Fundusz Sprawiedliwości, prywatny fundusz Zbigniewa Ziobry

2
87


Ostatnie dni przynoszą wysyp afer finansowych związanych z zaborem mienia publicznego przez instytucje związane z politykami Prawa i Sprawiedliwości. Wczoraj  opisywaliśmy przekazanie 20 milionów złotych między innymi  polonijnemu historykowi Markowi Chodakiewiczowi, związanemu z PiS, ze środków Polskiej Fundacji Narodowej. Dzisiaj dowiadujemy się o poważnych nieprawidłowościach w w tak zwanym Funduszu Sprawiedliwości. Mówimy o znacznych środkach. Fundusz ten miał służyć pomocą ofiarom przestępstw. Tymczasem raport Najwyższej Izby Kontroli wskazuje, że przynajmniej 33 miliony złotych wydatkowano  z tego Funduszu niezgodnie z przeznaczeniem, pieniądze płynęły do instytucji związanych z Solidarną Polską Zbigniewa Ziobry.

Pieniądze wydawane są zupełnie nietransparentnie.

Pieniądze z Funduszu Sprawiedliwości wydatkowanych na promocję, na ogłoszenia. Na ogłoszenia wydatkowano 15 milionów złotych z Funduszu Sprawiedliwości.

Pieniądze dostawały rozmaite organizacje związane z politykami Solidarnej Polski.

W jakim kraju żyjemy, pytali politycy Koalicji Obywatelskiej w trakcie konferencji prasowej.  PiS pomylił nazwy. Fundusz Prawa i Sprawiedliwości, to nie jest Fundusz Prawa i Sprawiedliwości.

Mamy do czynienia ze skandalem. Pieniądze, które miały stanowić pomoc dla ofiar przestępstw, trafiają na wsparcie jednej z partii tworzących tak zwaną Zjednoczoną Prawicę, na wsparcie PiS-u i Solidarnej Polski.

Politycy opozycji domagali się, aby premier Mateusz Morawiecki zdymisjonował ten zły skład tak zwanego Ministerstwa Sprawiedliwości.

Posłuchajmy konferencji prasowej zorganizowanej na ten temat.

Foto Super Express

Wideo: @Platforma News

2 Komentarze

  1. Pan prof. Adam Strzembosz zaapelował do premiera – żeby ten odwołał tą miernotę i szkodnika Ziobrę. Pinokio będąc na etacie premiera, notabene kukiełka prezesa udał, że nie słyszy, a sam Ziobro człowiek bez honoru (to powszechna opinia!) ani myśli ustąpić ze stanowiska. Pluj w oczy…itd. Prezes na którego pewnie Ziobro nazbierał “bumagi” (kompromitujące dowody) też zamilkł. “Srebrna” i cisza.

  2. Dodam, że PO i Schetyna milczą w sprawie apelu profesora Strzembosza. Nie widać poparcia dla profesora i jego apelu o odwołanie szkodnika Ziobry. Pakt o nieagresji Grzegorz-Jarosław? Widać to po kampanii wyborczej. Pani Kidawa-Błońska wzięta w ostatnie chwili i naznaczona na przyszła premier “odpuściła sobie” prezentowanie programu, którego nota bene nie ma i pokazuje się swoim wyborcom. W ten sposób to niczego nie wygrają i o to im (Schetynie) chodzi.

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: