Będzie 10 nowych podatków Kaczyńskiego

1
19311

Trochę wstyd, iż Polacy dowiadują się o stanie finansów publicznych z dokumentów adresowanych do Brukseli, a premier polskiego rządu nie chce tej prawdy Polakom powiedzieć.

Sytuacja zaś nie nastraja optymistyczna. Rząd PiS, co otwarcie przyznaje w dokumencie wyslanym do Brukseli doprowadził do powstania ogromnej dziury budżetowej.

Dziura ta ma zostać zasypana nowymi podatkami i podwyżkami podatków już istniejących. Powstaje w ten sposób podatkowa  „10” Kaczyńskiego.

Z pieniędzy podatników popłynąć mają pieniądze na kampanię wyborczą PiS-u

Nowe podatki dotykają wszystkich.

Trzeba sobie powiedzieć jasno, informacje o prawdziwym stanie fiansów publicznych dowiedzieliśmy się z dokumentów, które polski rząd musi składać w Brukseli, gdyż wymagane jest to prawem europejskim. Gdyby Polska nie była dzisiaj członkiem Unii Europejskiej, Polacy nie dowiedzieliby się jaki jest stan faktyczny finansów publicznych i jakie podatki rząd zamierza podnosić albo jakie nowe podatki chce wprowadzić.

Posłowie Koalicji Europejskiej, już kilka tygodni temu domagali się pełnej informacji na temat budżetu państwa, ale informacji takiej nie otrzymali, nie odbyła się sejmowa debata na ten temat.

Nowych podatków jest rzeczywiście sporo. W dokumencie jaki przesłany został do Brukseli podano, ile pieniędzy rząd zamierza uzyskać z podwyżki na przykład podatku CIT, ale nie wiemy, ile ma wynosić podwyżka tego podatku. Wiemy, iż rząd PiS zamierza podnieść akcyzę na alkohol, ale nie wiemy ile podwyżka ta wyniesie. Wiemy, że rząd planuje zwiększenie opodatkowania samozatrudnionych, ale nie znamy skali podwyżki tego podatku. Wiemy, że rząd zamierza podnieść akcyzę na papierosy, wkrótce pewnie poznamy skalę tej podwyżki.

W przypadku podatku CIT rząd zamierza podnieść ten podatek już w roku 2020.

Opozycja domaga się uczciwej sejmowej debaty o stanie finansów państwa. Trzeba pamiętać, iż ta dziura budżetowa Morawieckiego powstała w czasie doskonałej koniunktury gospodarczej na świecie. Mimo to, w czasie gdy gospodarka szybko rosła, gdy wiele państw Unii miało nadwyżkę po stronie dochodów, w Polsce tworzono wielką dziurę budżetową. W przypadku pogorszenia się koniunktury może to oznaczać budżetową katastrofę.

Niech PiS powie otwarcie jakie podatki pragnie podnieść? Na konwencjach wyborczych premier Morawiecki opowiada, że jest świetnie, tymczasem z dokumentów wynika zupełnie coś odmiennego.

Podczas konwencji wyborczych dowiadujemy się jak to rząd uszczelnił VAT, tymczasem z oficjalnych rządowych dokumentów okazuje się, iż dziura VAT jest znacznie wyższa, od średniej unijnej.

Nie może byc tak, iż w sobotę Kaczyński rozdaje miliardy, a w poniedziałek Morawiecki po cichu zabiera więcej.

Foto: Forsal

Wideo: @Platforma News

1 Komentarz

  1. Teraz wszyscy lamentują jakie to pisiory niedobre. Głupi naród i tyle. Tak się dzieje, gdy głupcy idą do urny a młodym nie chce sie tyłka ruszyć. Też niech narzekają. I będą narzekać. Jeszce przez długie lata, kiedy jeszcze nasze dzieci będą musiały naprawiać to co pis zepsuł.
    Znowu polska na szarym końcu Europy.

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: