Coraz więcej nazwisk w polskiej Watergate

1
164


W polskiej aferze Watergate pojawia się coraz więcej nazwisk, dowiadujemy się o nowych sędziach, związanych z Ministerstwem Sprawiedliwości, ze Zbigniewem Ziobro, którzy płacili składki hejterce. Porównanie do afery Watergate ma swoje głębokie uzasadnienie. W obu przypadkach w ramach struktur rządowych, działała  zorganizowana grupa o charakterze przestępczym. W USA grupa tak zwanych „hydraulików”.

W przypadku amerykańskiej  afery Watergate, grupa 5 osób, byłych pracowników CIA miała włamać się do siedziby Partii Demokratycznej. Grupa zadanie wykonała, weszła do siedziby Demokratów, jednak została aresztowana przez lokalnego, waszyngtońskiego policjanta.  Dopiero długie dochodzenie, prowadzone między innymi przez Kongres USA, ale także przez dwóch dziennikarzy Washington Post, wykazało, że grupa przestępcza działała na osobiste zlecenie prezydenta USA Richarda Nixona, ktory chcąc uniknąć formalnego odwołania przez Kongres, podał się do dymisji.

W polskiej Watergate zorganizowana grupa przestępcza działała w Ministerstwie Sprawiedliwości, o jej istnieniu rzekomo nie wiedział szef resortu, Zbigniew Ziobro.  Jeszcze dzisiaj, we wtorek 27 sierpnia zapewniał o tym premier Mateusz Morawiecki.   W amerykańskiej Watergate, szukano haków na politycznych przeciwników, identycznie jak w polskiej odmianie Watergate. Tutaj także celem byli ludzie uznani za politycznych przeciwników władzy, hejt dotyczył sędziów krytycznych wobec zmian wprowadzanych przez Ziobrę.

Oczywiście wyobrażam sobie scenariusz, w ktorym na przykład Sejmowa Komisja Śledcza udowodni, iż Ziobro wiedział i na bieżąco był informowany o działaniach  zorganizowanej grupy przestępczej, ulokowanej w Ministerstwie Sprawiedliwości. W przypadku amerykańskiej Watergate parlament prowadził dochodzenie. Tak samo powinno być, w przypadku polskiej Watergate. Można znaleźć podobieństw  więcej. Dziennikarzy Washington Post wspierał dobrze poinformowany mężczyzna określony jako „Głębokie gardło”. Nie przekazywał on dziennikarzom żądnych poufnych dokumentów, radził jedynie gdzie szukać. Radził, aby dziennikarze WAPO szli szlakiem pieniędzy, jakie otrzymywali „Hydraulicy”.

W polskiej Watergate, jedna z hejterek przeszła na jasną stronę mocy.  Ujawnia ona coraz więcej ciekawych informacji. W tej chwili nie wiemy, dokąd one nas zaprowadzą.

Foto: tok.fm.pl

Wideo: Zbyszek G

1 Komentarz

  1. Ja nie jestem absolutnie zainteresowany by wiedzieć gdzie nas informacje zaprowadza
    ja chce wiedzieć gdzie zaprowadza przestępców ?

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: