ABW próbuje zastraszyć posłów opozycji

1
846

W Polsce zaczynają dziać się rzeczy niesamowite.  Władza, w nieudolny moim zdaniem sposób, widząc, że traci grunt pod nogami, usiłuje zastraszyć opozycję przywiązaną do demokratycznych wartości. Posłowie opozycji otrzymali otrzymali dziwaczne pisma przedsądowe, w którym Piotr Pogonowski, szef ABW, wzywa posłów opozycji do zaprzestania naruszania jego dóbr osobistych jako szefa Agencji Bezpieczeństwa. Poinformowano o tym na specjalnie w tym celu zwołanej konferencji prasowej.

Osobiście ze swojej strony, jako Andrzej Jarmakowski  radzę posłom opozycji, aby do Pana Pogonowskiego wysłali zaproszenie na badania przed psychiatryczne. Treść jego pisma jest tak absurdalna, że może on mieć coś z głową.

Odsuwając żarty na bok, warto zauważyć, o czym mówiono podczas konferencji, iż pan Pogonowski używa do zastraszania opozycji instytucji państwa. No, oczywiście posłowie nie dadzą się zastraszyć, nie przestraszą się gróźb pana Pogonowskiego, moim zdaniem nieudolnego szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.  Wykorzystuje on instytucje państwa do dochodzenia rzekomo zagrożonych jego dóbr osobistych. Pan Pogonowski winiem zamiast zastarszenia posłów opozycji zająć się aferą taśmową Jarosława Kaczyńskiego, a nie straszeniem przyzwoitych ludzi. Kolejny nominat PiS-u traktuje państwo jako swoją własność.

Politycy opozycji nikogo przepraszać nie będą, aktualne pozostają wszystkie pytania dotyczące powiązań czołowych polityków PiS ze spółką „Srebrna”. Pan Pogonowski nie może wypierać się swoich związków ze ‘Srebrną” był pełnomocnikiem tej spółki. Argumentacja w piśmie Pogonowskiego jest żenująca, dowodzi ona, że szef ABW  zamiast walczyć z przestępcami, wykorzystuje służbę do walki z opozycją.

Co najbardziej zabolało Pogonowskiego? To, iż opozycja wnioskuje o jego zawieszenie, do czasu, wyjaśnienia afery spółki „Srebrna”.

W trakcie konferencji prasowej, posłowie, opowiadając o próbach zastraszania opozycji, zwracali uwagę na zawrotną karierę Pogonowskiego. W czasie nieco ponad roku awansował on o 17 stopni wojskowych, od kaprala do pułkownika. Normalnie wojskowemu taka droga zajmuje 18 lat. Mamy do czynienia z błyskawiczną karierę.  Pogonowski jest jednym z tysięcy pisowskich Misiewiczów. Agencją Bezpieczeństwa Wewnętrznego kieruje facet z błyskawicznego awansu,  może wierny PiS-owi, ale pozbawiony kompetencji.

Pan Pogonowski kłamie opowiadając, iż nie jest związany  PiS-em. Startował do Sejmu z list PiS-u, był członkiem Rady Programowej Prawa i Sprawiedliwości.Dowodów na powiązania Pogonowskiego z PiS-em jest aż nadto. Dzisiaj ABW, Prokuratura winne zajmować się nie posłami opozycji, wolnymi mediami, tylko taśmami Kaczyńskiego i „Srebrną”’.

Dwa dni temu na Nowogrodzkiej odbyła się narada działaczy PiS. To po tej naradzie uaktywniły się służby, rozpoczęto akcję zastraszania opozycji. Pokazuje to jak bardzo upolitycznione jest dzisiaj państwo, pokazuje, że państwo służy tylko jednej opcji politycznej.

Zapraszamy do wysłuchania nagrania z konferencji prasowej.

Wideo: @Zbyszek G

FotoPiotr Pogonowski : WP Wiadomości

1 Komentarz

  1. Jednego kaprala ktory zostal Kanclerzem Polacy pamietaja do dzis.Ten nasz chocby sie zesrau to przy Jarkaczu wyzej dupy nie podskoczy.Za rok o tej porze wszyscy tego rodzaju “czlekoksztaltni” beda sie o te
    “belki” potykac przewracajac sie az zobacza “gwiazdki”.
    Mam nadzieje,ze przyszli rzadzacy nie pojda sladem POpapranych z lat 2007 – 2015 i rozlicza “Kaczoryzm” do spodu!

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: