Czy Ameryce z Polską jeszcze po drodze?

0
84


Amerykańska elita zaczyna zdawać sobie sprawę z tego, iż Polska przestaje być wiarygodnym sojusznikiem Ameryki. Co więcej antydemokratyczne działania polskiego rządu mogę stać w sprzeczności z militarnymi celami jakie stawiają sobie Stany Zjednoczone. Kongres powinien nalegać, aby Pentagon przeprowadził ocenę, czy i w jakim stopniu “antydemokratyczne działania polskiego rządu” utrudniają obecne lub przewidywane cele wojskowe USA – pisze “Foreign Policy”. Melissa Hooper , szanowana w Waszyngtonie obrończyni praw człowieka.  Autorka kieruje pracami prestiżowej  i wpływowej organizacji Human Rights First. Warto zwrócić uwagę na poglądy przez nią wyrażane.

‘Artykuł w Foreign Policy jest niezwykle istotny. Pismo to, w znacznej mierze kształtuje poglądy amerykańskiej elity na politykę zagraniczną, definiuje to, co nazywamy amerykańskim interesem.  Antydemokratyczne działania polskiego rządu powodują, że Polsce i Stanom Zjednoczonym może być z Polską, coraz bardziej nie po drodze. To chyba pierwszy taki moment w najnowszej historii, kiedy sojusz z Polską może okazać się dla Ameryki realnym kłopotem.

Powiedzmy sobie szczere, Polacy mogą bagatelizować „Foreign Policy”, jednak to właśnie to pismo posiada ogromny wpływ na politykę USA, na rozumienie polityki zagranicznej w Waszyngtonie. Nic nie pomoże niepoważne ujadanie polskiego ambasadora w Waszyngtonie i zaklinanie przez niego rzeczywistości. Do tego w tej chwili ogranicza się Jego misja.

eAutorka analizy nie zostawia suchej nitki, na gotowej do podpisania umowie wojskowej między Polską a Stanami Zjednoczonymi.  Zdaniem autorki umowa ta źle przysłuży się polskiej demokracji, nagradza bowiem rząd odchodzący od demokracji, który wprowadza w Polsce system autorytarny. Trudno jest przekonać kogokolwiek do wspierania Ameryki, w jej krytyce Rosji, kiedy jeden z najważniejszych sojuszników wprowadza system podobnie represyjny.

Ponadto umowa posiada wyłącznie propagandowy charakter. Dodatkowych  1000 żołnierzy amerykańskich w układzie sił niczego nie zmienia. Ponadto polski sojusznik w związku z chaotyczną polityką PiS, wymianą całej kadry dowódczej, wstrzymaniem praktycznie programu modernizacji armii, przedstawia niewielką wartość.  Polacy dali  w kampaniach: irackiej i w Afganistanie dali się poznać jako wierny sojusznik.  Obecnie – zauważmy – rząd PiS ten dorobek rozmienił na drobne.  Kadry dowódczej, którą rząd PiS tak chętnie wymienił, nie szkoli się w kilka dni. Potrzeba lat.  Antoni Macierewicz  tworząc jednostki obrony terytorialnej wprowadził chaos i brak kompetencji, podniósł do rangi cnoty.

Umowa, która zostanie podpisana może zachęcać polski rząd do dalszych nadużyć. Być może utwierdzi, nie odpowiedzialny polski rząd, że pozostanie bezkarny , we wprowadzaniu autorytarnych rządów.  To zupełnie niepotrzebne, dla NATO nic dobrego z tego nie wyjdzie.

Dodajmy od siebie, iż sojusz i wspólnota interesów budowana musi na wspólnych wartościach, sojusz to znacznie coś więcej niż zakup przez Polskę kilku nowoczesnych samolotów. Jeżeli już, Polska powinna zakupić 72 myśliwce.  Mariusz Błaszczak, chyba ma Polaków za idiotów, jeżeli myśli, iż zakup 32 maszyn cokolwiek zmieni.

Foto: iBedeker

Opracował AJ

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: