Adam Mazguła: Uległość – to poddaństwo!

2
202
Arch. Adama Mazguły

Nie sposób nie zauważyć kolejnego tekstu płk. Adama Mazguły. Jego świetne pióro i nadzwyczajna wiedza wynikająca z niecodziennego doświadczenia przynoszą wartościowe rozważania, które są nam potrzebne jak roślinom deszcz. Cieszymy się, że nowych działaczy przybywa i niosą oni z sobą nową myśl o Polsce. A oto płk. Mazguła:

Kiedy służyłem w Iraku zauważyłem, że całą wiedzę o pojęciach dobra i zła, biorę z mojego kręgu kulturowego, które nie przystaje do panujących tam warunków. My z Konwencją Genewską i prawami kobiet, oni z ucinaniem głów i porywaniem dziewczynek. My z szacunkiem do wiary i z zasadą nie wchodzenia z bronią do meczetów i kościołów, oni tam właśnie umieszczali dowództwa terrorystycznych struktur, magazyny broni i amunicji. Stosowali swoje prawo, ale jeśli tylko byli w tarapatach, odwoływali się do naszej zachodniej kultury. Tak, więc mogli zabijać w zamachach, ale nie wolno było im nic zrobić, bo przecież nas obowiązują prawa człowieka – ich prawa, zagwarantowane przez naszą cywilizację.

Dzisiaj Kaczyński i jego spółka ze znacznie ograniczoną odpowiedzialnością, podgrzewając atmosferę w kraju i realizując swój styl zarządzania przez kryzys, mówi o totalnej opozycji. Tymczasem stworzył machinę propagandy totalnej. Buduje medialne imperium państwa opartego na kłamstwie i narzuca wszystkim innym mediom, potrzebnej mu narracji. Zastrasza opozycję, kpi z niej, że jest słaba i nawet, że on może ją reprezentować.

Stworzył on potężny aparat współczesnych ubeków w organizacjach opozycyjnych, armię tysiącach płatnych hejterów na forach internetowych, kościelnych opluwaczy smoleńskich i katolickich talibów regionalnych. Wszystko dla swojej fobii, umiłowania władzy i zemsty na ludziach, których nienawidzą, bo są od nich lepiej wykształceni, wychowani, przyzwoici, przygotowani do życia społecznego i w tolerancji światopoglądowej.

Tak jak w Iraku talibowie, tak tu, PiS wykorzystuje inny krąg kultury bruku i prostactwa w stosunku do ludzi myślących i inteligentnych. Wystarczy, że nazwą ludzi kulturalnych ubekami, komunistami, złodziejami, kanaliami…, a ludzi kulturalni nie lubią być opluwani kłamstwami, więc schodzą im z drogi. Nie chcą dyskutować, zniżać się do poziomu tych biednych ludzi. Znamienne, że PiS rozgłasza sytuację odwrotną, że to ich elektorat jest opluwany i niszczony przez totalną opozycję. Kościoły, gdzie PiS umieścił swoje filie nienawiści, są według nich, bez pardonu atakowane, bo „ubecy walczą z wiarą chrześcijańską”. Zniewolone, biedne ofiary opozycyjnej nagonki muszą się bronić.

Tak PiS buduje przewagę, poprzez inicjatywę w zniechęcaniu do prezentowania własnego zdania, do protestów i zmusza do uległości.

To odwracanie ról – zamiana oprawcy w prześladowanego – ma niewyobrażalny skutek propagandowy. Parafianie, słysząc jak są prześladowani czują potrzebę walki, opowiedzenia się po stronie prześladowanych jedynie prawdziwych Polaków i katolików.

Taki model propagandy jest skuteczny i możliwy tylko wśród ludzi, którzy niewiele wiedza o świecie, zacofanych, podatnych na głos fałszywych autorytetów i proroków, zwykłych kłamców wspieranych przez medialny przemysł pogardy dla zwykłej ludzkiej przyzwoitości.
W obliczu takiego totalnego zagrożenia wielu już się poddało i czeka na wymiar kary za to, że ośmielili się bronić demokracji. Zniewalają ich sondaże, które też przecież są pod kontrolą kaczystów.
Partie opozycyjne nie mobilizują swoich członków do aktywności, a wykorzystują i konsumują wizerunkowo protesty KORD-u, KOD-u, Obywateli RP, Strajku Kobiet i innych organizacji. Nie składają, zgodnie z prawem wniosków o ściganie ludzi, którzy niszczą konstytucję, trybunał, system prawny, niszczą wojsko, kpią z policji, wspierają nazizm… Przecież to się kwalifikuje na delegalizację partii PiS.

Na co czekają? Aż PiS będzie mógł uruchomić wprowadzone już prawo, które pozwala bez przyczyny i do każdego zapukać o 6 rano i przeszukać mu dom i wszystko, co posiada. Aż będą mogli zabrać z domu prywatne rzeczy, komputery, dyski i co tylko będą chcieli, bo coś wobec kogoś podejrzewają. Mogą bezpodstawnie rzucić oskarżenie o terroryzm i zatrzymywać ludzi bez przyczyny i nakazu. Zamykać na wieloletnie kary za opozycyjność.
Czy tego naprawdę nie widzicie?

Powstaje, więc pytanie, dlaczego tego jeszcze PiS nie robi? Odpowiedź jest banalnie prosta, bo chociaż bardzo wiele już uczynili, to jeszcze nie podporządkowali sobie sądownictwa, nie zniszczyli niezawisłości sędziów. Wspierani przez obywateli sędziowie, początkowo bierni i jakby nieobecni, teraz stanowią wzór solidarności zawodowej w walce z bezprawiem. Żadne inne środowisko zawodowe nie jest tak zdecydowane w oporze do tej podłej zmiany jak prawnicy. Mimo to, są już przetrzymywani ludzie w więzieniach, bo system losowania sędziów do sprawy jakoś tak dziwnie działa, że w sprawach politycznych orzekają tylko ci sami sędziowie, a jeśli np. skarży się Krystyna Pawłowicz na Jerzego Owsiaka, albo W. Sadowski przeciwko TVP, to orzekającym jest ten sam sędzia i skazuje tego ostatniego.

Niepewni efektów czekamy na wybory, jeśli przegramy z totalną propagandą podłości, to na lata, może i na dziesięciolecia pożegnamy demokrację w Polsce. Zapełnią się więzienia, Polska nie będzie członkiem Unii Europejskiej, a zależnym od Rosji państewkiem wyznaniowym i to bez zdrady Jałtańskiej, ale na wskutek własnych decyzji.

Zasłonięcie opaską totalnej propagandy oczu Polaków skończy erę obywatelskiej państwowości i otworzy rozdział poddaństwa, terroru katolickiego i prostactwa. Oby Polacy, chociaż tym razem byli mądrzy przed szkodą.

Morderstwo Pawła Adamowicza stworzyło nowa sytuację polityczną, która wypływa z oburzenia społecznego. Tworzy się sytuacja rewolucyjna. Czas na inicjatywy i odwagę w przekonywaniu innych do aktywności społecznej, do udziału w wyborach i czynnych protestach.

Nie czas na uległość, która jest poddaństwem.

ADAM MAZGUŁA, pułkownik, działacz społeczny, Nysa

2 Komentarze

  1. Wyjątkowo ten tekst przypasował do sytuacji ogórkowej, która się wydarzyła chwilę po nim. Czarneckiego Ryszarda zapowiedź, że w Parlamencie Europejskim, który tak niesłusznie go zwolnił z roli, będzie żądał wysłuchania w sprawie przeszkadzania prawdzie przez opozycję, dodaje humoru. Choć np. nasza autorka Gabriela Lazarek – obecna w czasie wydarzeń dostała wezwanie na policję. W Cieszynie ją znaleźli. Przedtem policja tamtejsza interesowała się organizowanymi przez nią i kolegów demonstracjami, o czym pisaliśmy.

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: