskich.Historia tej prywatyzacji tego prasowego molocha to jeden z przykładów uwłaszczenia nomenklatury, w tym przypadku ludzi PiS. W przeszłości pojawiały się postulaty powołania Sejmowej Komisji Śledczej dla zbadania kulis tej prywatyzacji.

Barbara Skrzypek z prezesem związana jest od co najmniej 27 lat. W 1990 roku była sekretarką Kaczyńskiego, kiedy ten kierował Kancelarią Prezydenta Lecha Wałęsy . Już wówczas była mu bardzo oddana. Poza pracą w biurze jest także członkiem rady nadzorczej w spółkach Srebrna (ma też w niej udziały) oraz Forum SA.  W efekcie przekształceń własnościowych pozostaje spółka ‘Srebrna”. W spółce Srebrna Kaczyński zatrudnia Pana Kujdę, który w przeszłości był tajnym świadomym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa. Twarzą likwidacji przez PiS niezależnych sądów jest komunistyczny prokurator Piotrowicz, zaś ojciec sędziego Kryże, z PiS skazywał rotmistrza Pileckiego na karę śmierci. Prezes partii krytykuje postkomunistyczne elity, ale jak popatrzeć tak na dobrą sprawę tkwi po uszy tkwi w systemie komunistycznym, związany jest z postkomunistycznymi elitami. Prezes mówi jedno, zaś robi zupełnie coś innego. Jarosław Kaczyński nawołując do likwidacji postkomunistycznej przeszłości okazuje się cynicznym kłamcą, zaś zacząć powinien od siebie. Oczywiście Barbara Skrzypek, może posiadać ogromną wiedzę właśnie na temat prywatyzacji, dzięki której uwłaszczył się PiS. Z tego powodu może czuć się bezpieczna.

Foto: Polityka

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: